|
Godzina 12:33, Poniedziałek, 5 maja Wit Ż.: będę go bronił przed KPN
Wit Ż., były członek zarządu PZPN, jedna z najważniejszych postaci polskiego futbolu, wraca do łask w piłkarskiej centrali. Po ponad roku i czterech miesiącach od postawienia mu zarzutów korupcyjnych pojawił się w siedzibie związku jak gdyby nigdy nic.
- Widziałem go w PZPN, nie wiem, czy nie był u Gienia [wiceprezesa Eugeniusza K. - red.] - potwierdza szef sędziów Sławomir Stempniewski.
- Jestem normalnym człowiekiem, nawet nieoskarżonym, i będę próbował dowieść swojej niewinności, jeśli oczywiście tego dożyję - mówi "Polsce" Wit Ż. Bardzo brakowało mu funkcjonowania w PZPN, bliskiego kontaktu z polską piłką, a przede wszystkim "gwiazdowania" w telewizji w roli sędziowskiego eksperta.
Kiedy więc tylko w PZPN oficjalnie zmieniło się nastawienie do korupcji, a wymownym tego przykładem było usunięcie członków Wydziału Dyscypliny nawołujących do karania klubów degradacją, Wit Ż. zwietrzył szansę powrotu na utracone pozycje. Przyzwolenie na to dał ponoć jego szwagier i sąsiad z Karczewa, wiceprezes PZPN Eugeniusz K.
- To bzdura wyssana z palca, wiadomość z sufitu wzięta - oburza się wiceprezes K.
- Siłą rzeczy mam rzadki kontakt z Gieniem, ale uważam go, obok Michała Listkiewicza, za najmądrzejszego człowieka w polskiej piłce. Na pewno będę go bronił i wspierał przed dziennikarzami KPN, czyli Kanaliami Piszącymi Nieprawdę. Czas pokaże, kto miał rację - odgraża się były ekspert Canal+.
Nasze serwisy: Reprezentacja Polski
Autor: KOGUT, źródło: Gazeta Opolska Odsłon: 134
|