Ekstraklasa
Europejskie Puchary
Polonia Warszawa, fot. Ekstraklasa.Net

Polonia przed meczem z Buducnostą
| msokolowski |
|
Już w czwartek o godzinie 20:30 po kilku latach przerwy mecz w europejskich pucharach rozegra drużyna warszawskiej Polonii. "Czarne Koszule" zmierzą się z drużyną z Czarnogóry - Buducnostą Podgorica. Czy wykorzystają swoją szansę na zaistnienie na arenie europejskiej?
Tydzień temu poloniści wrócili z trwającego nieco ponad tydzień zgrupowania w Słowenii. Podopieczni trenera Jacka Grembockiego rozegrali tam trzy sparingi - dwa z gruzińskim FC Zestafoni, jeden z chorwackim NK Rijeka. Wszystkie trzy zakończyły się remisami. Podczas zgrupowania do drużyny dołączył nowy zawodnik - środkowy obrońca Daniel Kokosiński, pozyskany na zasadzie transferu definitywnego z pierwszoligowego Znicza Pruszków. Nowymi zawodnikami w kadrze Polonii są także Marcelo Sarvas i Michał Chałbiński, który zdążył już zadebiutować w drużynie w końcówce minionego sezonu. Z zespołem trenowali także dwaj inni napastnicy - Paweł Łukasik z drugoligowego OKS-u 1945 Olsztyn oraz Serb Milan Nikolić, jednak póki co nie podpisali kontraktów z klubem z Konwiktorskiej.
W ostatnich dniach sporo mówiło się o odejściu z Polonii Sebastiana Przyrowskiego. Według doniesień prasy zawodnik otrzymał ultimatum - albo przedłuży wygasający za rok kontrakt, albo wyląduje w drużynie Młodej Ekstraklasy. Popularny "Przyroś" póki co niczego jeszcze nie podpisał, jednak znalazł się w meczowej kadrze na mecz z Buducnostą.
"Czarne Koszule" do Czarnogóry wyleciały już we wtorek z warszawskiego lotniska na Okęciu. Po drodze piłkarzy ze stolicy czekało jeszcze międzylądowanie w stolicy Węgier - Budapeszcie. Do niecodziennej sytuacji doszło natomiast po przyjeździe na miejsce. Jak informuje strona oficjalna klubu, najpierw kierowca autokaru pomylił hotele i pojechał nie do tego, w którym podopieczni Jacka Grembockiego mieli być zakwaterowani, a następnie, po przyjeździe na trening na stadion w Podgoricy okazało się, że obiekt... jest zamknięty na cztery spusty. Zajęcia ostatecznie odbyły się, jednak z ponad godzinnym opóźnieniem.
Rozpoczęcie spotkania zaplanowane jest na czwartek na godzinę 20:30. Co ciekawe, najprawdopodobniej nie będzie ono transmitowane w żadnej telewizji.
W ostatnich dniach sporo mówiło się o odejściu z Polonii Sebastiana Przyrowskiego. Według doniesień prasy zawodnik otrzymał ultimatum - albo przedłuży wygasający za rok kontrakt, albo wyląduje w drużynie Młodej Ekstraklasy. Popularny "Przyroś" póki co niczego jeszcze nie podpisał, jednak znalazł się w meczowej kadrze na mecz z Buducnostą.
"Czarne Koszule" do Czarnogóry wyleciały już we wtorek z warszawskiego lotniska na Okęciu. Po drodze piłkarzy ze stolicy czekało jeszcze międzylądowanie w stolicy Węgier - Budapeszcie. Do niecodziennej sytuacji doszło natomiast po przyjeździe na miejsce. Jak informuje strona oficjalna klubu, najpierw kierowca autokaru pomylił hotele i pojechał nie do tego, w którym podopieczni Jacka Grembockiego mieli być zakwaterowani, a następnie, po przyjeździe na trening na stadion w Podgoricy okazało się, że obiekt... jest zamknięty na cztery spusty. Zajęcia ostatecznie odbyły się, jednak z ponad godzinnym opóźnieniem.
Rozpoczęcie spotkania zaplanowane jest na czwartek na godzinę 20:30. Co ciekawe, najprawdopodobniej nie będzie ono transmitowane w żadnej telewizji.
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze



