Ekstraklasa
Wydarzenia
Prezes Dawid Ptak o nowych nabytkach
Wtorek, 1 lutego, 12:37
Dzisiaj Pogoń ma podpisać kontrakty z dwoma Czechami - Radkiem Diveckym grającym w czeskim pierowszoligowym klubie - FK Teplice oraz Petrem Kasprakiem grającym w również pierwoszoligowym klubie - Banikiu Ostrava . -Nie zastanawiałem się nawet przez chwilę, czy proponować kontrakt Diveckiemu. To dokładnie taki piłkarz o jakiego nam chodziło. Wysoki, rosły, agresywny - zachwala czeskiego napastnika prezes Pogoni Dawid Ptak na łamach "Przeglądu Sportowego". - Potrafi się zastawić, wygrać pojedynek główkowy, przepchnąć w walce z obrońcami. Mam nadzieję, że w duecie z Urugwajczykiem Claudio Milarem będzie wiosną postrachem polskich boisk.
Transfer Diveckiego (na zdjęciu) załatwiał trener Bohumil Panik. To on uzgadniał warunki przejścia piłkarza do Pogoni. - W klubie nie ma menedżera, Panik ma pełnić tę rolę. Trener otrzymał wolną rękę w dobieraniu sobie zawodników. Uzgodniliśmy tylko maksymalną kwotę, za jakią może ściągnąć do drużyny Czecha - mówi Dawid Ptak.
Według "Przeglądu Sportowego" piłkarz podpisze trzyletni kontrakt i będzie zarabiać 5 tysięcy euro miesięcznie.
Drugi z testowanych Czechów, 20-letni obrońca Petr Kasprak, zarabiać będzie mniej, a z Pogonią zwiąże go pięcioletni kontrakt.
- Więcej transferów raczej nie przewiduję. Divecky okazał się lepszy od Anatolija Dorosza, którego odesłaliśmy z powrotem do Warszawy. Po zatrudnieniu Czechów, w naszym budżecie zabraknie też środków na innego legionistę Mirco Poledicę - stwierdził prezes Ptak.
Być może jednak klub zdecyduje się na zatrudnienie któregoś z młodych piłkarzy z Brazylii, których trener Panik testować będzie na obozie Pogoni w okolicach Sao Paulo.
źródło: Przegląd Sportowy, dodał: gufio, odsłon: 323
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









