Ekstraklasa
Wiadomosci

Draka o Drumlaka
Poniedziałek, 14 kwietnia, 16:57
Profesor Janusz Filipiak noc z soboty na niedzielę spędził w krakowskim areszcie. Właściciel Cracovii i giełdowej spółki ComArch nie trafił tam jednak z powodu korupcji, w którą krakowski klub też jest zamieszany, ale ze względu na spór klubu z byłym piłkarzem Pawłem Drumlakiem. Filipiak i trzej inni działacze Cracovii usłyszeli zarzuty fałszowania dokumentów - pisze Dziennik.
W trakcie meczu niewiele osób znało powód tajemniczej nieobecności Filipiaka, kibice ze zdziwieniem spoglądali jedynie na jego pusty fotel na loży honorowej. Dopiero po spotkaniu plotki zaczęły roznosić się w zawrotnym tempie. Najpierw spekulowano, że profesor przesłuchiwany jest przez wrocławską prokuraturę, potem okazało się, że chodziło o coś zupełnie innego. Filipiak został zatrzymany w związku ze sprawą byłego piłkarza „Pasów” Pawła Drumlaka. Oficjalnie potwierdził to w TVP minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, który zdradził, że sprawa dotyczy podrobienia dokumentu, działania na szkodę wierzyciela i przestępstwa karno-skarbowego. "Chodzi o rozbieżności między zapisami kontraktu, a jego realizacją" - stwierdził minister.
Prokuratura postawiła zarzuty również trzem pozostałym zatrzymanym w sobotę działaczom, którzy dodatkowo usłyszeli zarzut usiłowania oszustwa poprzez sporządzenie aneksu do kontraktu Drumlaka z jego podrobionym podpisem i posłużenie się tym dokumentem w PZPN. Żaden z działaczy Cracovii nie przyznał się do winy, wszyscy złożyli wyjaśnienia. Po przesłuchaniu zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym w wysokości 20 tys. zł.
O co w ogóle chodzi w sprawie Drumlaka? Barwy „Pasów” ten piłkarz reprezentował od sezonu 2004/2005. W zeszłym roku Cracovia wystąpiła do Wydziału Gier PZPN z wnioskiem o rozwiązanie umowy pod pretekstem, że zawodnik wielokrotnie naruszył dobre imię klubu. Zarzucono mu także symulowanie kontuzji, unikanie treningów i bardzo słabą grę. Klub informował, że wysokość kontraktu Drumlaka w Cracovii wynosiła ponad 30 tysięcy złotych miesięcznie i była najwyższa w zespole.
"Nie komentuję sprawy. Niech zajmie się tym prokuratura" - odparł zapytany o konflikt z Cracovią Drumlak. "Chciałem jedynie przypomnieć, że mój kontrakt został rozwiązany z winy klubu" - dodał w rozmowie z „Dziennikiem” zawodnik.
źródło: Dziennik, dodał: KOGUT, odsłon: 345
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.