Ekstraklasa
Wywiady

G. Lato wydaje nie bać się opozycji, fot. Przegląd Sportowy
Lato: Nie zniżam się do takiego poziomu
|
|
Poniedziałek, 21 grudnia 2009, 10:17
- Złośliwi chcą wobec mnie być. Trochę powagi. Nie ma na to szans - tak o pomyśle związkowej opozycji, by obciąć prezesowi PZPN pensje mówił sam zainteresowany - Grzegorz Lato.
Z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej rozmawiał Rafał Romaniuk.
Dużo krwi napsuł panu dawny szef kampanii wyborczej, a teraz lider opozycji Kazimierz Greń?
Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której gość obraża gospodarza. Pan Greń nie był delegatem, tylko gościem. Nie chciałem się zniżać do jego poziomu, więc krótko mu odpowiedziałem.
Nazwał go pan szczurem.
Nie szczurem, tylko stwierdziłem, że uciekł jak z szczur z zarządu. Jest przecież takie powiedzenie.
Odetchnął pan z ulgą po tym, jak delegaci na walne zgromadzenie udzielili panu absolutorium?
Ja zawsze jestem spokojny. Proszę tylko zwrócić uwagę, ile głosów dostał pan Greń. To dużo mówi.
Opozycja zgłosiła wniosek, by zmniejszyć panu pensję do 10 tys. zł miesięcznie.
No i co? Złośliwi chcą wobec mnie być. Trochę powagi. Nie ma na to szans.
Greń i jego współpracownicy zarzucają Komisji Rewizyjnej, że mataczyła przy liczeniu głosów przy wyborze przewodniczącego obrad.
Czekam, aż pan Greń powie to oficjalnie, bo to zwyczajne pomówienie. Były kamery. Nie wyobrażam sobie, by ktoś mataczył.
Dało panu do myślenia tak duże poparcie dla opozycji? Wprawdzie nie zdołali pana obalić, ale przeciwników było więcej, niż się wszyscy spodziewali.
Na pewno dało do myślenia. Żyjemy w demokratycznym kraju, każdy mógł głosować, jak chce. Siedemnaście osób było przeciwko mnie, 55 mnie poparło. Dobrze widziałem którzy.
Zapraszamy do relacji z obrad PZPN:
Opozycja za słaba, Lato ocalał.
Rewolucji nie ma. Lato prezesem.
Dużo krwi napsuł panu dawny szef kampanii wyborczej, a teraz lider opozycji Kazimierz Greń?
Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której gość obraża gospodarza. Pan Greń nie był delegatem, tylko gościem. Nie chciałem się zniżać do jego poziomu, więc krótko mu odpowiedziałem.
Nazwał go pan szczurem.
Nie szczurem, tylko stwierdziłem, że uciekł jak z szczur z zarządu. Jest przecież takie powiedzenie.
Odetchnął pan z ulgą po tym, jak delegaci na walne zgromadzenie udzielili panu absolutorium?
Ja zawsze jestem spokojny. Proszę tylko zwrócić uwagę, ile głosów dostał pan Greń. To dużo mówi.
Opozycja zgłosiła wniosek, by zmniejszyć panu pensję do 10 tys. zł miesięcznie.
No i co? Złośliwi chcą wobec mnie być. Trochę powagi. Nie ma na to szans.
Greń i jego współpracownicy zarzucają Komisji Rewizyjnej, że mataczyła przy liczeniu głosów przy wyborze przewodniczącego obrad.
Czekam, aż pan Greń powie to oficjalnie, bo to zwyczajne pomówienie. Były kamery. Nie wyobrażam sobie, by ktoś mataczył.
Dało panu do myślenia tak duże poparcie dla opozycji? Wprawdzie nie zdołali pana obalić, ale przeciwników było więcej, niż się wszyscy spodziewali.
Na pewno dało do myślenia. Żyjemy w demokratycznym kraju, każdy mógł głosować, jak chce. Siedemnaście osób było przeciwko mnie, 55 mnie poparło. Dobrze widziałem którzy.
Zapraszamy do relacji z obrad PZPN:
Opozycja za słaba, Lato ocalał.
Rewolucji nie ma. Lato prezesem.
źródło: Polska The Times
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze








