Ekstraklasa
Mecz
6 kolejka Ekstraklasy, Sobota, 12 września 2009, godzina 14:45
![]() |
GKS Bełchatów | 2:1 |
Ruch Chorzów | ![]() |
||
Relacja LIVE! | ||||||
| 55 min. Tosik 89 min. Ujek | ![]() | 78 min. Brzyski | ||||
Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa) Widzów: 3000 | ||||||
GKS Bełchatów pokonał na własnym boisku wicelidera ekstraklasy Ruch Chorzów 2:1. Chorzowianie choć rozegrali jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie byli bliscy wywiezienia jednego punktu z Bełchatowa. GKS grał do końca i odniósł zasłużone choć szczęśliwe zwycięstwo. Wszystko zaczęło się od nieszczęścia w ekipie gości. Tuż przed samym meczem kontuzji doznał najlepszy strzelec "Niebieskich" Artur Sobiech. W jego miejsce dość niespodziewanie w pierwszej jedenastce pojawił się Marcin Nowacki. Tym sposobem Ruch w meczu z Bełchatowem testował nowe ustawienie z wysuniętym Andrzejem Niedzielanem i ukrytym za jego plecami Nowackim. Po pierwszych pięciu minutach wydawało się, że nowe ustawienie odniesie świetny efekt. Ruch zdominował na te parę minut środek boiska i w 6 minucie Andrzej Niedzielan wyszedł na czystą pozycję, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i został zablokowany przez wracających obrońców GKSu. Na tej akcji skończyła się dobra gra gości, a do kontrofensywy przeszli gospodarze. Między dziesiątą, a dwudziestą minutą Bełchatowianie zamknęli Ruch nie tylko na własnej połowie, ale praktycznie nie pozwalali im wyjść z własnego pola karnego. W 28 minucie powinno być 1:0 dla gości, ale Maciej Korzym zmarnował pierwszą doskonałą okazję. Dziesięć minut później bohaterem Chorzowian został Pilarz, który obronił strzał Magdonia z 6 metrów. Do końca pierwszej odsłony spotkania GKS Bełchatów naciskał Ruch, ale Chorzowianie bronili się mądrze i dość szczęśliwie. Druga połowa zaczęła się identycznie, jak końcówka pierwszej. GKS atakuje, Ruch mądrze się broni. W 55 minucie pada pierwszy gol dal Bełchatowian. Dośrodkowanie Popka na krótki róg i Tosik głową pakuje piłkę do bramki. Bełchatów próbuje pójść za ciosem i zdobywa bramkę w 62 minucie, ale sędzia odgwizduje spalonego... którego nie było. Dwie minuty później Korzym przegrał sytuację sam na sam z Pilarzem. Te dwie sytuacje przebudziły wyjątkowo niemrawych w tym spotkaniu "Niebieskich". W 67 minucie Niedzielan , gdyby miał but o dwa rozmiary większy, mógł pokonać Łukasza Sapelę. W 78 minucie znowu szarżujący Niedzielan zostaje sfaulowany 16 metrów przed bramką Sapeli. Do piłki podchodzi Brzyski i zdobywa bramkę rodem ze stadionów świata posyłając piłkę w samo okienko bramki. Ruch od tej pory zaczyna przeważać, ale gola na wage trzech punktów zdobywa w 89 minucie, wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Mariusz Ujek, który dobił strzał Cetnarskiego. "Niebieskich" stać było jeszcze tylko na wywalczenie dwóch rzutów rożnych z których nic nie wyszło. Mecz Bełchatowa z Ruchem toczony był w niezłym tempie. W pierwszej połowie brakowało trochę okazji strzeleckich i mecz był jednostronnym widowiskiem- atakował GKS. Druga połowa była znacznie lepsza, zobaczyliśmy trzy bramki i ciekawą grę z obu stron. Z przebiegu całego spotkania GKS Bełchatów był drużyną lepszą i zasłużenie pokonał "Niebieskich", którzy za późno przebudzili się i postawili Bełchatowiana trudniejsze warunki. Właściwie obie ekipy mogą powiedzieć, że "wszystko skończyło się szczęśliwie". Bełchatowianie w ostatnich minutach zdobyli trzy punkty. Ruch co prawda przegrał, ale tylko 2:1, a mógł przegrać znacznie wyżej, poza tym porażkę na Bełchatowie można przełknąć bez specjalnego wstydu. GKS Bełchatów 2:1 (0:0) Ruch Chorzów Bramki: Tosik 54', Ujek 88' - Brzyski 78' Składy: GKS: Sapela - Tosik, Magdoń, Pietrasiak, Popek - Wróbel (90' Janus), Rachwał, Gol (81' Costly), Małkowski - Cetnarski, Korzym (81' Ujek). Rezerwowi: Kisiel, Szyndrowski, Gregorek, Cecot. Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Brzyski - Grzyb (89' Jakubowski), Baran, Scherfchen (69' Straka), Nowacki, Balaz (56' Janoszka) - Niedzielan. Rezerwowi: Perdijić, Pulkowski, Stawarczyk, Feruga. Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa) Widzów: 3.000 (w tym 700 kibiców gości) POMECZOWE WYPOWIEDZI Rafał Ulatowski (GKS) : Pierwszy raz w tym sezonie możemy się cieszyć z trzech punktów. Mamy już szóstą kolejkę i dopiero teraz wygraliśmy. Na pewno kamień spadł z serca wszystkim, którzy dobrze życzą tej drużynie. O trenerze świadczą wyniki. Jak ich nie ma, to jest pierwszy do zwolnienia. Powiem szczerze, że aż ciarki przeszły mi po plecach, gdy patrzyłem na Maćka Korzyma po tym, gdy nie wykorzystał znakomitych sytuacji, a Ruch później wyrównał. Piłka jest jednak okrutna. Cieszę się, że zawodnicy, którzy weszli z ławki, choć mieli mało czasu, to odmienili obraz gry. Tym zwycięstwem wracamy do życia. Waldemar Fornalik (Ruch) : "Na pewno wygrał zespół lepszy. Dla mnie nie ulega to wątpliwości. My popełniliśmy zbyt wiele błędów, głównie indywidualnych. To nie powinno nam się przytrafiać. Dużo pretensji miałem zwłaszcza po pierwszej połowie. W drugiej straciliśmy gola, ale udało nam się wyrównać. Gospodarze strzelili jednak drugiego i w sumie zasłużenie wygrali. | ||||||
G.B. |
||||||
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
1920blue-red (2009-09-11 12:53:00)
Ruch ładnie zaczoł jak sie nie spala to stawiam na wygrana rucha 1;0 lub 2;1
Kojot (2009-09-09 16:28:00)
Coś mi sie wydaje,że obie druzyny podziela się punktami 1-1
Mothyl (2009-09-09 15:51:00)
1:0
zeUS (2009-09-08 02:06:00)
1-2
STARY ARKOWIEC (2009-09-07 12:54:00)
Gospodarze przywołają Ruch "do porządku" i wydaje się , że niebiescy zweryfikują swoje przesadne ambicje w zakresie usadowienia się w szpicy tabeli. 2-0
kamas (2009-09-01 19:09:00)
1-0



Korzym
Ujek