Ekstraklasa
Wydarzenia

Zieńczuk: był to mój życiowy sezon
Wtorek, 13 maja, 16:24
Marek Zieńczuk w minonym sezonie był obok Pawła Brożka jednym z najlepszych ligowych snajperów chociaż nominalnie jest on pomocnikiem! Sam zawodnik podkreśla, że był to jak narazie najlepszy sezon w jego karierze.Rok wcześniej Zieńczuk był na zakręcie. Przez cały sezon 2006/07 nie potrafił zdobyć bramki. Wypadał najgorzej w erze Tele-Foniki. Były prezes Wisły Mariusz Heler w luźnej rozmowie z właścicielem Groclinu Zbigniewem Drzymałą rzucił nawet pomysł, by zawrzeć transakcję wiązaną. Trener Maciej Skorża miałby przejść do Krakowa wraz ze współpracownikami, a do Grodziska powędrować Zieńczuk.
Piłkarz, którego przydatność do zespołu zaczęto pod Wawelem coraz bardziej kwestionować, odblokował się jeszcze w sierpniu. - Dla mnie najważniejszy był mecz z Widzewem, który wygraliśmy 3:1. Zdobyłem bramkę i wtedy spadł ze mnie ten ciężar, który nagromadziłem w poprzednim sezonie. Już czułem, że z każdym występem będzie lepiej - ocenia.
Jesienią "Zieniu" szalał na boisku. Był nieuchwytny dla obrońców. - Co kopnę w kierunku bramki, to wpada - dziwił się wówczas i nie potrafił wytłumaczyć, skąd ta metamorfoza. - Jednej recepty nie ma. Zmiana trenera, stabilizacja w klubie przyniosła duży efekt. Maciej Skorża to bardzo ambitny szkoleniowiec. Zawsze dąży do zwycięstwa. Wpoił nam, że jesteśmy najlepsi. Dużą rolę odegrała również tak zwana sportowa złość. W Wiśle jest wielu zawodników, którzy dużo osiągnęli, ale po dwóch straconych sezonach odczuwali niedosyt. Chcieliśmy jeszcze raz udowodnić, że jesteśmy najsilniejszym zespołem w kraju - dodaje Zieńczuk.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 204
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








