Ekstraklasa
Wydarzenia

Zastopowani faworyci, przebudzenie Legii
Niedziela, 31 sierpnia, 21:53
Pierwsze stracone punkty Wisły, porażka Lecha oraz przebudzenie Legii - to najistotniejsze wydarzenia 4 kolejki piłkarskiej ekstraklasy.Szlagierowo zapowiadające się spotkania Arki z Lechem, Górnika z Legią oraz Cracovii z Wisłą obejrzało łącznie prawie 33 tysiące kibiców (przy zaledwie 23 tys. na pozostałych 5 stadionach). Nie mieli oni powodów do narzekań, bo i emocji tam było najwięcej.
Po historycznym zwycięstwie nad Barceloną, Wisła musiała zadowolić się remisem w 176 „Świętej Wojnie” z Cracovią, tracąc pierwsze w tym sezonie punkty. Co więcej długo zanosiło się na zwycięstwo „Pasów”.
Zimny prysznic spotkał innego naszego „pucharowicza”. Rozpędzona „Lokomotywa” trenera Franciszka Smudy została zatrzymana na stacji Gdynia, w dużej mierze za sprawą ekslechitów – strzelca dwóch goli dla Arki, Zbigniewa Zakrzewskiego oraz byłego trenera poznanian, Czesława Michniewicza, który potrafił tak ustawić taktycznie zespół by bezlitośnie wykorzystał on błędy rywala.
W Zabrzu spodziewano się wielkiej fety z okazji 60-lecie Górnika i zwycięstwa nad dołującą ostatnią Legią. Tymczasem to zespół Jana Urbana zagrał po profesorsku, wprost nokautując odwiecznego rywala, a trener Ryszard Wieczorek po meczu musiał przepraszać kibiców za kolejny blamaż swoich podopiecznych. Kto wie czy cena za tę dotkliwą porażkę nie będzie dla niego jeszcze wyższa, gdyż w Zabrzu coraz głośniej mówi się o konieczności zmiany na trenerskiej ławce, a przerwa w rozgrywkach, która przed nami dodatkowo sprzyja takiej właśnie roszadzie.
Na miano bohaterów kolejki zasłużyli bezsprzecznie napastnik Polonii Warszawa Filip Ivanovski i obrońca Polonii Bytom Marcin Komorowski, którzy jako pierwsi w tym sezonie zapisali na swoim koncie hat-tricki, oraz wspomniany Zbigniew Zakrzewski.
Łącznie w ośmiu spotkaniach padły 23 gole, a sędziowie pokazali piłkarzom aż 40 żółtych kartek. 5-krotnie zwyciężali gospodarze, jeden mecz zakończył się podziałem punktów, a 2-krotnie z wygranych cieszyli się przyjezdni.
Teraz czekają nas emocje związane z meczami eliminacyjnymi do Mistrzostw Świata, w których rywalami Polaków będą reprezentacje Słowenii i San Marino, a na ligowe boiska piłkarze ekstraklasy wrócą za dwa tygodnie.
Autor: Ligowiec, zdjęcie: Michał Wieczorek, odsłon: 721
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
kamillo (2008-09-01 | 08:18)
Masz w zupełności rację, a z resztą więcej takich meczów jak Arka - Lech
lordinho17 (2008-08-31 | 23:54)
Lech przegrał z Arką w lepszym stylu niż Wisła zremisowała z Cracovią. Jeśli Lech poprawi skuteczność to zostanie przynajmniej mistrzem jesieni w ekstraklasie.
najnowsze









