Ekstraklasa
Wiadomosci

Kłos wraca pod Wawel
Piątek, 2 maja, 20:04
Dla Tomasza Kłosa niedzielny mecz z Wisłą Kraków będzie sentymentalnym powrotem na stadion przy ul. Reymonta. Kapitan Łódzkiego Klubu Sortowego przeżywał pod Wawelem wspaniałe chwile, ale końcówkę chciałby wymazać z pamięci. - Bogusław Cupiał mnie skreślił. Na razie trenuję indywidualnie. Muszę dotrwać do grudnia - mówił Kłos jesienią 2006 roku. Trudno stwierdzić, co zaszło między właścicielem Wisły a jej czołowym piłkarzem, ale bez wątpienia krakowski klub usiłował zakończyć karierę Kłosa. Choć piłkarz walnie przyczynił się do dwóch mistrzowskich tytułów, z dnia na dzień został skreślony. Dostał zakaz uczestniczenia w treningach pierwszego zespołu, a na początku musiał ćwiczyć indywidualnie. Dopiero później krakowscy działacze pozwolili mu brać udział w zajęciach wiślackich rezerw.
Już wtedy Kłos dostał propozycję powrotu do ŁKS, ale Wisła nie zgadzała się na wcześniejsze rozwiązanie kontraktu. Kłos był tym zaskoczony, bo przecież na rozwiązaniu umowy skorzystałyby obie strony. Ale Wisła, nie wiadomo dlaczego, usiłowała złamać karierę Kłosa. Na szczęście się nie udało, a 67-krotny reprezentant Polski do dzisiaj występuje na boiskach ekstraklasy. W tym sezonie Kłos należy do najrówniej grających zawodników walczącej o utrzymanie się w ekstraklasie drużyny.
Dla kapitana ŁKS będzie to pierwsza wizyta na stadionie "Białej Gwiazdy" po nieprzyjemnym rozstaniu z Wisłą. W ubiegłym sezonie Kłos nie mógł zagrać w ostatnim meczu sezonu, gdy ŁKS zremisował pod Wawelem 0:0.
źródło: Dziennik Łódzki, dodał: KOGUT, odsłon: 243
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.