Ekstraklasa
Wiadomosci

Ból głowy
Wtorek, 29 marca, 06:49
Witold Wawrzyczek, Jacek Wiśniewski, Paweł Szwajdych, Tomasz Wacek, Marcin Dudziński i Łukasz Szczoczarz to zawodnicy kadry I zespołu Cracovii, którzy zagrali w meczu rezerw ze Skawą Wadowice. Piłkarze Cracovii powinni się wstydzić,Kilka sytuacji bramkowych, zmarnowany rzut karny to na pewno nie to, czego mógł oczekiwać obserwujący to spotkanie trener Wojciech Stawowy. Zbliża się mecz ligowy z Odrą w Wodzisławiu. A trzeba będzie przemeblować szyki obronne, bowiem nie będą mogli zagrać ani Kazimierz Węgrzyn (kartka), ani Krzysztof Radwański (kontuzja). Trzeba więc szukać zastępców, ale patrząc na poczynania swych podopiecznych trener Stawowy mógł dostać bólu głowy. Wystąpili ci zawodnicy, którzy mniej grają mówi szkoleniowiec ,,Pasów". Zaprezentowało się kilku piłkarzy z aspiracjami do gry w I lidze. Brawa dla piłkarzy z Wadowic. Jak wypadli moi zawodnicy, wszyscy widzieli. Po jednym występie nie chciałbym wysuwać daleko idących wniosków, zaprezentowali się na tyle, na ile akurat tego dnia było ich stać. Co do rzutu karnego, to nie odsądzałbym od czci i wiary Witka Wawrzyczka. Nie tacy zawodnicy jak on nie strzelali karnych i ich drużyny nie sięgały po mistrzostwo świata czy puchary. Oczywiście widzę błędy, ale były one formy we wszystkich formacjach, zarówno w obronie jak i w ataku. Po to grali m.in. Wiśniewski i Wawrzyczek, by można było ich zobaczyć w kontekście najbliższego meczu. Do miejsca w środku obrony aspiruje ta dwójka oraz Michał Świstak. Na lewej obronie kandydatem numer jeden jest Marek Baster, na prawej konkurują Karol Piątek i Tomasz Wacek. Sparing z GKS-em chciałaby Cracovia zagrać już w składzie zbliżonym do wyjściowej jedenastki na ligowy mecz z Odrą Wodzisław. Nie wiem co się dzieje, że nie mogę trafić do bramki mówił po spotkaniu Łukasz Szczoczarz. Na pewno sprawy nie ułatwiało nam boisko, murawa nie jest w najlepszym stanie. Za mało dostawałem piłek w przodzie, bym mógł coś
z tego zrobić. Nie prezentujemy się tak, jakbyśmy tego od siebie oczekiwali, ale nie jest to kwestia zbyt małej ilości sparingów. Po prostu nie możemy się przełamać. Tak było z Radomiakiem i teraz też. Mam nadzieję, że może z Katowicami będzie lepiej. Dzieje się coś się złego podkreślał Marcin Dudziński. Musimy usiąść i się wspólnie zastanowić. Nie zwalajmy winy na murawę, dla obu stron była ona taka sama. Nie da się tak na gorąco znaleźć przyczyny słabszej dyspozycji. W ostatnich dwóch meczach był odwrotny efekt od zamierzonego. Może wreszcie w sparingu z Katowicami karta się odwróci. Początek meczu z "Gieksą" o godz. 18 na boisku przy ul. Kałuży.
Źródło: Gazeta Krakowska, dodał: Projo, odsłon: 545
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.