Ekstraklasa
Felietony

fot. Ekstraklasa.Net
Ekstra klasa?
| Paweł Marchewka |
|
Jaka jest nasza ligowa rzeczywistość każdy widzi, ale jak ona będzie za kilka lat ? To już zależy od wielu czynników.
Cztery lata, dokładnie tyle ma EKSTRAKLASA S.A. Spółka skupiająca wszystkie 16 klubów występujących w danym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, zaś jej głównym zadaniem jest prowadzenie krajowych rozgrywek na najwyższym szczeblu i zarządzanie nimi.
Od sezonu 2006/07 zaczęto organizować Puchar Ekstraklasy, a rok później utworzono rozgrywki Młodej Ekstraklasy.
Przynajmniej z założenia nasza liga, dawniej zwana pierwszą ligą , a obecnie funkcjonująca pod nazwą Ekstraklasa jest w pełni profesjonalna. Praktyka bywa bardziej przykra i co rusz zaskakują nas nowe fakty dowodzące ułomności naszej ligi.
Ciężko winić jednak spółkę za problemy jakie pojawiają się w związku z korupcją w polskiej piłce. Rozgrywki z roku na rok mają coraz ciekawszą oprawę i naprawdę organizacyjnie wygląda to zdecydowanie lepiej.
Niestety na całkowity obraz naszej ligi ma wpływ coś więcej niż same starania spółki zarządzającej. Każdy klub grający w ekstraklasie tworzy jej jakoś, nie tylko sportową , ale także medialną. Owa medialność jest niezbędnym elementem podnoszącym wartość pieniężną produktu jakim jest właśnie Ekstraklasa. Problemy ŁKS- u , zamieszanie wokół tego kto spada z ligi kto do niej awansuje mają niebagatelny wpływ na wizerunek i wiarygodność spółki.
Wiele klub ma infrastrukturę stadionową i szkoleniową na poziomie , którego należy się po prostu wstydzić. Nie wspominając już o tak elementarnych rzeczach jak wynagrodzenia dla pracowników wypłacane na czas przez właścicieli drużyn.
Od razu widać jak wiele jeszcze musimy poprawić aby cieszyć się prawdziwą profesjonalną ligą.
Jest jednak druga strona Ekstraklasy.
Coraz wyższe budżety klubów, walka o tytuł do samego końca.
Wyrównane drużyny grające na poważnie niezależnie od zajmowanego miejsca w lidze.
Polską piłką zaczynają się interesować coraz poważniejsi inwestorzy, powstają nowe stadiony i co chyba najważniejsze robi się moda na ekstraklasę wśród kibiców.
Ludzie chcą oglądać mecze naszej ligi na żywo. Kraków, Poznań, Zabrze biły rekordy pod względem oglądalności.
Jeden mecz, wielkie derby Śląska zgromadziły 40 tyś. widzów . W przypadku wielu spotkań kibice musieli się obchodzić smaczkiem gdyż najzwyczajniej w świecie brakowało biletów. Zapotrzebowanie na piłkę jest ogromne i pewnie nadal będzie wzrastać.
Za prawa telewizyjne Canal Plus zapłacił 360 milionów ( jest to kwota za trzy sezony), do tego należy jeszcze dodać dochody z innych pakietów(magazyn ligowy, prawa internetowe, migawki w programach informacyjnych, prawa zagraniczne itd.).
Wartość ekstraklasy jako produktu medialnego wiele zyska na wspomnianej już budowie stadionów. Wystarczy przytoczyć tegoroczny finał Pucharu Ekstraklasy w Wodzisławiu Śląskim i wyobrazić sobie, że będzie on niedługo rozgrywany na pięknych i funkcjonalnych stadionach. Jest różnica, prawda?
Potencjał jest spory, ale pojawia się pytanie czy ta ekstra kasa wpłynie na rozwój poziomu piłkarskiego? Ów poziom pozostawia wiele do życzenia. Są symptomy poprawy patrząc choćby na udział Lecha Poznań w Pucharze UEFA, ale jak mówi polskie porzekadło jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Potrzeba wiele pracy piłkarzy, działaczy po prostu wszystkich ludzi związanych z polska piłką aby progres był zauważalny nie tylko w budżetach i zarobkach, ale też w czysto sportowej rywalizacji bo nawet największa kasa sama w sobie nie zapewni nam udziału polskich drużyn w dalszych rundach europejskich pucharów.
Od sezonu 2006/07 zaczęto organizować Puchar Ekstraklasy, a rok później utworzono rozgrywki Młodej Ekstraklasy.
Przynajmniej z założenia nasza liga, dawniej zwana pierwszą ligą , a obecnie funkcjonująca pod nazwą Ekstraklasa jest w pełni profesjonalna. Praktyka bywa bardziej przykra i co rusz zaskakują nas nowe fakty dowodzące ułomności naszej ligi.
Ciężko winić jednak spółkę za problemy jakie pojawiają się w związku z korupcją w polskiej piłce. Rozgrywki z roku na rok mają coraz ciekawszą oprawę i naprawdę organizacyjnie wygląda to zdecydowanie lepiej.
Niestety na całkowity obraz naszej ligi ma wpływ coś więcej niż same starania spółki zarządzającej. Każdy klub grający w ekstraklasie tworzy jej jakoś, nie tylko sportową , ale także medialną. Owa medialność jest niezbędnym elementem podnoszącym wartość pieniężną produktu jakim jest właśnie Ekstraklasa. Problemy ŁKS- u , zamieszanie wokół tego kto spada z ligi kto do niej awansuje mają niebagatelny wpływ na wizerunek i wiarygodność spółki.
Wiele klub ma infrastrukturę stadionową i szkoleniową na poziomie , którego należy się po prostu wstydzić. Nie wspominając już o tak elementarnych rzeczach jak wynagrodzenia dla pracowników wypłacane na czas przez właścicieli drużyn.
Od razu widać jak wiele jeszcze musimy poprawić aby cieszyć się prawdziwą profesjonalną ligą.
Jest jednak druga strona Ekstraklasy.
Coraz wyższe budżety klubów, walka o tytuł do samego końca.
Wyrównane drużyny grające na poważnie niezależnie od zajmowanego miejsca w lidze.
Polską piłką zaczynają się interesować coraz poważniejsi inwestorzy, powstają nowe stadiony i co chyba najważniejsze robi się moda na ekstraklasę wśród kibiców.
Ludzie chcą oglądać mecze naszej ligi na żywo. Kraków, Poznań, Zabrze biły rekordy pod względem oglądalności.
Jeden mecz, wielkie derby Śląska zgromadziły 40 tyś. widzów . W przypadku wielu spotkań kibice musieli się obchodzić smaczkiem gdyż najzwyczajniej w świecie brakowało biletów. Zapotrzebowanie na piłkę jest ogromne i pewnie nadal będzie wzrastać.
Za prawa telewizyjne Canal Plus zapłacił 360 milionów ( jest to kwota za trzy sezony), do tego należy jeszcze dodać dochody z innych pakietów(magazyn ligowy, prawa internetowe, migawki w programach informacyjnych, prawa zagraniczne itd.).
Wartość ekstraklasy jako produktu medialnego wiele zyska na wspomnianej już budowie stadionów. Wystarczy przytoczyć tegoroczny finał Pucharu Ekstraklasy w Wodzisławiu Śląskim i wyobrazić sobie, że będzie on niedługo rozgrywany na pięknych i funkcjonalnych stadionach. Jest różnica, prawda?
Potencjał jest spory, ale pojawia się pytanie czy ta ekstra kasa wpłynie na rozwój poziomu piłkarskiego? Ów poziom pozostawia wiele do życzenia. Są symptomy poprawy patrząc choćby na udział Lecha Poznań w Pucharze UEFA, ale jak mówi polskie porzekadło jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Potrzeba wiele pracy piłkarzy, działaczy po prostu wszystkich ludzi związanych z polska piłką aby progres był zauważalny nie tylko w budżetach i zarobkach, ale też w czysto sportowej rywalizacji bo nawet największa kasa sama w sobie nie zapewni nam udziału polskich drużyn w dalszych rundach europejskich pucharów.
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze



