Ekstraklasa
Wydarzenia

fot. Piotr Krzyżanowski/Polskapresse
Górnik Polkowice: "Dwunastka" nabiera rozpędu
|
|
W minioną sobotę w przerwie ligowego meczu Górnika Polkowice z Rakowem Częstochowa nad trybuną wschodnią polkowickiego stadionu zawisły stroje z 12, zastrzeżoną dla fanów.
Seledynowy trykot z tym numerem ma być atrybutem kibiców Górnika.
Twarzą tej akcji został najlepszy strzelec polkowiczan - napastnik Zbigniew Grzybowski (już 7 goli w tym sezonie). Na Dolnym Śląsku postać rozpoznawalna w dużej mierze dzięki udanym występom w Zagłębiu Lubin. - Z chęcią pojawię się na plakatach promujących akcję. Fajnie by było, gdyby wszyscy kibice przychodzili na mecze z numerem 12. Z jednej strony wyglądałoby to rewelacyjnie, z drugiej nasi fani czuliby wtedy odpowiedzialność za wynik i jeszcze mocniej pomogliby nam swoim dopingiem w walce o awans - tłumaczy zawodnik.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że akcja nie przyciągnie tłumów na stadion, bo w II lidze po prostu pospolitego ruszenia na stadion się nie uświadczy. To nie ten pułap. Chociaż, patrząc pod innym kątem... - Nie sądzę, by kibice, którzy przez wiele lat wspierali czarno-zielonych, nagle zniknęli. Oni na pewno są, a takie akcje mogą ich zmotywować, by byli z nami na dobre i na złe. Muszą nam pomóc, bo chcemy wraz z nimi świętować drugi awans z rzędu - kończy Grzybek. Górnik jest beniaminkiem II ligi.
Koszulki będzie można kupić w Polkowicach już od następnego czwartku. Cena? Prawdopodobnie 79 złotych. Choć istnieje cień sponsorskiej szansy, że jeszcze zmaleje. Za efekt inicjatywy ręczyć nie można. Ale pomysł wart wzmianki. Jak każdy, który ma porwać kibiców do regularnego i zaangażowanego dopingu.
Twarzą tej akcji został najlepszy strzelec polkowiczan - napastnik Zbigniew Grzybowski (już 7 goli w tym sezonie). Na Dolnym Śląsku postać rozpoznawalna w dużej mierze dzięki udanym występom w Zagłębiu Lubin. - Z chęcią pojawię się na plakatach promujących akcję. Fajnie by było, gdyby wszyscy kibice przychodzili na mecze z numerem 12. Z jednej strony wyglądałoby to rewelacyjnie, z drugiej nasi fani czuliby wtedy odpowiedzialność za wynik i jeszcze mocniej pomogliby nam swoim dopingiem w walce o awans - tłumaczy zawodnik.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że akcja nie przyciągnie tłumów na stadion, bo w II lidze po prostu pospolitego ruszenia na stadion się nie uświadczy. To nie ten pułap. Chociaż, patrząc pod innym kątem... - Nie sądzę, by kibice, którzy przez wiele lat wspierali czarno-zielonych, nagle zniknęli. Oni na pewno są, a takie akcje mogą ich zmotywować, by byli z nami na dobre i na złe. Muszą nam pomóc, bo chcemy wraz z nimi świętować drugi awans z rzędu - kończy Grzybek. Górnik jest beniaminkiem II ligi.
Koszulki będzie można kupić w Polkowicach już od następnego czwartku. Cena? Prawdopodobnie 79 złotych. Choć istnieje cień sponsorskiej szansy, że jeszcze zmaleje. Za efekt inicjatywy ręczyć nie można. Ale pomysł wart wzmianki. Jak każdy, który ma porwać kibiców do regularnego i zaangażowanego dopingu.
źródło: Gazeta Wrocławska
| Zaloguj się: |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze


