Ekstraklasa
Wydarzenia

Lech ma milion euro na transfery
Czwartek, 15 maja, 15:05
Lech Poznań zajął na koniec sezonu niezłe czwarte miejsce i zagra Pucharze Intertoto, mimo to działacze "Kolejorza" czują niedosyt bowiem cele były wyższe. Aby w przyszłym sezonie wypaść lepiej klub chce wzmocnić siłę ognia.Czesi Libor Dosek i Jan Rezek, Bułgar Ivelin Popov, Czarnogórzec Radomir Djalović i Polak Robert Lewandowski - to nazwiska piłkarzy, którzy mogą wzmocnić w nowym sezonie siłę ataku Lecha Poznań.
- Pozyskanie napastnika to priorytet - powtarza od kilku miesięcy trener Franciszek Smuda, który chce mieć niedługo bardzo wyrównaną i szeroką kadrę piłkarzy. - 26 zawodników to optymalne rozwiązanie. W Bundeslidze to absolutny standard, na Wschodzie kluby potrafią mieć nawet ponad 30 graczy na kontraktach. Jeśli chcemy rywalizować skutecznie w Polsce i europejskich pucharach, to musimy do nich równać pod tym względem - opowiada szkoleniowiec, który chce mieć czterech bardzo dobrych napastników.
A tymczasem może odejść superdżoker Przemysław Pitry. Aktaulnie jest na testach w TSV 1860 Monachium. - Jeśli przyjdzie jakaś dobra oferta, to nie będziemy mu na pewno robić przeszkód i hamować kariery. Choć warunek jest taki, że będziemy mieć kogoś na jego miejsce. I to nie jokera, a kogoś, kto może grać przez 90 minut - mówi prezes Lecha Andrzej Kadziński.
Być może będzie potrzeba kupienia nawet dwóch atakujących. - Może do nas trafić rzeczywiście dwóch napastników - przyznaje szef klubu. Z pieniędzmi nie powinno być problemów, bo Lech może wydać na nich nawet milion euro. Szczególnie, gdyby udało się na przykład sprzedać Pitrego. Wówczas budżet transferowy byłby jeszcze z pewnością dodatkowo wzmocniony.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, odsłon: 389
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








