Ekstraklasa
Wydarzenia

fot. Roger Gorączniak (Ekstraklasa.net)
Zdaliśmy pierwszy egzamin Euro
|
|
Poniedziałek, 8 lutego 2010, 10:43
Przedstawiciele PZPN przez kilka ostatnich dni podkreślali z dumą, że w niedzielę na kilka godzin Warszawa stanie się nie tylko stolicą Polski, ale i całego europejskiego futbolu. Po wczorajszym losowaniu grup eliminacji Euro 2012, które odbyło się w Pałacu Kultury i Nauki, można mówić o sukcesie.
Wprawdzie nie było fajerwerków, które rzuciłyby zaproszonych VIP-ów na kolana, ale tego efektu organizatorzy wcale nie zamierzali osiągnąć. Modlili się jedynie, by uniknąć wpadek, które skompromitowałyby Polskę w oczach i tak z rezerwą przyglądających się nam przedstawicieli UEFA.
Hryhorij Surkis, prezes Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej, choć dużo w tym było kurtuazji, mówił nawet, że wczorajszy egzamin zdaliśmy na piątkę. Zagraniczni komentatorzy podkreślali, że ceremonia losowania zrobiła na nich pozytywne wrażenie. Choć nie obyło się bez drobnych wpadek.
- Jeśli na tysiąc spraw jedna się nie uda, warto mówić o tych 999 pozytywnych - komentował dyrektor turnieju w Polsce Adam Olkowicz. Nawiązywał do incydentu przed sobotnią konferencją prasową prezydenta UEFA Michela Platiniego. Przed salą, w której Francuz spotkał się z dziennikarzami, mężczyzna z podrobioną przepustką rozdawał ulotki wyrażające sprzeciw wobec ITI. W ten sposób o wojnie kibiców Legii z właścicielem klubu dowiedzieli się zagraniczni korespondenci. Polak szybko został z Pałacu Kultury i Nauki wyprowadzony, a zanim dotarli do niego ochroniarze, oficerowie prasowi UEFA wyrywali dziennikarzom z rąk ulotki. Co ciekawe, wykorzystano na nich logo Euro 2012. Zatrzymano też Węgra, który również posługiwał się fałszywym identyfikatorem. Obu grozi do pięciu lat więzienia.
- Co mi się nie podobało? Pozostawiam dziennikarzom pole do popisu. Mówiłem już, że w krytykowaniu jesteśmy mistrza-mi świata. Bez eliminacji - mówił prezes PZPN Grzegorz Lato.
Czyńmy więc swoją powinność. Rangi uroczystości na pew-no nie podnosiły puste krzesła w Sali Kongresowej, gdzie punktualnie o godz. 12 zaproszonych gości przywitali prowadzący imprezę Piotr Sobczyński i Maria Jerosinina. W transmisji telewizyjnej, która trafiła do ponad stu krajów, efekt nieobsadzonych w połowie miejsc udało się zatuszować. W kuluarach żartowano jednak, że prezes Lato powinien zaprosić całą rodzinę PZPN. Wówczas o pustkach na widowni nie byłoby mowy.
- Ale to nie nasza wina. To UEFA zapraszała gości. My dostaliśmy tylko swoją pulę wejściówek. Europejska federacja zażyczyła sobie, by w uroczystości wzięło udział nie więcej niż tysiąc osób - tłumaczył Lato.
Losowanie przebiegło sprawnie, w rolę "sierotek" - tak mówi się od lat o osobach wyciągających kulki z nazwami drużyn - wcielili się ambasadorzy Euro 2012: Zbigniew Boniek, Andrzej Szarmach, Andrij Szewczenko i Oleg Błohin. Najbardziej zaciętą wydaje się grupa A, w której znalazły się Niemcy, Turcja, Austria, Belgia, Kazachstan, Azerbejdżan.
Był jednak moment, gdy po Sali Kongresowej przeszedł charakterystyczny dla nieprzewidzianych sytuacji szmerek. Stało się to w momencie, gdy Boniek do grupy, w której znalazł się Azerbejdżan, dolosował Armenię. Zabraniał tego regulamin. UEFA wcześniej podjęła bowiem decyzję, że te dwa kraje, podobnie jak Rosja i Gruzja, ze względów politycznych nie mogą grać przeciwko sobie. Armenia została więc przesunięta do kolejnej grupy. Żartowano, że albo Boniek zawsze musi włożyć kij w mrowisko, albo jednak kulki są podgrzewane.
Szarmach tym razem żadnej wpadki nie zaliczył. W krótkim wystąpieniu wiele ciepłych słów poświęcił rodzinnemu Gdańskowi.
- Śmiałem się z prezydentem miasta Pawłem Abramowiczem, że musiał Andrzej kupę forsy wziąć za taką reklamę - mówił prezes Lato, który nieoczekiwanie zakomunikował, że 8 czerw-ca reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z mistrzami Europy Hiszpanią. - Nie wiedzieliście o tym? No to panowie, interesujemy się trochę, co w trawie piszczy - żartował Lato.
Prezes PZPN nie chciał powiedzieć, czy podczas sobotniej kolacji w auli Politechniki Warszawskiej otrzymał od Platiniego, zgodnie z zasadami dyplomacji, upominek.
- Panie redaktorze, żadnych prezentów nie ma. Podtekstów byście potem szukali. A co do kolacji, to wszyscy byli zadowoleni. Żadnych skandali i kabaretów. No może poza jednym. Do 12 w nocy paparazzi czyhali i węszyli. To dopiero kabaret - mówił prezes PZPN. Wiemy, że Platini dostał na pamiątkę porcelanowe popiersie Fryderyka Chopina.
Dla zagranicznych dziennikarzy losowanie zeszło jednak na %07dalszy plan, gdy w strefie mieszanej pojawił się selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello. Na jego wystąpienie czekało dziesiątki reporterów, kamerzyści przepychali się, by zając jak najlepszą pozycję. Dziennikarze z Wysp Brytyjskich przylecieli do Polski specjalnie, by zapytać selekcjonera o seksskandal z udziałem Johna Terry'ego, który miał romans z dziewczyną byłego kolegi Wayne'a Bridge'a.
- Nie, dziś nic na ten temat nie powiem. Proszę pytać tylko o losowanie - odparł Capello.
Później jednak Włoch stwierdził: - Mogę wam powiedzieć tylko tyle, że odbyłem z zawodnikiem rozmowę. Prywatną rozmowę, dlatego nie będę zdradzał, co mu powiedziałem. Przyjdzie na to czas - stwierdził trener Anglików i mimo kolejnych próśb o wypowiedź zniknął w jednej z sal Pałacu Kultury i Nauki.
Hryhorij Surkis, prezes Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej, choć dużo w tym było kurtuazji, mówił nawet, że wczorajszy egzamin zdaliśmy na piątkę. Zagraniczni komentatorzy podkreślali, że ceremonia losowania zrobiła na nich pozytywne wrażenie. Choć nie obyło się bez drobnych wpadek.
- Jeśli na tysiąc spraw jedna się nie uda, warto mówić o tych 999 pozytywnych - komentował dyrektor turnieju w Polsce Adam Olkowicz. Nawiązywał do incydentu przed sobotnią konferencją prasową prezydenta UEFA Michela Platiniego. Przed salą, w której Francuz spotkał się z dziennikarzami, mężczyzna z podrobioną przepustką rozdawał ulotki wyrażające sprzeciw wobec ITI. W ten sposób o wojnie kibiców Legii z właścicielem klubu dowiedzieli się zagraniczni korespondenci. Polak szybko został z Pałacu Kultury i Nauki wyprowadzony, a zanim dotarli do niego ochroniarze, oficerowie prasowi UEFA wyrywali dziennikarzom z rąk ulotki. Co ciekawe, wykorzystano na nich logo Euro 2012. Zatrzymano też Węgra, który również posługiwał się fałszywym identyfikatorem. Obu grozi do pięciu lat więzienia.
- Co mi się nie podobało? Pozostawiam dziennikarzom pole do popisu. Mówiłem już, że w krytykowaniu jesteśmy mistrza-mi świata. Bez eliminacji - mówił prezes PZPN Grzegorz Lato.
