Logowanie

Rejestracja Przypomnij hasło

glowna ekstraklasa

Michał i Marcin Żewłakow: Po meczu znowu będziemy braćmi

Autor: Hubert Zdankiewicz

Data publikacji: 24.09.2011 16:26

Liczba odwiedzin: 4101

Tagi: michał żewłakow, marcin żewłakow, bracia żewłakow, gks bełchatów, legia warszawa, ekstraklasa, art, news

Bracia Michał i Marcin Żewłakow przed braterskim pojedynkiem w obszernym wywiadzie opowiadają nam o swojej rywalizacji i szansach GKS Bełchatów i Legii Warszawa w dzisiejszym pojedynku.

W braterskich pojedynkach częściej górą jest Michał
 
W braterskich pojedynkach częściej górą jest Michał
fot. Polskapresse

W sobotę w Bełchatowie czeka Was szczególne spotkanie. Ile razy graliście już przeciwko sobie?
Michał Żewłakow (obrońca Legii Warszawa): W Belgii parę razy się nam zdarzyło, gdy ja grałem w Anderlechcie Bruksela, a Marcin w Excelsiorze Mouscron. W Polsce jeszcze nigdy.

Kto częściej wygrywał?
Michał: Nie pamiętam dokładnie, ale bilans jest na pewno korzystniejszy dla mnie.
Marcin Żewłakow (napastnik GKS-u Bełchatów): Z tego, co ja pamiętam, to wygrałeś ze mną trzy razy, a ja z tobą tylko raz.
Michał: Nic dziwnego, grałem przecież w mocniejszym klubie. Ale tamten mecz dobrze pamiętam. Wygraliście 2:0, a ty strzeliłeś gola.

Czy mecze przeciwko bratu wywołują jakieś dodatkowe emocje?
Michał: To zawsze jest trochę dziwne uczucie. Znamy przecież dokładnie wszystkie swoje zalety i mankamenty. No i co tu kryć - obaj staramy się tę wiedzę wykorzystać.

Nie ma oporów, by skosić brata? Albo założyć mu siatkę?
Michał: Wiadomo, że świadomie żaden z nas krzywdy drugiemu nie zrobi, ale na boisku nie ma sentymentów. W dużej mierze dzięki zachowaniu Marcina. On jest zawsze tak skoncentrowany, że przed meczem nawet nie przyjdzie się przywitać. Na boisku też nie rozmawiamy, jakby mnie nie widział. Odżywa dopiero po końcowym gwizdku. Wtedy przyjdzie i powie: "Michał, dzięki za grę, sorry za tego kopniaka itd.". Dopiero wtedy przypominamy sobie, że jesteśmy braćmi.
Marcin: Michał trochę przesadza, zawsze przychodzę się przywitać. Później jednak faktycznie się wyłączam, bo nie lubię, gdy coś mnie rozprasza. Żeby dobrze zagrać, muszę poczuć presję. Nie boję się jej. Przeciwnie - gdy nie czuję presji, mam wrażenie, że coś jest nie tak. Michał faktycznie ma trochę więcej luzu, być może wynika to jednak z tego, na jakich gramy pozycjach. Ja przede wszystkim staram się na boisku coś stworzyć, a mój brat przede wszystkim stara się coś zepsuć. (śmiech) To obrońcy zazwyczaj reagują na to, co robią napastnicy.

Czyli w sobotę taryfy ulgowej też nie będzie...
Michał: Niby dlaczego miałaby być? Marcin ma ostatnio świetną passę w meczach z Legią. W ubiegłym sezonie jego GKS wygrał z nią dwa razy po 2:0, a on zdobył w tych meczach trzy bramki.
Marcin: I nie mam nic przeciwko temu, żeby w sobotę znów coś strzelić. Choć zdaję sobie oczywiście sprawę, że każdy sezon to zupełnie inna historia.
Michał: Właśnie po to ściągnięto mnie na Łazienkowską, żeby takie wpadki już się Legii nie zdarzały.
Marcin: To ja mogę powiedzieć, że GKS właśnie po to mnie zatrudnił, żeby od czasu do czasu utrzeć nosa takim zespołom jak Legia. (śmiech) A tak już całkiem poważnie, to trzeba oddzielić aspekt sportowy od obyczajowego. Naszą braterską rywalizacją żyją dziś bardziej media i kibice niż my.

Wy już nie?
Michał: Za starzy trochę już na to jesteśmy. (śmiech) Obaj mamy bliżej niż dalej do końca kariery. Dla nas to będzie przede wszystkim mecz Legii z GKS-em, a nie pojedynek braci Żewłakowów. Kiedyś było inaczej. Gdy graliśmy w Belgii, mieliśmy taki pomeczowy rytuał, że przegrany przez cały następny dzień opiekował się zwycięzcą. Organizował mu czas od śniadania do kolacji. No i oczywiście za wszystko płacił. Nie było zmiłuj. (śmiech)
Mamy rozumieć, że tym razem już tak nie będzie?
Michał: Odległości między nami są za duże. Ja mieszkam w Warszawie, a Marcin w Piotrkowie Trybunalskim. W Belgii było łatwiej, bo Mouscron dzieli od Brukseli tylko 45 kilometrów.
Marcin: Odległości nie są aż takim problemem, nie musimy przecież umawiać się zaraz po meczu. Można to zrobić kilka dni później. Na razie jednak faktycznie nic nie ustaliliśmy.

Dla Legii i GKS-u to będzie bardzo ważny mecz, bo oba kluby spisują się na razie w lidze poniżej oczekiwań.
Michał: To prawda, że bardzo potrzebujemy zwycięstwa, bo po ostatnich porażkach atmosfera zrobiła się nerwowa. Przez pięć tygodni budowaliśmy sobie pozycję, przede wszystkim dobrymi meczami w eliminacjach Ligi Europy. Po wyeliminowaniu Spartaka Moskwa wydawało się, że mamy zespół, który może zajść na szczyt, a potem w ciągu tygodnia wszystko rozsypało się jak domek z kart. Jedyne, co możemy zrobić, to znów zacząć wygrywać.

Stać Was na to w sobotę?
Michał: Po meczach ze Spartakiem nikt chyba nie powie, że Legia jest słabym zespołem. Nawet najlepszym klubom zdarzają się gorsze dni. Popatrzmy, co dzieje się ostatnio w Realu Madryt.

W Legii gorsze dni zdarzają się jednak ostatnio zbyt często. Drugi sezon z rzędu. W tym tygodniu pojawiły się nawet doniesienia o tym, że posada trenera Skorży wisi na włosku.
Michał: Dlatego tym bardziej musimy się odblokować. Im szybciej, tym lepiej. Wszystkim nam ciąży świadomość, że każdy kolejny mecz jest jak o życie.
Marcin: Teraz też nie liczcie na taryfę ulgową. Może gdyby GKS nie miał po ośmiu kolejkach tylko czterech punktów na koncie, to powiedzielibyśmy sobie: OK. Dajmy z siebie wszystko, ale jak się nie uda, to nie będzie tragedii. Poszukamy punktów ze słabszymi rywalami. Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, sprawiła jednak, że nie mamy już takiego komfortu, by sobie te mecze wartościować. W sobotę interesują nas tylko trzy rzeczy: zwycięstwo, zwycięstwo i zwycięstwo.

Kto ma na nie większe szanse?
Michał: Szanujemy rywala, ale chyba wszyscy się zgodzimy, że faworytem spotkania jest Legia. Biorę oczywiście poprawkę na to, że GKS to zespół, który jakoś nam nie leży.
Marcin: Nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z tą opinią. Nie wiem, czy chodzi o styl gry GKS-u, czy o jakieś inne kwestie, ale faktycznie coś w tym jest. Mam nadzieję, że po ostatnim gwizdku sędziego podejdę do brata i powiem mu: "Michał - znów miałeś rację". (śmiech)

Rozmawiał Hubert Zdankiewicz

Komentarze

Aplikacja mobilna Ekstraklasa.net LIVE!

IphoneAndroid

Polecamy

  • Wokół meczu Lechia – Ruch: Kibice upamiętnili pamięć bohaterów II wojny światowej (ZDJĘCIA, WIDEO)

    Wokół meczu Lechia – Ruch: Kibice upamiętnili pamięć bohaterów II wojny światowej (ZDJĘCIA, WIDEO)

    Autor: jac

    Data publikacji: 01.09.2014 20:48

    Liczba odwiedzin: 1570

    Ultrasi Lechii Gdańsk pielęgnują pamięć o wydarzeniach, które wpłynęły na bieg historii Polski. Przypominają i oddają szacunek tym, co za ojczyznę przelali krew. Podczas wczorajszego meczu z Ruchem Chorzów (3:3) wspomnieli bohaterów II wojny światowej. »

  • Jedenastka 7. kolejki Ekstraklasa.net!

    Jedenastka 7. kolejki Ekstraklasa.net!

