Ekstraklasa
Wydarzenia

Powiększ
Wyślij
Najważniejszy mecz GKS Katowice toczy się nie na boisku, a przy zielonym stoliku, fot. Łukasz Piotrowski (Ekstraklasa.net)
Wyślij
Najważniejszy mecz GKS Katowice toczy się nie na boisku, a przy zielonym stoliku, fot. Łukasz Piotrowski (Ekstraklasa.net)GieKSie grozi utrata pierwszoligowej licencji
|
|
Wydział Dyscypliny PZPN w czwartek zajmie się sprawą GKS Katowice. Stanie się tak na skutek decyzji Komisji Licencyjnej, która uznała, że finansowa sytuacja klubu jest dramatyczna.
- Na dzisiejszym spotkaniu członkowie wydziału zapoznają się z dokumentami przygotowanymi przez Komisję Licencyjną, dostaliśmy już także kilka pism od wierzycieli klubu, mamy też własne materiały. Działacze z Katowic zostaną prawdopodobnie wezwani na posiedzenie w przyszłym tygodniu - mówi Mirosława Śliwińska z PZPN.
Niewykluczone, że WD zajmie się także raportem delegata związku z niedzielnego meczu GKS z Górnikiem. Jan Grzelka ze Skierniewic w wywiadzie dla internetowego wydania "Gazety Wyborczej" stwierdził m.in., że osoby biegające w czasie spotkania po dachu trybuny, to nie jego "brocha".
- Relacje medialne z meczu, a także wywiad w internecie, są dla nas dowodem w sprawie. Na pytanie czy delegata w przypadku rażących zaniedbań mogą spotkać sankcje dyscyplinarne, muszę powiedzieć jednoznacznie, że tak - oświadczył szef WD, Artur Jędrych.
Katowiczanie mają także problem organizacyjny: zarząd klubu nie może działać w dwuosobowym składzie.
- Szczerze mówiąc nie słyszałem na razie o tym, żeby ktoś był chętny do wejścia w skład zarządu. Nie mamy też terminu walnego posiedzenia, na którym do takiego uzupełnienia mogłoby dojść. Ale trzeba się liczyć z tym, że pat potrwa tak długo, że konieczne będzie oddanie stowarzyszenia pod nadzór prezydenta Katowic, który wprowadzi wtedy kuratora - nie ukrywa rzecznik GKS, Piotr Hyla.
W Urzędzie Miasta taka ewentualność jest już brana pod uwagę.
- Najpierw jednak musimy dostać oficjalne stanowisko klubu - zastrzega rzecznik Waldemar Bojarun. - Nie ma jednak co ukrywać, że sytuacja GKS bardzo nas martwi, bo przed rokiem tylko pokaźna pomoc z miasta pozwoliła klubowi na start w pierwszoligowych rozgrywkach, tymczasem po dwunastu miesiącach znów jest dramatycznie, a w dodatku klub na skutek własnych działań nie podjął nawet ostatniej transzy ubiegłorocznej dotacji - przypomina rzecznik.
Na Bukowej trwa tymczasem poszukiwanie kilku tysięcy złotych na wyjazd na sobotni mecz ligowy do Łęcznej. Drużyna ma wyruszyć w drogę w piątek.
Niewykluczone, że WD zajmie się także raportem delegata związku z niedzielnego meczu GKS z Górnikiem. Jan Grzelka ze Skierniewic w wywiadzie dla internetowego wydania "Gazety Wyborczej" stwierdził m.in., że osoby biegające w czasie spotkania po dachu trybuny, to nie jego "brocha".
- Relacje medialne z meczu, a także wywiad w internecie, są dla nas dowodem w sprawie. Na pytanie czy delegata w przypadku rażących zaniedbań mogą spotkać sankcje dyscyplinarne, muszę powiedzieć jednoznacznie, że tak - oświadczył szef WD, Artur Jędrych.
Katowiczanie mają także problem organizacyjny: zarząd klubu nie może działać w dwuosobowym składzie.
- Szczerze mówiąc nie słyszałem na razie o tym, żeby ktoś był chętny do wejścia w skład zarządu. Nie mamy też terminu walnego posiedzenia, na którym do takiego uzupełnienia mogłoby dojść. Ale trzeba się liczyć z tym, że pat potrwa tak długo, że konieczne będzie oddanie stowarzyszenia pod nadzór prezydenta Katowic, który wprowadzi wtedy kuratora - nie ukrywa rzecznik GKS, Piotr Hyla.
W Urzędzie Miasta taka ewentualność jest już brana pod uwagę.
- Najpierw jednak musimy dostać oficjalne stanowisko klubu - zastrzega rzecznik Waldemar Bojarun. - Nie ma jednak co ukrywać, że sytuacja GKS bardzo nas martwi, bo przed rokiem tylko pokaźna pomoc z miasta pozwoliła klubowi na start w pierwszoligowych rozgrywkach, tymczasem po dwunastu miesiącach znów jest dramatycznie, a w dodatku klub na skutek własnych działań nie podjął nawet ostatniej transzy ubiegłorocznej dotacji - przypomina rzecznik.
Na Bukowej trwa tymczasem poszukiwanie kilku tysięcy złotych na wyjazd na sobotni mecz ligowy do Łęcznej. Drużyna ma wyruszyć w drogę w piątek.
źródło: Dziennik Zachodni
| Zaloguj się: |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze







