Ekstraklasa
Mecz
2 kolejka Ekstraklasy, Sobota, 8 sierpnia 2009, godzina 18:45
![]() |
Ruch Chorzów | 2:0 |
Piast Gliwice | ![]() |
||
Relacja LIVE! | ||||||
| 25 min. Grodzicki 53 min. Sobiech | ![]() | |||||
Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa) | ||||||
| Baran Nykiel | ![]() | Szmatuła | ||||
| 84 min. Grodzicki | ![]() | |||||
Piłkarskie święto w Chorzowie, spora rzesza fanów Ruchu i Piasta w świetny sposób kibicowała swoim zespołom. Ta atmosfera udzieliła się zawodnikom i już na początku gliwiczanie mieli okazje na to, aby wyjść na prowadzenie. Rzut wolny wykonywał Muszalik, jednak Pilarz rozwiał wszelkie nadzieje na bramkę. W 7. minucie zdziwienie graczy Dariusza Fornalaka, gdyż sfaulowany został Olszar, a sędzia nie wskazał na wapno. W 15. kolejna kontrowersyjna sytuacja. Na spalonym był Sobiech, gwizdek milczał i na szczęście przyjezdnych Szmatuła zachował zimną krew. Po okresie nudnej gry, trybuny pobudził Straka, który znalazł się niekryty na 20 metrze i minimalnie chybił. Ta okazja była zapowiedzią bramki jaka padła chwilę później po rzucie rożnym. Dośrodkowanie gospodarzy było na tyle precyzyjne, że Grodzickiemu pozostało tylko przyłożyć głowę. Kolejna drzemka bohaterów sobotniego wieczoru i w 39. minucie po wrzutce Grzyba bliski podwyższenia był Sobiech. To nie koniec szturmu graczy Waldemara Fornalika. Mocnym strzałem golkipera Piasta sprawdził Sobiech i na raty obronił Szmatuła. Odpowiedź gliwiczan natychmiastowa, uderzenie Smektały, niestety kąt okazał się zbyt ostry, aby zaskoczyć Pilarza. Zmiana stron nie przyniosła poprawy. Prawa strona niebiesko-czerwonych nadal była dziurawa niczym sitko i przez które z wielką swobodą przedostawali się niebiescy. Koncert strat kontynuował Muszalik, dzięki jego "podaniu" Grzyb był bardzo blisko zdobycia bramki. W 54. minucie dziecinny błąd Kowalskiego, gdyż dał sobie zdjąć piłkę z nogi Sobiechowi, który bez skrupułów pokonał Szmatułe. Gol wyraźnie podłamał skrzydła piastunkom, bo wyraźnie miały problemy ze stworzeniem sobie okazji. Ruch gniótł i grał z wielką z wielką łatwością. W 80. minucie powinno być 3:0, po penetrującym zagraniu Grzyba, Sobiech nie był w stanie skierować ją do bramki. Chwilę później Grodzicki sam na sam i... fatalnie przestrzelił. W 84. minucie przed ogromną szansa stanęli goście, Maciejak wychodził sam na sam i sfaulował go Grodzicki za co ujrzał "czerwo". POMECZOWE WYPOWIEDZI Trenerski Dwugłos: Dariusz Fornalak (trener Piasta): - Moja wypowiedź będzie krótka i syntetyczna. Nie można ugrać trzech punktów jeżeli się nie strzela ani razu celnie na bramkę. Można myśleć o remisie, ale i tu trzeba mieć szczęście, którego nam dziś zabrakło. Waldemar Fornalik (trener Ruchu): - Chcieliśmy bardzo wygrać, bo wracamy na Cichą i było widać, że chłopcy byli zdeterminowani, bo grali agresywnie i stworzyli sobie okazje. Mankamenty są, ale spotkanie było diametralnie inne od tego niż Wisła Kraków. Trzeba się cieszyć z trzech punktów. Pod Szatniami: Jarosław Kaszowski (Piast Gliwice): - Siedzi to już nam w głowie, znowu błędy w defensywie… Ciężko tak na szybko powiedzieć co było złe, ale mogliśmy