Ekstraklasa
Wydarzenia

Skorża: jakaś nadzieja się jeszcze tli
Wtorek, 26 sierpnia, 09:26
Mamy 5 procent szans na odrobienie strat z Camo Nou. Jakaś nadzieja jeszcze się w nas tli - powiedział Maciej Skorża, trener Wisły Kraków przed zbliżającym się wielkimi krokami meczem z Barceloną w Krakowie.Miał pan trochę kłopotów ze składem w ostatnich dniach.
To prawda, nigdy nie miałem tylu dylematów, co przed meczem z Bełchatowem. Arek Głowacki i Junior Diaz nie czuli się na siłach zagrać, chociaż początkowo na to się zanosiło. Marcinowi Baszczyńskiemu zmarł ojciec i opuścił nasze zgrupowanie w przeddzień meczu. Na odprawie przedmeczowej postawiłem na debiutanta Mateusza Kowalskiego i dobrze zrobiłem. Do tego Peter Singlar w czasie meczu poczuł ból w pachwinie.
Radosław Sobolewski palił się do gry i rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Grał dobrze do 22 minuty, po czym zasygnalizował, że dłużej jednak nie da rady.
Rozmawiałem przed meczem z Radkiem i doktorem Mariuszem Urbanem. Wydawało się, że ryzyko odnowienia się urazu pachwiny jest minimalne. Dlatego patrzyłem z optymizmem na grę Radka, aż tu sygnał, że nie da rady. Lepiej, że stało się właśnie tak, bo gdyby Radek rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i na przykład przy stanie 2:1 wszedł na boisko, a potem zgłosił mi kontuzję, to kończylibyśmy ten mecz w dziesiątkę. W każdym razie przed Barceloną też mam niezłą łamigłówkę.(..)
Macie do odrobienia cztery gole. Historia Wisły zna jeden przypadek wyjścia z takiej opresji - rewanż z Realem Saragossa. Wierzy pan w cud?
Mamy 5 procent szans i tyle. Jakaś nadzieja jeszcze się w nas tli.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: KOGUT, zdjęcie: Francuz, odsłon: 100
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








