Ekstraklasa
Wydarzenia

Legia odpada z Pucharu UEFA
Czwartek, 28 sierpnia, 15:52
Wicemistrz Polski, drużyna warszawskiej Legii poległa w meczu z FK Moskwa 2:0 i tym samym pożegnała się z europejskimi pucharami w tym sezonie. Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie również wygrali Rosjanie 2:1. Trzeba niestety przyznań, że drużyna Jana Urbana żegna się z pucharem UEFA w żenującym stylu.
Najbardziej znamienita była akcja z 85. minuty spotkania. Legia dobrze rozprowadziła piłkę w środku pola i w sytuacji sam na sam znalazł się Piotr Giza. Ale piłkarz ten wykazał się taką nieporadnością jak zespół Legii w całym dwumeczu. Tak długo składał się do strzału, że bramkarz FK bez problemu zchwytał piłkę.
Chwilę wcześniej czerwoną kartkę otrzymał Roger Guerriero i Legia do końca meczu bardziej statystowała niż grała.
Spotkanie nie ułożyło się dla Legii pomyślnie, Już w 6. minucie meczu bramkę zdobyli gospodarze. Po akcji na prawym skrzydle, piłkę do bramki Jana Muchy wbił Igor Striełkow. Najlepszą okazję do zdobycia gola w pierwszej połowie Legioniści mieli po akcji Sebastiana Szałachowskiego. Piłka trafila jednak w słupek.
W drugiej części spotkania trener Jan Urban wprowadził natychmiast dwóch nowych pilkarzy - Takesura Chinyamę oraz Ariela Borysiuka. Ale po 5 minutach gry, powtórzyła się niestety sytuacja z pierwszej części spotkania. Oleg Kuzmin wbiegł w pole karne Legii, nieatakowany przez żadnego Legionistę i zdobył drugą bramkę.
FK Moskwa 2:0 Legia Warszawa, Moskwa, czwartek, godz. 16.
Bramki: Igor Strełkow (6'), Oleg Kuzmin (50')
Żółte kartki: Szeszukow (FK), Tomasz Kiełbowicz (Legia)
Czerwone kartki: Roger Guerreiro (Legia)
Składy:
FK Moskwa: Zhevnov - Szeszukow, Godunok, Jop, Kuzmin - Nababkin, Epureanu, Bystrov (75' Stavpiec), Samiedow (68' Iwanow) - Kaleszin- Strełkow (58' Bracamonte)
Legia: Mucha - Kiełbowicz, Wawrzyniak, Szala, Rzeźniczak - Szałachowski (70' Edson), Roger, Giza, Vuković (46' Borysiuk), Radovic - Rocki (46' Chinyama)
Sędziuje: Paolo Dondarini (Włochy)
ZAPOWIEDŹ
Choć drużyna Mariusza Jopa nie należy do potentatów rosyjskiej ekstraklasy, a w ostatnim ligowym spotkaniu poniosła porażkę 0:1 z Amkarem Perm, to i tak wydaje się być faworytem rewanżu, tym bardziej, że trener Jan Urban boryka się poważnymi kłopotami kadrowymi. W Moskwie nie zagrają kontuzjowani Dickson Choto, Bartłomiej Grzelak i Pance Kumbev, jak również trójka sprowadzonych latem do zespołu Hiszpanów - Tito, Descarga i Arruabarrena. Ubytków tych nie zrównoważy nawet prawdopodobny powrót na boisko leczącego od dłuższego czasu urazy Edsona.
Atmosferę konfrontacji w Moskwie dodatkowo zaognia niekonwencjonalne zaproszenie na mecz zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej FK Moskwa. Próżno w nim doszukiwać się sportowych akcentów, natomiast jednoznacznie nawołuje ono fanów wszystkich moskiewskich klubów do agresji przeciwko Polakom, przypominając negatywne relacje obu narodów z przeszłości. Na szczęście walka o awans rozgrywać się będzie na boisku, a jeśli legioniści zagrają w takim stylu jak przeciwko Białorusinom w Homlu, to wcale nie stoją na straconej pozycji.
Autor: Ligowiec, odsłon: 392
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
Narutowr (2008-08-28 | 18:46)
Krótko ŻENADA. Legi życzymy spadku co by nas więcej nie mogła reprezentować w europie.
najnowsze









