Ekstraklasa
Wydarzenia

Tarasiewicz zany jest z bezkompromisowych wypowiedzi, fot. Paweł Marchewka (Ekstraklasa.net)
Obowiązek piłkarza - walka i zaangażowanie
|
|
Trener Śląska Ryszard Tarasiewicz nie był zbyt wylewny, choć twierdził, że jego zespół rozegrał w Bytomiu dobry mecz.
Szkoleniowiec gości wypowiedział jednak zdanie, które powinni wziąć sobie do serca wszyscy zawodnicy zespołów ligowych: "O walce i zaangażowaniu nie mówię, bo to, za przeproszeniem, zasrany obowiązek każdego piłkarza".
Takie mecze, jak ten sobotni zazwyczaj nazywane są przez trenerów i piłkarzy typową walką o punkty. "Taraś" postanowił złamać ten zwyczaj, w dodatku w czasie konferencji prasowej. Trudno się z nim nie zgodzić - już pora przestać głaskać graczy tylko za to, że chce im się walczyć. Ci, co płacą za bilety mają prawo wymagać więcej.
Zresztą kibice obu drużyn dopingowali całym sercem, starając się też ubarwić mecz. Na wejście drużyn, przed pierwszym gwizdkiem, fani Polonii przygotowali efektowną oprawę.
Z Wrocławia przyjechało ponad tysiąc kibiców. Określenie "ponad" ma duże znaczenie, bo biletów otrzymali równo 1.000. Reszta (około sto osób), chciała wejść też na stadion, sporządzono nawet dodatkową listę.
Gospodarze byli nieugięci, pamiętając, że wpuszczenie większej ilości kibiców Ruchu Chorzów skończyło się dla Polonii sprawą w prokuraturze. Ponadplanowi fani Śląska nie zostali wpuszczeni na trybuny.
Takie mecze, jak ten sobotni zazwyczaj nazywane są przez trenerów i piłkarzy typową walką o punkty. "Taraś" postanowił złamać ten zwyczaj, w dodatku w czasie konferencji prasowej. Trudno się z nim nie zgodzić - już pora przestać głaskać graczy tylko za to, że chce im się walczyć. Ci, co płacą za bilety mają prawo wymagać więcej.
Zresztą kibice obu drużyn dopingowali całym sercem, starając się też ubarwić mecz. Na wejście drużyn, przed pierwszym gwizdkiem, fani Polonii przygotowali efektowną oprawę.
Z Wrocławia przyjechało ponad tysiąc kibiców. Określenie "ponad" ma duże znaczenie, bo biletów otrzymali równo 1.000. Reszta (około sto osób), chciała wejść też na stadion, sporządzono nawet dodatkową listę.
Gospodarze byli nieugięci, pamiętając, że wpuszczenie większej ilości kibiców Ruchu Chorzów skończyło się dla Polonii sprawą w prokuraturze. Ponadplanowi fani Śląska nie zostali wpuszczeni na trybuny.
źródło: Dziennik Zachodni
| Zaloguj się: |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze







