Ekstraklasa
Wydarzenia

Bednarek na liscie życzeń Arki
Sobota, 9 sierpnia, 09:12
Robert Bednarek jest bliski podpisania kontraktu z Arką Gdynia - ustaliła "Gazeta". Nie dołączy jednak do zespołu przed niedzielnym meczem z Jagiellonią Białystok, którym Arka zainauguruje grę w ekstraklasie.Arka wciąż szuka lewego obrońcy i stąd jej zainteresowanie 29-letnim Bednarkiem. Na razie jest on piłkarzem Korony Kielce, która za korupcję została zdegradowana do I ligi. - W Kielcach mam ważny kontrakt, ale z tego, co wiem, Arka i Korona prowadzą rozmowy w sprawie transferu. Cieszę się, że Arka jest mną zainteresowana. Zależy mi na przejściu do Gdyni, bo chcę grać w ekstraklasie - mówi piłkarz.
Dyrektor sportowy Arki Piotr Burlikowski nie chce potwierdzić zainteresowania Bednarkiem i mówi tajemniczo: - Skład mamy już niby zamknięty, ale jeśli pojawi się jeszcze jakaś ciekawa oferta, to na pewno ją przeanalizujemy. Czy jesteśmy zainteresowani Bednarkiem? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
- Szukamy piłkarzy, ale nie możemy im wiele zaoferować w kwestiach finansowych. Proponujemy im za to fajną atmosferę w zespole, na trybunach i miłe miejsce do zamieszkania - dodaje trener Arki Czesław Michniewicz.
Bednarek rozegrał w ekstraklasie 89 spotkań (w barwach Korony i Amiki Wronki), strzelił w nich jedną bramkę. Zdobył ją 7 kwietnia 2006 r. Korona pokonała wtedy w Kielcach... Arkę 1-0, po bramce Bednarka w 90. minucie.
Nie ma szans, aby kluby dogadały się w sprawie transferu Bednarka przed niedzielnym meczem Arki z Jagiellonią. W Gdyni tego żałują, zwłaszcza że Michniewicz ma kłopoty kadrowe. Jego zespół zagra z Jagiellonią osłabiony brakiem pięciu piłkarzy. Kontuzje na kilka miesięcy wyłączyły z gry bramkarza Andrzeja Bledzewskiego i dwóch środkowych obrońców - Krzysztofa Sobieraja i Pawła Weinara. Pozwolenia na pracę w Polsce wciąż nie mają bramkarz Tomislav Bašić z Bośni oraz brazylijski obrońca Anderson.
- Bašić załatwił już dokumenty w swoim kraju, wraca do Polski, gdzie musi jeszcze załatwić resztę formalności. Zdąży to zrobić przed kolejnym meczem z Górnikiem Zabrze. Sprawa Andersona może potrwać trochę dłużej, ale liczymy, że on też zdąży na kolejne spotkanie - tłumaczy Burlikowski.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 300
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