zrobić znacznie więcej. Grało się dzisiaj bardzo ciężko, Ruch stworzył sobie bardzo dużo sytuacji. Nie mieliśmy w planach grać takich długich piłek, wręcz przeciwnie. Nie wiem, ciężko mi mówić po meczu przegranym w takim stylu. Mamy zero punktów i to nie jest najgorsze. Nie mamy zbyt dużo czasu na rozmyślanie, za tydzień kolejny mecz, który musimy wygrać. Wygrywaliśmy w sparingach, ale widać sparingi to nie liga. Kibice pomagali nam jak mogli, do ostatniego gwizdka to słyszeliśmy. Nic już teraz nie zrobimy, przegraliśmy, to najgorsze co może być. Mariusz Muszalik (Piast Gliwice): - Po pierwszej połowie przyjęliśmy grę Ruchu. Oni w pierwszej połowie grali długimi piłkami, a my staraliśmy się spokojnie rozgrywać. Z naszej strony była zbyt mała ruchliwość w grze, jeśli nikt się nie pokazuje do gry, to trzeba piłkę kopnąć do przodu. Tak nie możemy grać, bo nie mamy napastników do walki o górne piłki. Musimy taką grę jak najszybciej zmienić. Założenia przedmeczowe były takie, żeby grać na jeden-dwa kontakty, długo utrzymywać się przy piłce. Daliśmy sobie narzucić styl gry Ruchu i tym nas pokonali. Musi być nerwowo, musi się zrobić w szatni gorąco. Nie możemy sobie pozwolić na żadne rozluźnienia. Mamy zero punktów i mecz u siebie, który trzeba wygrać. Nie chcę komentować mojej gry z Kamilem Wilczkiem, faktycznie, może nie zagrywamy tych piłek do napastników, ale na przykład dzisiaj piłki przelatywały przez druga linię górą i ciężko jest cokolwiek zrobić z piłką zawieszoną na wysokości drugiego piętra. Musimy się skupić na grze dołem, bo to nam najlepiej wychodziło. Jeśli zaczniemy grać, to wierzę, że będzie dobrze. Jakub Szmatuła (Piast Gliwice): - Nie udało mi się nic wybronić, szkoda, bo bardzo chciałem pomóc zespołowi. Chcieliśmy wygrać albo zremisować, a nie udało się. Teraz trzeba się skupić na meczu z Zagłębiem. Nie załamujemy się, gramy dalej. Mateusz Kowalski (Piast Gliwice): - Wynik mówi sam za siebie. Kiedy zaczynaliśmy grać piłką pod koniec pierwszej połowy, to dochodziliśmy do jakichś sytuacji. Straciliśmy jednak dwie bramki, a kto w futbolu traci bramki ten przegrywa. Proste. Nie wiem dlaczego graliśmy długie piłki, wystarczyło pograć parę razy po ziemi i byliśmy z przodu. My uparcie, niepotrzebnie wrzucaliśmy te piłki do przodu. Przegraliśmy dwa mecze, teraz musimy podejść do kolejnego tak, żeby go za wszelką cenę wygrać. Artur Sobiech (Ruch Chorzów): - Jak to się mówi, w domu jest zawsze najlepiej. Dopisali kibice, dopisała nam nowa murawa. Cieszy zwycięstwo w derbach z Piastem. Piłka szukała mnie dzisiaj w polu karnym, więc nie pozostało mi nic innego, jak zdobyć bramkę. Tomasz Brzyski (Ruch Chorzów): - Lubię grać z pierwszej piłki., czasem to wychodzi dobrze, a czasami jest to niepotrzebne. Cieszę się, że dzisiaj moje zagranie przyniosło bramkę. Piast grał swoją piłkę, jak w poprzednim sezonie, czekali na swoją okazję, ale graliśmy dobrze w defensywie i mieli tych sytuacji bardzo mało. | ||||||
Łukasz Partyka |
||||||
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
| sebol 2009-08-06 11:07:00 Wygramy! Wygramy! Wygramy! Ruch pokonamy! 0:2! | |





Sobiech
Pułkowski