Ekstraklasa
Wydarzenia

Nie strzelają bramek
Poniedziałek, 2 maja, 22:55
Przez osiem kolejnych spotkań ligowych Pogoń nie była w stanie strzelić więcej niż jednej bramki w meczu. Ostatni raz sztuka udała się 3 listopada 2004 r. w Lubinie, gdzie portowcy zremisowali dość szczęśliwie z Zagłębiem 2:2. - Mam nadzieję, że wreszcie strzelimy dwa gole w meczu z Lechem - mówił Bohumil Panik, szkoleniowiec Pogoni.
Jak widać, i tym razem przerosło to możliwości portowców. Piłkarze bronią się, że muszą realizować założenia taktyczne. A taktyka jest prosta - przede wszystkim pilnować dostępu do własnej bramki.
Kłopoty ze zdobywaniem bramek, albo choćby ze stwarzaniem okazji podbramkowych stawiają Pogoń w gronie drużyn prezentujących najbrzydszy styl gry. W sześciu spotkaniach rundy wiosennej portowcom udało się zdobyć tylko 4 gole.
Pod tym względem portowcy są gorsi nawet od GKS-u Katowice (6 bramek). Nie jest jednak tragicznie. Najsłabszych napastników ma Zagłębie Lubin - 3 gole w 6 spotkaniach. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, kiedy weźmiemy pod uwagę, że Pogoń strzeliła tylko dwie bramki po składnej akcji ofensywnej.
Gol z Groclinem padł po strzale samobójczym przeciwnika, a z Lechem po błędzie bramkarza, który wdał się w drybling na własnym polu karnym. Portowcy ani razu nie zmusili bramkarza rywali do kapitulacji po stałym fragmencie gry, co było ich mocną stroną w rundzie jesiennej.
Z drugiej strony nie możemy też szczególnie chwalić defensywy. O ile w ostatnich meczach było pod tym względem nieźle (trzy stracone gole), o tyle pojedynki z Legią i Górnikiem obniżają statystykę.
Daleko nam na przykład do Górnika Zabrze, który stracił wiosną tylko trzy bramki!
źródło: Głos Szczeciński, dodał: gufio, odsłon: 579
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









