Ekstraklasa
Mecz
3 kolejka Ekstraklasy, Sobota, 15 sierpnia 2009, godzina 17:00
![]() |
Jagiellonia Białystok | 2:0 |
Korona Kielce | ![]() |
||
Relacja LIVE! | ||||||
| 35 min. Igor Lewczuk 82 min. Tomasz Frankowski | ![]() | |||||
Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom) Widzów: 5600 | ||||||
| Król Stano | ![]() | Jacek Markiewicz Dariusz Łatka Krzysztof Gajtkowski Edi Andradina | ||||
Piłkarze Jagiellonii wykorzystali atut własnego boiska i odnieśli pewne zwycięstwo nad gośćmi z Kielc. Dla zawodników "Jagi" jest to drugie zwycięstwo z rzędu. Brakuje im jeszcze jednego żeby zlikwidować ujemny bilans punktów. Pierwsze wyjazdowe spotkanie Korony w tym sezonie rozpoczęło się udanie dla Kielczan. Gra piłkarzy Marka Motyki mogła się podobać głównie za sprawą aktywnego w pierwszym fragmencie gry Pawła Buśkiewicza. Jagiellonia groźną akcję przeprowadziła w 10 minucie jednak Kamil Grosicki znalazł się na pozycji spalonej i sędzia przerwał grę. Do końca drugiego kwadransa gry Korona zdecydowanie przeważała ,stwarzała więcej klarownych sytuacji, jednak nie potrafiła ich wykorzystać. Mało aktywna Jaga postanowiła śmielej zaatakować. Opłaciło się to piłkarzom Michała Probierza, którzy w 34 minucie objęli prowadzenie w meczu. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Lewczuka ,który bez trudu pokonał Cierzniaka. Po powtórkach telewizyjnych zgodnie uznano, iż bramki została zdobyta ze spalonego, jednak sędzia spotkania pan Sebastian Jarzębak nie dostrzegł tego zagrania i bramkę uznał. Do końca pierwszej połowy Korona walczył o wyrównujące trafienie. Na zmianę akcje Korony prowadzili aktywny Paweł Sobolewski i nowy nabytek Korony Edson, niestety jak w meczu z Lechem w ekipie trenera Motyki często zawodziło ostatnie podanie. Wynik nie zmienił się już i do szatni Jagiellonia schodziła z jedno bramkową przewagą. Po przerwie obraz gry nie zmienił się Korona dalej atakowała a Jagiellonia mądrze broniła rezultatu czekając na kontrataki. W 61 minucie podwójną zmianę przeprowadził Marek Motyka , na boisku pojawili się Tomasz Nowak I Jacek Kiełb, którzy mieli napędzać siłę ataku Kielczan. W zespole gospodarzy dobre zawody rozgrywał Grosicki często zagrażając bramce Cierzniaka. Korona coraz groźniej atakowała w 80 minucie trud piłkarzy nagrodzony został bramką zdobyta przez Jacka Markiewicza. Niestety w sobotę najlepszego dnia nie miał arbiter meczu- Jarzębak, który nie uznał prawidło zdobytej bramki. Sytuacja to podcięła skrzydła graczom z Kielc. Dowodem tego była strata drugiej bramki . W 82 minucie „Franek łowca bramek” złowił kolejne trafienie i na tablicy pojawił się wynik 2:0. Rezultat nie uległ zmianie do ostatniego gwizdka arbitra i to Jagiellonia mogła cieszyć się z kolejnych w tym sezonie trzech punktów. Korona znów rozegrała poprawne spotkanie jednak znów zawiodła precyzja w poczynaniach podopiecznych Marka Motyki. | ||||||
Paweł Zatorski |
||||||
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
| zeUS 2009-08-16 18:28:00 i zas te sowiety kupily mecz,wszak te -10 w miare szybko nadrobic:-) | |
| jarekwilim 2009-08-16 14:58:00 Kieleckie patałachy wont do drugiej ligi ,tam wasze miejsce sprzedawczyki | |
| żal 2009-08-15 18:29:00 jagiellonia ciągnie loda | |
| zeUS 2009-08-14 16:22:00 stawiam 1:1 | |




Gevorgyan
Reich