Ekstraklasa
Wydarzenia

Witkowski: dostanę szansę w reprezentacji
Czwartek, 31 lipca, 20:52
Podczas obozu przygotowawczego w Słowenii Kamil Witkowski nabawił się kontuzji barku. Na tyle poważnej, że konieczna była operacja. Napastnik do gry szybko nie wróci. - Będzie mi strasznie ciężko oglądać kolegów z trybun - przyznaje. Po poniedziałkowych nominacjach (powołania na konsultacje reprezentacji otrzymali: Piotr Polczak, Marcin Krzywicki i Bartłomiej Dudzic – przyp.) padły słowa typu: „Kurcze, to mogłem być ja”?
Spokojnie. Ja myślę, że w przyszłości dostanę szansę i że przekonam do siebie trenera reprezentacji.
Tym bardziej, że z Cracovii Leo Beenhakker wybrał aż trzech graczy…
To cieszy, że chłopaki dostali szansę, bo są młodzi i mają coś do udowodnienia. Mam nadzieję, że w przyszłości ja też będę w podobnej do nich sytuacji.
Z dwoma z nich, a więc z Bartłomiejem Dudzicem i Marcinem Krzywickim rywalizował będziesz o miejsce w ataku…
Ja nie boję się konkurencji i sportowej rywalizacji w Cracovii. Jestem optymistą.
Kiedy wracasz do treningów?
Niecałe dwa tygodnie temu miałem operację, ale obojczyk goi się bardzo szybko i za jakieś dwa tygodnie powinienem wznowić treningi. Do gry wrócę jednak dużo później.
Masz coś teraz na feralnym barku? Jakiś gips, albo usztywniacz?
Nie, tylko plaster, co jest rzeczą normalną po operacji.
A obowiązują cię jakieś specjalne wytyczne?
Muszę spać na plecach, ale już się do tego przyzwyczaiłem (śmiech). No i uważać, ale to akurat nie problem. Dbam o bark i czekam aż się ładnie wygoi.
Paradoksalnie pewnie cieszysz się z sytuacji, która panuje obecnie w Ekstraklasie i z tym, że liga wystartuje z opóźnieniem…
To chyba nie robi żadnej różnicy, bo jeżeli pierwsza i druga kolejka nie odbyły się w terminie to pewnie zostaną rozegrane w najbliższym czasie.
Tego nikt nie wie. Niektórzy mówią na przykład o końcu października…
A to już co innego. Mimo to nie chcę patrzeć na to, czy liga ruszy o czasie, czy z opóźnieniem. Najważniejsze jest to, żebym jak najszybciej wrócił do zdrowia i był do dyspozycji trenera.
Oglądanie meczu z boku nie należy chyba do najprzyjemniejszych zajęć…
Dokładnie. Szkoda, że nie mogę grać. Będzie mi strasznie ciężko oglądać kolegów z trybun.
źródło: cracovia.pl, dodał: KOGUT, odsłon: 208
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









