Ekstraklasa
Wydarzenia

Słowenia na początku drogi do RPA
Sobota, 6 września, 11:09
Dziś we Wrocławiu meczem ze Słowenią piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie udział w eliminacjach do piłkarskich mistrzostw świata 2010 w RPA.Gdyby oceniać szanse obu zespołów na podstawie aktualnego rankingu FIFA, zdecydowanym faworytem do zwycięstwa byliby Polacy (30 lokata biało-czerwonych wobec dopiero 79 Słowenii), za którymi dodatkowo przemawiać będzie atut własnego stadionu.
Tak pewnie byłoby, gdyby nie ostatnie niezbyt udane dla naszych reprezentantów miesiące. Najpierw blamaż na Euro 2008, potem zupełnie bezbarwny, zasłużenie przegrany występ przeciwko Ukrainie i wreszcie afera z alkoholowym wybrykiem grupy piłkarzy we Lwowie, zakończona odsunięciem od kadry Artura Boruca, Dariusza Dudki i Radosława Majewskiego. Wszystko to, nawet wobec optymistycznych zapewnień trenera Leo Beenhakkera, mocno tonuje nastroje polskich kibiców.
- Proszę o cierpliwość. Ten zespół jest w trakcie przebudowy. Może nie od razu zagra na światowym poziomie, ale zapewniam, że będzie zwyciężał – zapewniał przed meczem holenderski szkoleniowiec, apelując zarazem o cierpliwość do kibiców i dziennikarzy.
Być może Leo Beenhakker asekurował się mając w pamięci falstart, jaki przydarzył się jego podopiecznym na starcie do eliminacji ME. Oby we Wrocławiu nie powtórzył się czarny scenariusz sprzed dwóch lat z meczu z Finlandią w Bydgoszczy, zakończonego blamażem biało-czerwonych i porażką 1:3.
W składzie wyjściowej „jedenastki” naszego zespołu zajdzie kilka przymusowych zmian. Nieobecnych dotychczasowych „pewniaków” Leo Artura Boruca i Dariusza Dudkę zastąpią Łukasz Fabiański i zapewne Rafał Murawski. Wobec zakończenia reprezentacyjnej kariery przez Jacka Bąka oraz kontuzji Pawła Golańskiego i Grzegorza Bronowickiego, przemeblowana musi być także defensywa. Kandydatami na ich miejsca wydają się być Bartosz Bosacki oraz Marcin Kowalczyk, choć szanse na występ w podstawowej „jedenastce” we Wrocławiu ma także Seweryn Gancarczyk.
Pod znakiem zapytania stoi obsada miejsca w ataku. Wobec nieobecności w kadrze Macieja Żurawskiego pewniakiem wydawał się być będący ostatnio w bardzo dobrej formie Paweł Brożek, jednak uraz, jakiego napastnik Wisły nabawił się w derbowym meczu w Krakowie uniemożliwił mu występ przeciwko Słowenii. Może, więc Leo Beenhakker zdecyduje się na powołanego w ostatniej chwili Marka Saganowskiego, a może postawi na jedno z objawień tego sezonu w ekstraklasie, Roberta Lewandowskiego. Czy aż tak przemeblowane „jedenastka” jest w stanie stworzyć zgrany kolektyw i pokonać Słoweńców?
Na pewno nie życzyłby sobie tego szkoleniowiec naszych rywali, Matjaz Kek, który nie ukrywa zadowolenia z ostatnich zawirowań wokół naszej drużyny. Jednak i on nie może być spokojny przed konfrontacją we Wrocławiu. Jego podopieczni także nie imponują formą, a w czterech tegorocznych meczach doznali trzech porażek. W słoweńskim zespole próżno szukać gwiazd światowego, czy nawet europejskiego formatu. Najbardziej znani to gracze to: bramkarz Udinese, Samir Handanović, pomocnik West Bromwich Albion, Robert Koren oraz napastnik FC Koeln Milivoje Novaković.
Wrocław, stadion, ul. Oporowska, sobota, godz. 17
POLSKA - SŁOWENIA
Przewidywane składy:
Polska: Fabiański - Wasilewski, Żewłakow, Bosacki, Kowalczyk (Gancarczyk) - Błaszczykowski, M. Lewandowski, Murawski, Krzyżówek - Smolarek, Saganowski (R. Lewandowski).
Słowenia: Handanović - Cesar, Suler, Morec, Ilić – Brecko, Zlogar, Kirm, Koren - Novaković, Sisić.
Sędziuje: Kristinn Jakobsson (Islandia).
Autor: Ligowiec, zdjęcie: Ekstraklasa.Net, odsłon: 308
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze








