Ekstraklasa
Wiadomosci

Konferencja: Legia - Lech
Niedziela, 8 maja, 09:49
Po meczu wypowiedzieli się trenerzy obydwu zespołów. Trener Zieliński ma wreszcie powody do zadowolenia, ponieważ jego zespół przerwał złą passę meczy bez wygranej. Trener Michniewicz ma większy problem przed meczem o Puchar Polski.Przypominamy, że już w najbliższy wtorek (10.05) odbędzie się mecz o awans do kolejnej fazy Pucharu Polski.
Poniżej prezentujemy wypowiedzi obydwu trenerów:
Czesław Michniewicz: "Chciałem pogratulować Legii zwycięstwa oraz króciutko ocenić mecz - jak się przegrywa 3:0 to się za dużo nie chce mówić. Przegraliśmy praktycznie już po 10 minutach. Zakładaliśmy, że Legia zaatakuje, ale nie zakładaliśmy, że Legia będzie w stanie zdobyć dwie bramki w ciągu pierwszych kilku minut i ta sytuacja postawiła nas pod ścianą. Odkryliśmy się, zaczęliśmy atakować i dążyć do zdobycia kontaktowej bramki. Wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy tę bramkę zdobędziemy. Po przerwie obraz gry troszeczkę uległ zmianie - znowu mieliśmy sytuacje na początku, tak jak Legia miała na początku pierwszej połowy. Potem padła trzecia bramka i praktycznie było po już meczu".
Jacek Zieliński: "W ostatnich spotkaniach mieliśmy troszeczkę problemów i niezbędny dzisiaj był dobry wynik. W ostatnich spotkaniach nasza gra wyglądała nieźle, momentami bardzo dobrze - ale od szesnastki do szesnastki. Szwankowało ostatnie podanie, a jeżeli już udało się zagrać dokładnie, to były problemy z wykańczaniem tych akcji. Dzisiaj trener Lecha ma dużo racji - ten mecz ułożył się dla nas bardzo dobrze, dwie szybkie bramki spowodowały, że zespół grał z dużą wiarą we własne możliwości i z rozmachem, co skutkowało kolejnymi sytuacjami bramkowymi. Nic tylko pogratulować piłkarzom dobrego występu, zaangażowania, determinacji i konsekwencji w grze, bo z tym też trochę mieliśmy ostatnio problemów".
Autor: Adam, odsłon: 466
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.