    Autor: jac

    Data publikacji: 01.09.2014 19:28

    Liczba odwiedzin: 2261

    W 7. kolejce T-Mobile Ekstraklasy błysnęło tak wielu ofensywnych zawodników, że nie lada trudności nastręczyło wyselekcjonowanie tych, którzy zasłużyli na szczególne wyróżnienie. Oto jedenastka wybrańców. »

  • Jedenastka 6. kolejki 1. ligi Ekstraklasa.net!

    Jedenastka 6. kolejki 1. ligi Ekstraklasa.net!

    Autor: Piotr Szymański

    Data publikacji: 01.09.2014 17:10

    Liczba odwiedzin: 2663

    To była kolejka obfitująca w bramki. Aż czterech zawodników popisało się dwoma trafieniami w jednym spotkaniu. Nie dla wszystkich znalazło się jednak miejsce w jedenastce, bowiem wyróżniło się sporo ciekawych zawodników. Sprawdźcie nasze zestawienie! »

RSS

Wydarzenia dnia

  • Jodłowiec też kontuzjowany. Obaj legioniści poza kadrą Nawałki na Gibraltar

    Jodłowiec też kontuzjowany. Obaj legioniści poza kadrą Nawałki na Gibraltar

    Autor: PAP

    Data publikacji: 02.09.2014 19:01

    Liczba odwiedzin: 318

    Piłkarz Legii Warszawa Tomasz Jodłowiec z powodu kontuzji opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski, która przygotowuje się do niedzielnego meczu z Gibraltarem w eliminacjach mistrzostw Europy 2016. W jego miejsce nikt nie zostanie powołany. »

  • Kontuzje w kadrze Niemiec. Jutro powtórka z finału MŚ z Argentyną, w niedzielę Szkocja

    Kontuzje w kadrze Niemiec. Jutro powtórka z finału MŚ z Argentyną, w niedzielę Szkocja

    Autor: PAP

    Data publikacji: 02.09.2014 18:38

    Liczba odwiedzin: 358

    Bez kontuzjowanych Mesuta Oezila, Matsa Hummelsa, Jerome'a Boatenga i Samiego Khediry, którego przerwa w grze może potrwać dłużej, zagra w środę w Duesseldorfie w towarzyskim meczu z Argentyną piłkarska reprezentacja Niemiec. »

  • Nawałka: Gibraltar poziomem gry jest zbliżony do Litwy (WIDEO)

    Nawałka: Gibraltar poziomem gry jest zbliżony do Litwy (WIDEO)

    Autor: PAP, Orange Sport/X-news

    Data publikacji: 02.09.2014 15:21

    Liczba odwiedzin: 1030

    Według selekcjonera reprezentacji Polski Adama Nawałki, drużyna Gibraltaru, z którą piłkarze reprezentacji Polski w niedzielę zagrają w portugalskim Faro w meczu eliminacyjnym Euro 2016, poziomem zbliżona jest do Litwy. »

  • Transakcje last minute, pobite rekordy - podsumowanie letniego okienka transferowego

    Transakcje last minute, pobite rekordy - podsumowanie letniego okienka transferowego

    Autor: PAP, mgs

    Data publikacji: 02.09.2014 13:24

    Liczba odwiedzin: 2378

    Transferowe lato w futbolu, pełne hitów i finansowych rekordów, zakończyło się mocnymi akcentami. W ostatnich dniach okienka kluby zmienili m.in. Radamel Falcao, Fernando Torres, Danny Welbeck, Alvaro Negredo, Javier Hernandez i Javier Saviola. »

  • Glik: Wchodzę w najlepszy wiek dla stopera

    Glik: Wchodzę w najlepszy wiek dla stopera

    Autor: PAP

    Data publikacji: 02.09.2014 10:20

    Liczba odwiedzin: 663

    Kamil Glik, który udanie zainaugurował ligowy sezon w barwach FC Torino, uważa, że do niedzielnego meczu z Gibraltarem w eliminacjach Euro 2016 należy podejść pewnym siebie, ale z pokorą. 26-letni piłkarz dodał, że wchodzi w najlepszy wiek dla stopera. »

  • Transfery last minute, czyli TOP 5 ostatniego dnia okienka (GALERIA)

    Transfery last minute, czyli TOP 5 ostatniego dnia okienka (GALERIA)

    Autor: mgs

    Data publikacji: 02.09.2014 08:28

    Liczba odwiedzin: 8935

    Ostatni dzień letniego okienka transferowego w Europie, tak jak się spodziewano, przyniósł wiele niespodziewanych zwrotów akcji. Kluby w ostatniej chwili zmieniły takie gwiazdy jak Falcao czy Alvaro Negredo. »

Z ostatniej chwili

juniorfutbol.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w „Polityce Prywatności”.

Zamknij