Ekstraklasa
Wydarzenia

Tylko remis ze słabą Słowenią
Sobota, 6 września, 16:43
Od remisu 1:1 (1:1) ze Słowenią we Wrocławiu piłkarska reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w eliminacjach do finałów Mistrzostw Świata 2010 w RPA. Gdy już w 17 minucie spotkania Polacy objęli prowadzenie wydawało się, że jedyną niewiadomą będą tylko rozmiary zwycięstwa naszego zespołu.
Wyraźnie przestraszeni rywale od pierwszych minut gry dali się zepchnąć do defensywy, popełniając wiele szkolnych błędów. Efektem jednego z nich był rzut karny jaki wypracował Jacek Krzyżówek (po faulu Bostjana Cesara). Nowy kapitan reprezentacji Michał Żewłakow pewnie zamienił „jedenastkę” na gola.
Szybko i chyba zbyt łatwo uzyskane prowadzenie, wyraźnie uspokoiło naszych piłkarzy. Niestety, aż do tego stopnia, że coraz więcej swobody pozostawiali oni rywalom. Niewiele brakowało, by srodze się to zemściło. W 29 minucie spotkania tylko przytomna interwencja Łukasza Fabiańskiego zapobiegła wyrównaniu.
Kilkadziesiąt sekund później losy spotkania mogły zostać definitywnie rozstrzygnięte na naszą korzyść, jednak piłka po strzale Jakuba Błaszczykowskiego trafiła w słupek, zaś w chwilę potem dobitkę Jacka Krzyżówka ofiarnie zablokował jeden z obrońców gości.
Ta sytuacja srodze zemściła się na polskiej drużynie. Już w 35 minucie goście wyprowadzili wzorową kontrę, Marcin Wasilewski nie zdążył z kryciem do wychodzącego na czystą pozycję Zlatko Dedica i mecz rozpoczynał się jakby od nowa.
Wyrównanie wyraźnie podbudowało Słoweńców, którzy poczynali sobie coraz śmielej. Dosłownie milimetrów zabrakło, by znów Zlatko Dedic, w kilkadziesiąt sekund po przerwie po raz drugi wykorzystał niemrawe zachowanie polskiej defensywy. Tym razem szczęście było po naszej stronie.
Kolejna wpadka defensywy, jakby obudziła polskich piłkarzy i w chwilę potem bliski pokonania słoweńskiego bramkarza był Jakub Błaszczykowski. Niestety było to tylko chwilowe przebudzenie biało-czerwonych, którzy dostosowali się w marazmie i pasywności do rywala. Nieoczekiwanie więc wrocławska widownia oglądała marny mecz, którego poziom w żaden sposób nie przystoi eliminacjom mistrzostw świata.
Dopiero w ostatnim kwadransie nasz zespół zaatakował bardziej zdecydowanie, ale niestety bez jakiegokolwiek wymiernego efektu bramkowego.
W tej sytuacji po zupełnie bezbarwnej grze, w konfrontacji z co najwyżej przeciętnym, by nie powiedzieć słabym, rywalem musieliśmy zadowolić się zaledwie jednym punktem. Chluby on podopiecznym trenera Leo Beenhakkera na pewno nie przynosi…
Polska - Słowenia 1:1 (1:1)
Bramki: Michał Żewłakow (17-karny) - Zlatko Dedić (35).
Sędziował: Kristinn Jakobsson (Islandia).
Widzów 8,3 tys.
Żółte kartki: Marek Saganowski oraz Zlatko Dedic, Bostjan Cesar, Andrej Komac, Misko Brecko.
Polska:Łukasz Fabiański - Marcin Wasilewski, Bartosz Bosacki (51 Mariusz Jop), Michał Żewłakow, Marcin Kowalczyk - Rafał Murawski (46 Tomasz Bandrowski), Mariusz Lewandowski, Jacek Krzynówek, Roger Guerreiro (73 Marek Saganowski), Jakub Błaszczykowski - Łukasz Piszczek.
Słowenia: Samir Handanovic - Misko Brecko, Marko Suler, Bostjan Cesar, Branko Ilic - Mirnes Sisic, Andrej Komac (86 Anton Zlogar), Robert Koren, Andraz Kirm (72 Walter Birsa ) - Zlatko Dedic (90 Darijan Macic), Milivoje Novakovic.
Autor: Ligowiec, odsłon: 645
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
KIBIC Wisły i Lechii (2008-09-07 | 15:27)
Błaszczykowski i rozgrywanie ???
Przecież on się do tej roli kompletnie nie nadaje !
To typowy skrzydłowy , natomiast zgodze się ze stwierdzeniem , że w kadrze brakuje rozgrywającego , który dyktowałby tempo gry i przez którego przechodziłyby wszystkie podania . Brakuje w kadrze takiego zawodnika jakim w Wiśle na przykład jest Mauro Cantoro .
suchy50 (2008-09-07 | 12:28)
Trzeba zmienić koncepcję gry.Dać swobodę Kubie Błaszczykowskiemu na kierowanie grą,aby tak się stało Błaszczykowski musi grać na całym boisku.-Uważam,że jeżeli zaufa się Błaszczykowskiemu to on w tej roli się sprawdzi.
najnowsze









