Ekstraklasa
Wiadomosci

Kadra zamknięta
Wtorek, 1 lutego, 11:50
Możemy już w zasadzie ogłosić, że kadra zespołu na rundę wiosenną jest zamknięta. Wprawdzie teoretycznie może zdarzyć się jeszcze coś nieprzewidzianego, ale za bardzo na to bym nie liczył - powiedział wczoraj prezes Cracovii Janusz Filipiak. Co to znacza? Odpowiedź jest prosta - nie powiodły się próby sprowadzenia przed rundą wiosenną dwóch piłkarzy Bełchatowa - Dariusza Pawlusińskiego i Marcina Chmiesta. - Ostatnio nawet nie podjemowaliśmy rozmów w tej sprawie - przyznaje prezes.
Po raz ostatni działacze obu klubów spotkali się ponad tydzień temu, gdy drużyna z Bełchatowa przebywała na obozie w Bielsku-Białej. - Nie znam szczegółów negocjacji, ale kompromisu nie udało się wypracować - mówi Pawlusiński, który już podpisał z krakowianmi wstępną umowę, obowiązującą od 1 lipca. - Mimo wszystko nadal liczę, że do Krakowa przeprowadzę się trochę wcześniej. Znam argumentację działaczy i trenerów GKS, rozumiem i doceniam, że chcą bym pomógł drużynie w awansie do ekstraklasy, ale być może w ostatniej chwili zmienią jeszcze zdanie. Nie będę ich do tego namawiał, bo dobrze wiedzą, jakie jest moje stanowisko. Chcę grać w Krakowie, ale jeśli nie uda się to teraz, cierpliwie zaczekam do lata - spokojnie tłumaczy pomocnik.
Rozmowy rozbiły się o wysokość sumy odstępnego, podobnie jak w przypadku Chmiesta, przy czym za tego ostatniego bełchatowianie żądają znacznie większą sumę. - Jaką dokładnie - nie wiem, ale na pewno wysoką - śmieje się Marcin. - To kwota, która zniechęciła też Legię, bo przynajmniej od dzwoniących do mnie dziennikarzy dowiaduję się, że warszawianie cały czas są zainteresowani moją osobą.
Kontaktów nie zaniedbują też przedstawiciele ,Pasów". - Wszystko odbywa się przez mojego menedżera, ja nie uczestniczę bezpośrednio w negocjacjach - utrzymuje Chmiest. - W tej chwili sytuacja wygląda tak, że na 99 procent zostaję w Bełchatowie do czerwca i wypełniam kontrakt. Podpisywanie wstępnej umowy, na przykład z Cracovią raczej nie wchodzi w grę. Latem będę wolnym zawodnikiem i wtedy będzie można zapiąć wszystkie sprawy na ostatni guzik.
Prezes Filipiak pytany, czy Cracovia zaproponowała napastnikowi GKS podobne rozwiązanie jak Pawlusińskiemu, odparł enigmatycznie: - Nie działamy nerwowo, nie musimy się spieszyć.
W efekcie jedynym nowym zawodnikiem ,Pasów" - po rezygnacji z testowanych Argentyńczyka Favano i Pargawajczyka Blanco - będzie Tomasz Moskała. Brak transferowego rozmachu nie martwi jednak trenera Wojciecha Stawowego. - Drużyna jest zbudowana, kadra szeroka, więc spokojnie poradzimy sobie bez kolejnych transferów - uważa szkoleniowiec. - A na piłkarzy Belchatowa poczekamy po prostu trochę dłużej. Teraz pozyskaliśmy jednego gracza i nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale Tomek Moskała będzie dużym wzmocnieniem. Szybko się zaaklimatyzował, sprawia wrażenie, jakby był z nami od kilku lat.
Dzisiaj krakowska ekipa kończy zgrupowanie w Turcji. Przed południem piłkarze po raz ostatni będą trenować w ośrodku w Kemer, potem czeka ich podróż samolotem do Berlina, a stamtąd do Krakowa wrócą autokarem. W domach zameldują się bladym świtem w środę.
Autor: Projo, zródło: Dziennik Polski, odsłon: 493
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.