Ekstraklasa
Wiadomosci

Tomaszewski: Marcinkiewicz lub Walter
Wtorek, 15 kwietnia, 20:25
Zdaniem byłego bramkarza reprezentacji Polski Jana Tomaszewskiego najlepszymi kandydatami na nowego prezesa PZPN są byłe premier Kazimierz Marcinkiewicz i jeden z współwłaścicieli Legii Warszawa Mariusz Walter. Były bramkarz uważa, że nowy prezes musi być człowiekiem spoza piłkarskiego środowiska. "Żadna osoba z tego środowiska nie ma prawa zostać prezesem związku. A już na pewno nikt z obecnego zarządu PZPN. Ludzie w nim zasiadający zastępowali Listkiewicza podczas jego zagranicznych wyjazdów i nie zrobili nic w walce z korupcją. Tam każdy na każdego ma haka i dlatego nie podjęto żadnych działań prowadzących do naprawy polskiego futbolu" - powiedział PAP Tomaszewski.
Jego zdaniem zmienić musi się nie tylko prezes PZPN, ale też sposób zarządzania związkiem. Tomaszewski uważa, że piłkarska centrala powinna być zarządzana tak, jak PKOL albo federacja niemiecka. "Prezes PKOl Piotr Nurowski dba o sprawy finansowe i wizerunek PKOl, a mrówczą pracę wykonują wiceprezesi. Niemiecki związek piłkarski wszyscy kojarzą z Franzem Beckenbauerem, który jest tylko wiceprezesem DFB. Nazwiska prezesa nawet nie znam. I tak też powinno być u nas. Prezesem powinna zostać osoba spoza piłkarskiego środowiska, która będzie mogła nominować trzech wiceprezesów. Pozostałych członków zarządu niech wybierają delegaci" - powiedział Tomaszewski.
O fotel prezesa PZPN zamierza ubiegać się były senator i b. rzecznik prasowy związku Tomasz Jagodziński, który obecnie jest członkiem rady nadzorczej PGE GKS Bełchatów. Jego zdaniem PZPN nadal powinien być rządzony przez ludzi wywodzących się z piłkarskiego środowiska. "Pomysł, by na czele związku stanęła osoba z zewnątrz jest forsowany przez środowiska, które chciałyby zawłaszczyć związek dla siebie. Myślę tu o politykach, którzy zupełnie nie liczą się ze zdaniem piłkarskiego środowiska. Na szczęście związek jest autonomiczną organizacją a wyboru prezesa dokonają delegaci w tajnym głosowaniu. Naciski polityczne nie będą miały tu żadnego znaczenia."
"Szafowanie nazwiskami byłych premierów w kontekście zbliżających się wyborów w PZPN jest niezrozumiałe. Skoro czytam oświadczenia p. Bieleckiego i p. Marcinkiewicza, że nie zamierzają ubiegać się o funkcję prezesa związku, to znaczy, że ktoś próbuje wykorzystać ich nazwiska do własnych interesów. To skandal" - powiedział PAP Jagodziński.
Dodał, że cieszy się z tego, iż nikt na razie nie traktuje poważnie jego kandydatury. "Mógłbym jak inni udzielić stu wywiadów podczas niedawnego zjazdu PZPN ale w tej chwili nie jest mi to do niczego potrzebne. Spokojnie pracuję i robię swoje. Na medialną kampanię będzie jeszcze czas."
źródło: PAP, dodał: KOGUT, odsłon: 280
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.