Ekstraklasa
Wydarzenia

Sparingowy remis Chorzowian
Sobota, 28 czerwca, 23:54
Punktualnie o godzinie 17 piłkarze Ruchu Chorzów rozegrali swój pierwszy sparing podczas tegorocznego okresu przygotowawczego. Ich rywalem była siódma drużyna ligi słowackiej – MFK Rużomberok. Piłkarze MFK nie liczyli się ze zdrowiem naszych zawodników. W 11. minucie swój występ mógł zakończyć Piotr Ćwielong, którego bezpardonowo powstrzymywał jeden z zawodników rywala. Chwilę później w sytuacji sam na sam błysnął Matko Perdijić, broniąc strzał rywala nogą.
W 21. minucie MFK objęło prowadzenie. Niepilnowany w polu karnym zawodnik gospodarzy Pavol Pilar oddał silny strzał pod poprzeczkę nie dając szans Perdijiciovi.
Jedenaście minut później na strzał głową z kilkunastu metrów po centrze z głębi pola zdecydował się Fabusz, jednak piłka o dobre kilka metrów minęła bramkę drużyny z Rużomberoka. Kilka chwil potem znów kapitalnie interweniował Matko Perdijić.
Na druga odsłonę gry Ruch wyszedł w zupełnie innym składzie, na boisku pozostało tylko 3 zawodników, którzy grali w pierwszej połowie (Brzyski, Pulkowski i Sadlok). W 54. minucie groźny strzał głową oddał Artur Sobiech, jednak nie trafił w bramkę. Gra Ruchu wyglądała lepiej niż w pierwszej odsłonie gry.
W 69. minucie spotkania „Niebiescy” mieli swoją najlepszą jak dotąd sytuację na gola. Na strzał z ponad 30 metrów zdecydował się Tomasz Brzyski, który trafił piłką w spojenie. 3 minuty później dobrą okazje miał Feruga, jednak uderzył wysoko ponad poprzeczką.
W 81. minucie rzut karny za ewidentny faul na Marcinie Sobczaku pewnie wykorzystał Piotr Ćwielong. Nie była to jednak pierwsza taka sytuacja w polu karnym MFK. Kilka minut wcześniej w "szesnastce" bez pardonu powalony został Artur Sobiech. – Faul był ewidentny, nie ma co dyskutować. Mieliśmy bardzo ciężki ostatni tydzień, trenowaliśmy dwa razy dziennie, jednak pierwsze treningi po przerwie zawsze muszą być tak intensywne by uzyskać efekty - tłumaczył młody zawodnik.
Minutę później mogło być już 2:1 dla gospodarzy, gdy po strzale zawodnika MFK piłka wylądowała na poprzeczce bramki Mateusza Struskiego. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.
- Był to bardzo wartościowy sparing. Zmierzyliśmy się z zespołem, który prezentuje nieco odmienny, od polskiego, styl gry. Chodzi o grę prowadzoną wysokim pressingiem i bardzo ostrą. Nasi zawodnicy powinni z tego meczu wyciągnąć wnioski, szczególnie ci młodzi, którym chciałem się dzisiaj przyjrzeć – stwierdził po spotkaniu trener Ruchu Duszan Radoslky.
MFK Rużomberok 1:1 (1:0) Ruch Chorzów
Bramka: Pilar 22' - Ćwielong 81' (k)
Składy:
MFK: Hajduch (45' Smieska) - Gallo, Maslo J., Jurc, Bozok (65' Kukof) - Maslo P. (45' Sivcevic), Pilar, Bakos (55' Stevko), Dubek (75' Gressak) - Maser, Hodur (65' Balasko).
Ruch:
I połowa: Perdijić - Trzmielewski, Grodzicki, Baran, Brzyski - Grzyb, Sadlok, Pulkowski, Balaz - Ćwielong, Fabusz.
II połowa: Struski - Jakubowski, Golem, Adamski, Brzyski (72' Ćwielong) - Feruga, Sadlok, Pulkowski, Goncerz - Sobiech, Sobczak.
Widzów: 100.
źródło: niebiescy.pl, dodał: Ronin, odsłon: 331
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









