Ekstraklasa
Wydarzenia

Pierwszy trening Górnika
Piątek, 24 czerwca, 13:24
Piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli w czwartek pod okiem trenera Marka Wleciałowskiego przygotowania do nowego sezonu. W zabrzańskim magistracie odbyło się spotkanie szefów klubu z prezydentem i kibicami. Do zapowiadanego "starcia " władz miasta i Górnika nie doszło.
Między Markiem (właściciel) i Zbigniewem (prezes) Koźmińskimi a urzędem miejskim iskrzyło od dawna. Z obu stron słychać było różnego rodzaju zarzuty uniemożliwiające współpracę.
Do "wymiany ciosówö miało dojść w czwartkowy wieczór. Tymczasem strony umówiły się na kolejne spotkania a prezydent Jerzy Gołubowicz zadeklarował nawet oddanie äpo kosztach" lokalu w centrum Zabrza na działalność promocyjną Górnika.
Najostrzej mówił Marek Koźmiński. "Miałem pomysł na funkcjonowanie tego klubu. Ponieważ nie stać nas na spektakularne transfery, polegał on na tym, żeby pozyskać młodych graczy, wyszkolić, wypromować i potem ű niestety ű sprzedać. Jak się znajdzie kupiec. Do domknięcia budżetu na sezon brakuje nam 2 mln złotych. Opieramy się na wpływach z Canal + i transferów. Górnik dalej sobie w ten sposób nie poradzi. Mamy długi, których nie zaciągaliśmy, mimo to we wrześniu spłacimy zadłużenie wobec ZUS i urzędu skarbowego. Ale nie dajemy już rady. Stąd rozpaczliwe apele. Bo mnie na takie dalsze funkcjonowanie klubu po prostu nie stać. Jeżeli jest ktoś mądrzejszy, lepszy, bogatszy ű to proszę. Popełniłem tu błędy ale też włożyłem sporo serca. W obecnej formie nie widzę możliwości przetrwania Górnika. Ja nie mam na to pomysłu. Jeżeli mamy rywalizować z zespołami mającymi budżety po 10 czy 12 mln złotych to musimy mieć chociaż połowę tego a nie jedną trzecią."
Jeden z kibiców dość przewrotnie zapytał: äjak pan nie ma pomysłu, to po co się pan za to brał. Kiedy ktoś chce być taksówkarzem, to musi sobie kupić samochód. Nie można się tylko oglądać na telewizję i miastoö.
Kibice dopytywali się, jak to możliwe, że w innych, mniejszych miastach współpraca klubu piłkarskiego z gminą układa się lepiej a piłkarze grają na nowoczesnych stadionach. Prezydent ripostował, że gmina utrzymuje stadion i myśli o jego kompleksowej modernizacji lub budowie nowego, ale szacunkowe koszty sięgają 10 proc. budżetu Zabrza. Przypomniał, że Górnik jest prywatną spółką i nie może dostać finansowego wsparcia od miasta.
Zbigniew Koźmiński zdementował medialne doniesienia o odejściu swoim i syna Marka z Górnika. "To plotki. Żadnych rozmów czy ustaleń na ten temat nie było. Trzeba coś zrobić, żebyśmy zmienić sytuację, w której my szukamy młodych piłkarzy po całej Polsce a młodzież z Gwarka Zabrze szuka klubów poza miastem. Musimy też pomyśleć o budżecie, bo z obecnym nie mamy szans. Jestem tu czwarty sezon, Marek - drugi. Na razie działamy na przetrwanie. Ale w lidze pojawiają się zespoły mające możnych sponsorów - Arka Gdynia, Kolporter Korona Kielce, GKS Bełchatów" - powiedział.
Prezydent Gołubowicz stwierdził, że ma zapewnienia od przedsiębiorców, iż äotworzą kieszenie i portfeleö, jeżeli klub zacznie bardziej aktywnie działać na rzecz poszukiwnia asponsorów. Z kolei Z. Koźmiński twierdził, że prowadził rozmowy z 200 firmami i pieniędzy nie pozyskał.
A na inauguracyjnym treningu pojawił się 20-letni bułgarski pomocnik Iwajło Emilow. Podopieczni trenera Wleciałowskiego 4 lipca wyjadą na 11-dniowy obóz do Słowacji.
źródło: PAP, dodał: Maleckis, odsłon: 556
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
najnowsze









