Ekstraklasa
Wiadomosci
Jak Cracovia grywała z Polonią
Sobota, 29 października, 06:56
Historia spotkań najstarszego klubu Krakowa (1906) z najstarszym klubem Warszawy (1911) sięga 1921 r., kiedy o mistrzostwo Polski rywalizowali jeszcze zwycięscy poszczególnych okręgów.Zaczęło się 4 września 1921 roku w Krakowie: 3:0 wygrały "Pasy", a bramki strzelali Ludwik Gintel z rzutu karnego i Józef Kałuża (dwie). W rewanżu trzy tygodnie później znów lepszy okazał się zespół węgierskiego trenera Imre Pozsonyiego - 2:1. Prasa pisała: "Cracovia wywiozła z obleganej Agrykoli (Polonia rozgrywała tam mecze) zwycięstwo, które poniekąd decydowało o mistrzostwie Polski". W tym pamiętnym sezonie "Pasy" straciły tylko jeden punkt i wyprzedziły drugą w tabeli Polonię o 5 punktów.
Unieważniony mecz
W 1928 r. oba zespoły grały już o mistrzostwo ligi: w Warszawie lepsze były "Pasy" (3:1), a w Krakowie "Czarne Koszule" (1:0). Rywalizacja na najwyższym szczeblu rozgrywek trwała nieprzerwanie do1932 r., kiedy to Cracovia po raz trzeci została mistrzem Polski, a Polonia musiała się pożegnać z pierwszą ligą.
W dwa lata później, kiedy "Pasy" sięgały po tytuł wicemistrza kraju, na własnym terenie wygrały aż 5:0 (najwyżej w historii), a popisową partię rozegrał wtedy Karol Kossok (cztery gole). Rok 1935 r. zapisał się w historii obu klubów taką samą, smutną kartą - oba zespoły musiały opuścić szeregi pierwszej ligi.
W 1938 r. doszło do wydarzeń, których kibice dzisiaj zaprzyjaźnionych drużyn nie chcą pamiętać... 26 maja w Krakowie było 3:2 dla "Pasów", jednak po meczu poloniści mieli pretensje do arbitra o złe sędziowanie. Sam pomówiony, Kazimierz Wardęszkiewicz z Łodzi, przyznał się do błędu i poprosił o unieważnienie meczu (sic!) - to ewenement w historii polskiego piłkarstwa. Trzy miesiące później, tym razem już przy Konwiktorskiej, doszło do powtórki.
Relację z powtórzonego meczu "PS" zatytułował: "Był to jeden wielki skandal" - i pisał dalej - "arbiter nie panował nad sytuacją na boisku kilku z nich [mowa o piłkarzach] znaczyły po przerwie krwiste plamy na twarzy i głowie. Kilku utykało na nogi, inni łapali się za kontuzjowane boki. Mogą sobie wszyscy wzajemnie podziękować. To był ich "wspólny dorobek sportowy". Wynik 2:2 nie spodobał się warszawskim kibicom, którzy chcieli zlinczować opuszczających stadion krakowian. Dla "PS" o tym wydarzeniach opowiadał ówczesny prezes Cracovii Narcyz Michałowski: "Trzydzieści lat chodzę na mecze, ale czegoś takiego jak to, co było w Warszawie, nie widziałem Wyszliśmy po meczu pod osłoną policji, która doprowadziła nas do taksówek, ruszyły, posypał się w naszą stronę grad kamieni, które rozbiły wszystkie szyby w taksówkach. Chcąc ujść z życiem, trzeba było położyć się na podłodze taksówek".
Ostatnie spotkanie przed wybuchem wojny rozegrano w Krakowie 18 maja 1939 r., Cracovia wygrała 2:1.
"Pasy" grzebią Polonię
Z powojennej rywalizacji obu drużyn warto przywołać wydarzenia z roku 1948 i 1952. Jak wiadomo, w 1946 r. warszawska Polonia została pierwszym po wojnie mistrzem Polski, rywalizowali zwycięzcy okręgów, podobnie jak przed 1928 r. Dwa lata później Cracovia zdobywa piąty w swej historii tytuł mistrzów Polski, w pierwszych po wojnie rozgrywkach ligowych.
Wtedy znakomita drużyna prowadzona przez Stanisława Malczyka (jako pierwszy zdobył tytuł jako zawodnik, a później jako trener) dwukrotnie nie dała szans "Czarnym Koszulom". Przy Konwiktorskiej po dwóch bramkach Tadeusza Parpana z rzutów wolnych (mówiono o nim "mózg zespołu"), dwóch trafieniach Ludwika Poświata i jednym Władysława Szewczyka było 5:2. Dla Polonii dwie bramki strzelił Henryk Jaźnicki. W rewanżu w Krakowie również lepsza była Cracovia, wygrywając 3:1.Trafiali Henryk Bobula, Parpan i Stanisław Różankowski, dla "Czarnych Koszul" honorowego gola strzelił Tadeusz "Kostek" Świcarz.
No i pamiętny rok 1952 r., kiedy to Polonia pożegnała się na pół wieku z pierwszą ligą, a i Cracovia przez następne dziesięciolecia nie stanowiła już potęgi futbolowej. W Warszawie Polonia wygrała 2:1, po golach Mariana Łącza i Andrzeja Zelenayego, dla "Pasów" strzelił Pawłowski. W rewanżu 2 listopada w Krakowie "Pasy" (pod nazwą Ogniwo) wygrały 3:0, a Polonia (nazwa Kolejarz) opuszcza pierwszą ligę. Dwa gole Tadeusz Glimasa i trafienie Juliana Radonia pogrzebały Polonię na następne 50 lat.
Znowu w pierwszej lidze
Na kolejne spotkanie "dwóch koronnych klubów" przyszło czekać kibicom do 15 października 2004 r., kiedy to w atmosferze wielkiego święta piłkarskiego i przyjaźni doszło do historycznej potyczki na stadionie przy ul. Kałuży. Wygrała Cracovia 2:1. Najładniejszą bramkę rundy jesiennej strzelił wtedy po indywidualnym rajdzie Piotr Giza, drugą dołożył Piotr Bania, a honorowe trafienie dla Polonii uzyskał Jacek Kosmalski. W rewanżu w Warszawie ponownie wygrały "Pasy" (3:2).
Bilans
31 meczów (w 1938 roku jeden mecz powtórzony)
18 zwycięstw Cracovii
6 remisów
7 zwycięstw Polonii
źródło: Gazeta w Krakowie, dodał: Projo, odsłon: 473
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.