Ekstraklasa
Wiadomosci

Kto się myli - Beenhakker czy Skorża?
Czwartek, 24 kwietnia, 17:38
Leo Beenhakker ogłosił ją wstępną kadrę na finały mistrzostwe Europy. Brakuje w niej czołowych postaci ligi z Wisły Kraków tymczasem pojadą przeciętni zawodnicy z innych klubów lub też wieczni rezerwowi z zagranicy.Kto dla przeciętnego kibica jest lepszym piłkarzem - czy ten, który strzela w sezonie blisko 20 bramek, czy raczej ten, który przez większość rozgrywek siedzi na ławce rezerwowych? Który ze stoperów jest lepszy - ten, który przez cały sezon utrzymuje równą, wysoką formę w lidze, czy ten, który popisy kolegi ogląda z ławki rezerwowych? Takie pytania nasunęły się nam po powołaniach Leo Beenhakkera do szerokiej kadry na finały Euro.
Sprawa dotyczy piłkarzy nowego mistrza Polski, Wisły Kraków. Powołania nie otrzymał bowiem najlepszy snajper Białej Gwiazdy, Paweł Brożek. W kadrze znalazł się natomiast Radosław Matusiak, który na razie nie zdołał przebić się do podstawowej jedenastki zespołu Macieja Skorży.
Kto się więc myli - Beenhakker czy Skorża?
"Tych, którzy twierdzą, że nie radzę sobie w międzynarodowym towarzystwie, odsyłam do moich statystyk w europejskich pucharach" - mówi Brożek.
A te wyglądają tak, że Paweł strzelał bramki m.in. Panathinaikosowi Ateny, FC Basel, Nancy czy Feyenoordowi Rotterdam.
Za Matusiakiem przemawia natomiast fakt, że miał swój udział w awansie Polski do Euro. Jeśli jednak trzymamy się nadal faktów, to te są takie, że odkąd odszedł z Bełchatowa, w żadnym klubie nie wywalczył sobie miejsca w podstawowym składzie.
Dwaj doświadczeni defensorzy Wisły na Euro nie pojadą, ale w kadrze jest Adam Kokoszka, który na razie uczy się od kolegów. I może właśnie Beenhakkerowi o to chodzi, żeby młody stoper zdobył doświadczenie, które przyda się mu w czasie eliminacji do mistrzostw świata 2010.
"Trudno dociec, czym się kierował Beenhakker przy wyborze Matusiaka i Kokoszki. Sentymentem czy nadzieją na przyszłość? Ja bym wziął tych, którzy są teraz w najlepszej formie, a nie siedzą na ławie. Bo życie mnie nauczyło, że trzeba myśleć na bieżąco" - uważa Henryk Kasperczak.
źródło: Gazeta Opolska, dodał: KOGUT, odsłon: 201
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.