Ekstraklasa
Wydarzenia

Odchodzi, bo Trzeciak mu dawał za mało
Wtorek, 1 lipca, 18:18
Jaka przyszłość czeka kapitana Legii? – Aleksandar Vuković jeszcze przez rok ma kontrakt – mówi jego szef. – Zawiodłem się na nim, więcej rozmów z nim nie podejmę – odpowiada piłkarz, który jest zdecydowany zmienić otoczenie.Umowa Serba ze stołecznym klubem wygasa już za rok. Vuković liczył na przedłużenie jej o kolejne dwa lata. Jednak tak się nie stanie, bo piłkarz nie osiągnął porozumienia z dyrektorem sportowym Mirosławem Trzeciakiem.
– To dla mnie bardzo przykre. Gram w tym klubie już siedem lat. Traktuję go jak swój. Nigdzie indziej nie spędziłem tyle czasu, a za rok będę musiał odejść – mówi rozżalony piłkarz. – Dostałem niedawno polskie obywatelstwo, ten kraj bardzo mi się spodobał, rozważałem zakończenie kariery w Legii, a teraz to już wykluczone – dodaje.
Kapitan Legii ma najwięcej żalu do Trzeciaka.
– Ten pan nie chciał zaakceptować mojej propozycji. Nie uważam, by była ona nieuczciwa czy wygórowana. Chciałem otrzymywać podobne pieniądze jak piąty na liście najlepiej zarabiających. Tymczasem usłyszałem, że to niemożliwe. Znam swoją wartość i nie pozwolę się tak traktować – mówi „Aco”. Serbski pomocnik jest rozgoryczony. – Jak to możliwe, by klub za trzy lata gry nie mógł dać mi tyle pieniędzy, ile potrafił za-płacić za zawodnika oglądanego jedynie na kasetach wideo? Ja to odbieram tak, jakby na mnie chciano zaoszczędzić, by wyrównać błędne rachunki z przeszłości – twierdzi Vuković.
– Z tym panem rozmawiał już nie będę. A nie wierzę, by w ciągu pół roku zmieniła się osoba odpowiedzialna za negocjacje. Dlatego odejdę. Klubu będę szukał poza Polską. Miałem wcześniej oferty z Rosji. Odrzucałem je, bo chciałem zrobić coś dla Legii. Ten klub uważam już za swój – mówi kapitan zespołu.
źródło: Życie Warszawy, dodał: KOGUT, odsłon: 395
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









