Ekstraklasa
Wydarzenia

Lech Poznań w drodze do Europy
Czwartek, 28 sierpnia, 20:43
Sześć goli strzelonych Grasshoppers Zurych sprawiło, że podopieczni trenera Franciszka Smudy byli w wyjątkowo komfortowej sytuacji przed rewanżem. W rozgrywanym w Sankt Gallen meczu obie drużyny nie zdobyły gola, a mecz był dużo bardziej wyrównany niż ten w Poznaniu.Lech Poznań jako jedyna polska drużyna nie odniosła jeszcze porażki w europejskich pucharach. Kolejorz jechał do Szwajcarii z 6-bramkowym zapasem. Jak wspominał przed spotkaniem szkoleniowiec Poznaniaków - Franciszek Smuda - drugi mecz jest równie ważny, drużyna ma grać jeszcze lepiej niż w pierwszym spotkaniu i wygrać, aby zwiększyć dorobek punktowy polskich klubów.
Piłkarze poznańskiej lokomotywy nie byli jednak wystarczająco skoncentrowani i nie grali tak efektywnie jak w Poznaniu. Wyszli z założenia, że Szwajcarzy są słabi jako drużyna i nie będą mieli większych problemów. Niestety Poznaniacy nieco się przeliczyli, ponieważ ich przeciwnicy nie pozwalali im grać "swojej" piłki. Rywale Poznaniaków zaprezentowlai się o wiele lepiej niż w pierwszym spotkaniu i od początku stosowali pressing.
Grasshoppers Zurych 0:0 Lech Poznań
Żółte kartki: Calla, Bobadilla (Grasshoppers) - Injac, Henriquez (Lech)
Sędziował: Christoforos Zografos (Grecja).
Widzów: 3500 (1500 z Poznania)
Grasshoppers: Jakupovic - Smiljanic, Colina, Vallori, Bongo (46' Berisha) - Feltscher, Cabanas (76' Calla), Zuber (69' Lulic), Toure, Bundebele - Bobadilla
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Henriquez - Peszko (58' Lewandowski), Murawski, Stilic (82' Wilk), Injac, Bandrowski - Rengifo (88' Reiss)
Autor: Skrazzi/michal, odsłon: 401
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