Czyńmy więc swoją powinność. Rangi uroczystości na pew-no nie podnosiły puste krzesła w Sali Kongresowej, gdzie punktualnie o godz. 12 zaproszonych gości przywitali prowadzący imprezę Piotr Sobczyński i Maria Jerosinina. W transmisji telewizyjnej, która trafiła do ponad stu krajów, efekt nieobsadzonych w połowie miejsc udało się zatuszować. W kuluarach żartowano jednak, że prezes Lato powinien zaprosić całą rodzinę PZPN. Wówczas o pustkach na widowni nie byłoby mowy.
- Ale to nie nasza wina. To UEFA zapraszała gości. My dostaliśmy tylko swoją pulę wejściówek. Europejska federacja zażyczyła sobie, by w uroczystości wzięło udział nie więcej niż tysiąc osób - tłumaczył Lato.
Losowanie przebiegło sprawnie, w rolę "sierotek" - tak mówi się od lat o osobach wyciągających kulki z nazwami drużyn - wcielili się ambasadorzy Euro 2012: Zbigniew Boniek, Andrzej Szarmach, Andrij Szewczenko i Oleg Błohin. Najbardziej zaciętą wydaje się grupa A, w której znalazły się Niemcy, Turcja, Austria, Belgia, Kazachstan, Azerbejdżan.
Był jednak moment, gdy po Sali Kongresowej przeszedł charakterystyczny dla nieprzewidzianych sytuacji szmerek. Stało się to w momencie, gdy Boniek do grupy, w której znalazł się Azerbejdżan, dolosował Armenię. Zabraniał tego regulamin. UEFA wcześniej podjęła bowiem decyzję, że te dwa kraje, podobnie jak Rosja i Gruzja, ze względów politycznych nie mogą grać przeciwko sobie. Armenia została więc przesunięta do kolejnej grupy. Żartowano, że albo Boniek zawsze musi włożyć kij w mrowisko, albo jednak kulki są podgrzewane.
Szarmach tym razem żadnej wpadki nie zaliczył. W krótkim wystąpieniu wiele ciepłych słów poświęcił rodzinnemu Gdańskowi.
- Śmiałem się z prezydentem miasta Pawłem Abramowiczem, że musiał Andrzej kupę forsy wziąć za taką reklamę - mówił prezes Lato, który nieoczekiwanie zakomunikował, że 8 czerw-ca reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z mistrzami Europy Hiszpanią. - Nie wiedzieliście o tym? No to panowie, interesujemy się trochę, co w trawie piszczy - żartował Lato.
Prezes PZPN nie chciał powiedzieć, czy podczas sobotniej kolacji w auli Politechniki Warszawskiej otrzymał od Platiniego, zgodnie z zasadami dyplomacji, upominek.
- Panie redaktorze, żadnych prezentów nie ma. Podtekstów byście potem szukali. A co do kolacji, to wszyscy byli zadowoleni. Żadnych skandali i kabaretów. No może poza jednym. Do 12 w nocy paparazzi czyhali i węszyli. To dopiero kabaret - mówił prezes PZPN. Wiemy, że Platini dostał na pamiątkę porcelanowe popiersie Fryderyka Chopina.
Dla zagranicznych dziennikarzy losowanie zeszło jednak na %07dalszy plan, gdy w strefie mieszanej pojawił się selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello. Na jego wystąpienie czekało dziesiątki reporterów, kamerzyści przepychali się, by zając jak najlepszą pozycję. Dziennikarze z Wysp Brytyjskich przylecieli do Polski specjalnie, by zapytać selekcjonera o seksskandal z udziałem Johna Terry'ego, który miał romans z dziewczyną byłego kolegi Wayne'a Bridge'a.
- Nie, dziś nic na ten temat nie powiem. Proszę pytać tylko o losowanie - odparł Capello.
Później jednak Włoch stwierdził: - Mogę wam powiedzieć tylko tyle, że odbyłem z zawodnikiem rozmowę. Prywatną rozmowę, dlatego nie będę zdradzał, co mu powiedziałem. Przyjdzie na to czas - stwierdził trener Anglików i mimo kolejnych próśb o wypowiedź zniknął w jednej z sal Pałacu Kultury i Nauki.
źródło: Polska The Times
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze



