Ekstraklasa
Wydarzenia

Hanna Majdan: to był grzeczny chłopiec
Środa, 30 lipca, 11:36
- Takie zachowanie zdecydowanie nie jest w stylu Radka. Nawet nie mieści mi się to w głowie. Nie wiem, co się z nim teraz dzieje. Ale co do jednego nie mam wątpliwości. On z pewnością jest niewinny - mówi Hanna Majdan, matka bramkarza Polonii Warszawa.Jaki na codzień jest pani syn?
– To złoty, cudowny chłopak. Wspaniały syn i dobry przyjaciel. Wesoły, dobrze ułożony i spokojny. Kocha ludzi, nikomu krzywdy by nie zrobił. Ma tylu przyjaciół. Jest bardzo wrażliwym chłopcem. Martwię się, jak to całe zamieszanie wpłynie na jego psychikę.
Co zatem pani zdaniem mogło się wydarzyć tej feralnej nocy w Mielnie, po której pani syn trafił do aresztu?
– Radek pojechał razem z kolegami nad morze. Chciał się zrelaksować, odpocząć przed rozpoczynającymi się rozgrywkami ligi. Wypili piwo. Ale w pensjonacie byli spokojni, nikogo nie zaczepiali. W tym czasie policjanci przyjechali na zupełnie inną interwencję. Wiem, że jakieś małżeństwo awanturowało się przy jednym ze stolików. Jak się dowiedzieli, że w tym samym hotelu bawi się Radek, chyba chcieli to wykorzystać. Tak słyszałam z relacji właściciela pensjonatu. Zaczęła się szarpanina. Mój syn stanął w obronie Piotra. Policjanci wykręcali mu ręce...
źródło: FAKT, dodał: Ronin, odsłon: 247
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









