Ekstraklasa
Wydarzenia

Jedna gwiazda może odejść
| Zbyszek Anioł |
|
W Poznaniu doszło do spotkania trzech najważniejszych osób w Lechu. Dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk, szef Rady Nadzorczej Jacek Rutkowski oraz trener Jacek Zieliński postanowili, że w letnim okienku transferowym "Kolejorza" może opuścić jeden czołowy piłkarz.
-"Rozmawialiśmy spokojnie i rzeczowo na temat przygotowań do okresu przygotowawczego. Oczywiście pojawiły się także kwestie transferowe" - mówi na łamach "Przeglądu Sportowego" szkoleniowiec poznańskiej drużyny.
Kto w takim razie ma szansę opuścić Bułgarską? Na pewno nie będzie Robert Lewandowski. Tak więc szansę na zarobienie wielkich pieniędzy Lech ma już tylko, gdy zdecyduje się sprzedać Semira Stilicia lub Hernana Rengifo.
Zdecydowanie większe szanse na transfer ma Bośniak, bo jest on w kręgu zainteresowań Rubina Kazań, Herty Berlin i VFL Wolfsburg.
Póki co w mediach jest cicho na temat zainteresowania snajperem rodem z Peru.
A tak w ogóle to czemu Lech jest gotów pozbyć się jednej ze swojej gwiazd skoro w przyszłym sezonie chce walczyć o mistrzostwo Polski i jak najlepiej zaprezentować się w Europie? Na to pytanie w "Przeglądzie Sportowym" odpowiedział dyrektor sportowy Lecha.
-"Mamy ustalone z trenerem i zarządem klubu priorytety, które jesteśmy w stanie sfinalizować sami ze środków klubu. Jednak aby zrobić poważniejsze wzmocnienia, potrzebne są większe środki. W takim przypadku nie obędzie się bez z sprzedaży zawodnika" - wyjaśnia Marek Pogorzelczyk.
Kto w takim razie ma szansę opuścić Bułgarską? Na pewno nie będzie Robert Lewandowski. Tak więc szansę na zarobienie wielkich pieniędzy Lech ma już tylko, gdy zdecyduje się sprzedać Semira Stilicia lub Hernana Rengifo.
Zdecydowanie większe szanse na transfer ma Bośniak, bo jest on w kręgu zainteresowań Rubina Kazań, Herty Berlin i VFL Wolfsburg.
Póki co w mediach jest cicho na temat zainteresowania snajperem rodem z Peru.
A tak w ogóle to czemu Lech jest gotów pozbyć się jednej ze swojej gwiazd skoro w przyszłym sezonie chce walczyć o mistrzostwo Polski i jak najlepiej zaprezentować się w Europie? Na to pytanie w "Przeglądzie Sportowym" odpowiedział dyrektor sportowy Lecha.
-"Mamy ustalone z trenerem i zarządem klubu priorytety, które jesteśmy w stanie sfinalizować sami ze środków klubu. Jednak aby zrobić poważniejsze wzmocnienia, potrzebne są większe środki. W takim przypadku nie obędzie się bez z sprzedaży zawodnika" - wyjaśnia Marek Pogorzelczyk.
Ľródło: Przegląd Sportowy
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze





