Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
Kibice ŁKS-u coraz bardziej martwią się o to co dzieje się w drużynie, fot. Przemysław Jach
Wyślij
Kibice ŁKS-u coraz bardziej martwią się o to co dzieje się w drużynie, fot. Przemysław JachKolejny strajk w szatni
Środa, 7 stycznia 2009, 15:31
Co roku strajkują lekarze i kolejarze. Ostatnio w ten sposób o swoje zaczęli upominać się piłkarze z Ekstraklasy. Wczoraj wyjścia na trening odmówili piłkarze Polonii Bytom, a dziś sytuacja powtórzyła się w innym klubie.
W ślady kolegów ze Śląska poszli zawodnicy Łódzkiego KS-u. Powód jest ten sam. Oczywiście chodzi o pieniądze, których drużyna z Łodzi nie otrzymuje od listopada.
Według Marcina Adamskiego gracze ŁKS-u nie będą trenować nawet do soboty.
Dzień później podopieczni Wesołowskiego mają wyjechać na pierwszy obóz do Barcic k. Starego Sącza. W lutym w planach były przygotowania w Turcji, ale na zamiarach i marzeniach się skończyło, bo w klubowej kasie nie ma pieniędzy na pensje, więc skąd nagle znalazłby się fundusze na tak odległą i na pewno nie tanią podróż.
W siedzibie klubu nie było Daniela Goszczyńskiego, który posiada w ŁKS-ie despotyczną władzę i sam decyduje o losach drużyny. Właściciel przebywa obecnie w szpitalu, gdzie dochodzi do zdrowia po operacji. W jego zastępstwie z piłkarzami rozmawiał prezes spółki Szczepan Miłosz.
Decyzji swoich graczy nie chciał komentować szkoleniowiec, który powiedział : - "W jeden dzień nikt nie stracił i nie zbudował formy, więc na razie nie ma dramatu."
Według Marcina Adamskiego gracze ŁKS-u nie będą trenować nawet do soboty.
Dzień później podopieczni Wesołowskiego mają wyjechać na pierwszy obóz do Barcic k. Starego Sącza. W lutym w planach były przygotowania w Turcji, ale na zamiarach i marzeniach się skończyło, bo w klubowej kasie nie ma pieniędzy na pensje, więc skąd nagle znalazłby się fundusze na tak odległą i na pewno nie tanią podróż.
W siedzibie klubu nie było Daniela Goszczyńskiego, który posiada w ŁKS-ie despotyczną władzę i sam decyduje o losach drużyny. Właściciel przebywa obecnie w szpitalu, gdzie dochodzi do zdrowia po operacji. W jego zastępstwie z piłkarzami rozmawiał prezes spółki Szczepan Miłosz.
Decyzji swoich graczy nie chciał komentować szkoleniowiec, który powiedział : - "W jeden dzień nikt nie stracił i nie zbudował formy, więc na razie nie ma dramatu."
źródło: nSport, dodał: Zbyszek Anioł, zdjęcie: Przemysław Jach, odsłon: 472
--------------- reklama ---------------
bet-at-home.com - Sponsor Strategiczny Wisły Kraków
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze




Polonia Bytom
Arka Gdynia