Ekstraklasa
Wydarzenia

Górnik: Wisła- pomeczowe wypowiedzi
Poniedziałek, 2 maja, 00:11
Górnik Łęczna nie przegrał już od siedmiu spotkań. W tej rundzie zdobył już więcej punktów niż w całej poprzedniej serii rozgrywek. Piłkarze z Lubelszczyzny awansowali na ósme miejce i znacznie oddalili się od strefy spadkowej. Bogusław Karczmarek (trener Górnika): "Nasz zespół stara się grać efektownie, nie kalkuluje po objęciu prowadzenia i chce dać satysfakcję kibicom. Szkoda, że zamiast zdobywać kolejne bramki z wielu sytuacji ku temu dogodnych, to straciliśmy dwa gole z własnych błędów. Sądzę, że gromadząc wiosną punkty w dalszej fazie rozgrywek będziemy mogli grać spokojniej i dowieść, że nie jest dziełem przypadku to, że teraz nie przegrywamy."
Mirosław Jabłoński (trener Wisły): "Obydwa zespoły stworzyły ciekawe widowisko, a moi podopieczni pokazali, że mają charakter. Przegrywając dwiema bramkami usilnie dążyli do zniwelowania start i wywiezienia z Łęcznej choćby jednego punktu. Nie udało się, bo zabrakło zrozumienia przy utracie goli, a tylu
bramek w jednym meczu dawno nie straciliśmy."
Wywiad ze Sławomirem Nazarukiem
Czy mógłbyś podsumować dzisiejsze spotkanie? Bardzo trudny mecz, szczególnie końcówka...
Tak, niepotrzebnie straciliśmy drugą bramkę, wynik zrobiła się stykowy. Gramy jeszcze zbyt nerwowo, za bardzo chcemy tej naszej publiczności pokazać piękne akcje. Pojawiają się czasem jakieś nieodpowiedzialne, ryzykowne zagrania w środku. W końcówce doszły nerwy, kiedy arbiter każe trzy razy wykonywać rzut rożny. Na szczęście mecz się skończył i wszystko ułożyło się po naszej myśli. Trzy punkty zostały w Łęcznej. Myślę, że powinniśmy wygrać wyżej...
Szczególnie minimalnie chybiona główka Grześka Wędzyńskiego...
Tak, przepiękna akcja. Szkoda, ze to nie wpadło. Byłoby 4:1 i mogłoby się skończyć jeszcze wyżej.
Dzisiaj należałoby wyróżnić cały zespół.
Na pewno, znakomitą formę utrzymuje Seba Szałachowski, Andrzej Kubica strzelił bardzo ważną bramkę, należy pochwalić defensorów, którzy w każdym meczu wykonują bardzo ważną pracę.
Nawiązując do linii obrony, co się stało, że Ronald Šiklić został zmieniony przez Mariusza Pawelca?
Roni nie był w pełni sił przed tym meczem, nie trenował na 100%. Trener zdecydował się go wystawić, ale w przerwie meczu doszedł do wniosku, że to za dużo, że to będzie zbyt duże eksploatowanie zawodnika.
Chciałeś się bardzo pokazać na tym spotkaniu coś udowodnić Wiśle Płock.
Nie, chciałem dobrze zagrać strzelić bramkę, w każdym spotkaniu chcę dobrze grać, może nie zawsze to widać. Gdybym został w Płocku, to na pewno nie grałbym dzisiaj w pierwszej lidze.
Jaki prognostyk na następne wyjazdowe spotkanie z Górnikiem Zabrze?
Chcemy podtrzymać dobrą wiosenną passę i wygrać. Myślę, ze jesteśmy w stanie, chociaż Górnik też jest na fali. Nie wiem jeszcze jak dziś zagrał z Amicą, zobaczymy.
Wywiad z Andrzejem Bledzewskim
Dzisiaj wpadły dwie bramki do siatki nie z twojej winy...
Niewiele mogłem zdziałać przy tych bramkach. Żal, że tak łatwo je tracimy. Zdobywamy bramki po ładnych akcjach, dobrze wykonanych stałych fragmentach gry a za chwilę oddajemy pola. Ale są trzy punkty i to w tej chwili jest najważniejsze.
Czego zabrakło przy bramkach Wisły Płock?
Przy drugiej troszeczkę fartu bramkarskiego, natomiast przy pierwszej zabrakło komunikacji.
Jak byś ocenił tę trzecią bramkę, co puścił Kuba Wierzchowski?
Nie widziałem jej, ponieważ byłem zasłonięty.
Jaką ocenę wystawiłbyś dzisiaj obrońcom?
Ja także jestem jakby częścią defensywy i również jestem odpowiedzialny za stracone bramki, więc nie powinienem oceniać kolegów.
Rozmawiał Grzegorz Rosołowski
źródło: Grzegorz Rosołowski, dodał: KOGUT, odsłon: 776
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









