Ekstraklasa
Wydarzenia

Arboledę czeka kolejna przerwa, fot. G. Dembiński/Polskapresse
Arboleda kontuzjowany!
|
|
Pech nie opuszcza Manuela Arboledy. Kilka dni temu cieszyliśmy się z jego powrotu na boisko w meczu z Tromso. Zaliczył wtedy 28-minutowy występ po ponad czterech miesiącach przerwy. Niestety Kolumbijczyk znów nie będzie mógł trenować.
Na piątkowym treningu skręcił staw skokowy.
"Maniek" opuszczał sztuczną murawę boiska przy ul. Przepadek z grymasem bólu na twarzy. Mocno utykał. - Jedziemy na badania do szpitala - zadecydował masażysta Maciej Łopatka. - Wygląda na to, że jest to na szczęście tylko lekkie skręcenie - dodał. Arboledę czeka jednak przynajmniej tygodniowa przerwa w treningach.
Trener Jacek Zieliński będzie miał więc w sobotnim sparingu z Zawiszą Bydgoszcz (początek w Grodzisku o godzinie 14) duże problemy z zestawieniem linii obrony. Na twardym boisku na pewno nie zagra Grzegorz Wojtkowiak, który jeszcze podczas zgrupowania w Hiszpanii skarżył się na ból kolana. - To nic poważnego, ale nie będziemy ryzykowali - powiedział wczoraj trener Kolejorza.
Na drobny uraz narzeka też Ivan Djurdjević. Z kolei Marcin Kamiński i Mateusz Szałek pozostali w Hiszpanii na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-19. Natomiast Seweryn Gancarczyk nadal trenuje indywidualnie. Po złamaniu kości stopy i operacji kolana obrońca Kolejorza również na zgrupowaniu w La Mandze nie pracował razem z kolegami. Dopiero w Turcji rozpocznie treningi z zespołem, ale nie wiadomo, czy zagra w meczach sparingowych. Także Marcin Kikut, który w grudniu spadł ze schodów i doznał poważnych obrażeń głowy, nie może być jeszcze brany pod uwagę przy ustalaniu składu.
- Ćwiczy z nami kilku chłopaków z Młodej Ekstraklasy i dostaną szansę gry w pierwszym zespole - stwierdził Jacek Zieliński. Szkoleniowiec miał wczoraj pojechać do Holandii, by obserwować Michała Janotę. Lech jednak rezygnuje z tego transferu. - Potrzebujemy napastnika, a nie pomocnika - powiedział Zieliński.
"Maniek" opuszczał sztuczną murawę boiska przy ul. Przepadek z grymasem bólu na twarzy. Mocno utykał. - Jedziemy na badania do szpitala - zadecydował masażysta Maciej Łopatka. - Wygląda na to, że jest to na szczęście tylko lekkie skręcenie - dodał. Arboledę czeka jednak przynajmniej tygodniowa przerwa w treningach.
Trener Jacek Zieliński będzie miał więc w sobotnim sparingu z Zawiszą Bydgoszcz (początek w Grodzisku o godzinie 14) duże problemy z zestawieniem linii obrony. Na twardym boisku na pewno nie zagra Grzegorz Wojtkowiak, który jeszcze podczas zgrupowania w Hiszpanii skarżył się na ból kolana. - To nic poważnego, ale nie będziemy ryzykowali - powiedział wczoraj trener Kolejorza.
Na drobny uraz narzeka też Ivan Djurdjević. Z kolei Marcin Kamiński i Mateusz Szałek pozostali w Hiszpanii na zgrupowaniu reprezentacji Polski U-19. Natomiast Seweryn Gancarczyk nadal trenuje indywidualnie. Po złamaniu kości stopy i operacji kolana obrońca Kolejorza również na zgrupowaniu w La Mandze nie pracował razem z kolegami. Dopiero w Turcji rozpocznie treningi z zespołem, ale nie wiadomo, czy zagra w meczach sparingowych. Także Marcin Kikut, który w grudniu spadł ze schodów i doznał poważnych obrażeń głowy, nie może być jeszcze brany pod uwagę przy ustalaniu składu.
- Ćwiczy z nami kilku chłopaków z Młodej Ekstraklasy i dostaną szansę gry w pierwszym zespole - stwierdził Jacek Zieliński. Szkoleniowiec miał wczoraj pojechać do Holandii, by obserwować Michała Janotę. Lech jednak rezygnuje z tego transferu. - Potrzebujemy napastnika, a nie pomocnika - powiedział Zieliński.
Ľródło: Głos Wielkopolski
| Zaloguj się: | lub używając konta w Facebook.com |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze



