Ekstraklasa
Wydarzenia

Odra nad kreską, Piast pod
| Zbyszek Anioł |
|
Rewolucja w Odrze jak na razie przynosi oczekiwane efekty. Piłkarze z Wodzisławia w 20. kolejce bez problemów pokonali u siebie Piast Gliwice (2:0) i zrobili krok ku pozostaniu w Ekstraklasie.
Siedem z dziewięciu możliwych punktów zdobyli podopieczni Marcina Brosza w wiosennych meczach. Po pierwszej części sezonu uzbierali jedenaście „oczek” w siedemnastu spotkaniach. Zmianę na plus widać nie tylko w liczbach, ale także stylu gry. Odra w potyczce z gliwiczanami tylko raz mogła drżeć o korzystny wynik, gdy sam na sam z Arkadiuszem Onyszko znalazł się Adrian Paluchowski. Wypożyczony z Legii napastnik nie wykorzystał jednak szansy na remis, bo fatalnie przestrzelił. Wtedy gospodarze prowadzili już po golu zdobytym przez Daniela Bueno. Brazylijczyk w piątej minucie zmusił do kapitulacji Rafała Kwapisza. Wodzisławianie po tym jak wyszli na prowadzenie grali spokojnie i kontrolowali sytuację na boisku. Goście próbowali zatrudnić Onyszkę, ale ten rozgrzewał się tylko wznawiając grę po niecelnych próbach Olszara i Smektały.
W drugiej części gry gliwiczanie wciąż grali nieporadnie i bez jakiegokolwiek pomysłu na to by chociaż zagrozić bramce Odry. Grą defensywy drużyny gospodarzy bardzo sprawnie kierował Marcin Dymkowski, który powstrzymywał bezbłędnie każdy atak przyjezdnych. A po godzinie gry Dymkowski pokazał, że jest skuteczny także w ataku, gdy strzałem głową pokonał Kwapisza. Druga bramka kompletnie odebrała resztki chęci do gry i walki podopiecznym Dariusza Fornalaka. Doświadczeni gracze Odry nie dali się ponieść emocjom do ostatniego gwizdka Roberta Małka i wygrali drugi mecz z rzędu.
Arkadiusz Onyszko przed wznowieniem rozgrywek i pierwszym meczem z Lechią powiedział, że nie wpuści gola. Jak na razie doświadczony golkiper realizuje to co zapowiedział, bo w trzecim kolejnym spotkaniu zachował czyste konto. Tym razem nie musiał się aż tak napracować jak w spotkaniach z gdańszczanami i Legią Warszawa.
Coraz bardziej gorąco robi się w Gliwicach, bo Piast jest w tej chwili kandydatem numer jeden do spadku. Fatalna postawa od początku rundy wiosennej spowodowała, że klub z Okrzei znalazł się w strefie spadkowej. Nie może to dziwić, skoro nie wygrywa się jedenastu meczów z rzędu!
Odra z koli opuściła ostatnie miejsce tabeli i awansowała na trzynastą pozycję, ale droga do utrzymania jeszcze daleka.
W drugiej części gry gliwiczanie wciąż grali nieporadnie i bez jakiegokolwiek pomysłu na to by chociaż zagrozić bramce Odry. Grą defensywy drużyny gospodarzy bardzo sprawnie kierował Marcin Dymkowski, który powstrzymywał bezbłędnie każdy atak przyjezdnych. A po godzinie gry Dymkowski pokazał, że jest skuteczny także w ataku, gdy strzałem głową pokonał Kwapisza. Druga bramka kompletnie odebrała resztki chęci do gry i walki podopiecznym Dariusza Fornalaka. Doświadczeni gracze Odry nie dali się ponieść emocjom do ostatniego gwizdka Roberta Małka i wygrali drugi mecz z rzędu.
Arkadiusz Onyszko przed wznowieniem rozgrywek i pierwszym meczem z Lechią powiedział, że nie wpuści gola. Jak na razie doświadczony golkiper realizuje to co zapowiedział, bo w trzecim kolejnym spotkaniu zachował czyste konto. Tym razem nie musiał się aż tak napracować jak w spotkaniach z gdańszczanami i Legią Warszawa.
Coraz bardziej gorąco robi się w Gliwicach, bo Piast jest w tej chwili kandydatem numer jeden do spadku. Fatalna postawa od początku rundy wiosennej spowodowała, że klub z Okrzei znalazł się w strefie spadkowej. Nie może to dziwić, skoro nie wygrywa się jedenastu meczów z rzędu!
Odra z koli opuściła ostatnie miejsce tabeli i awansowała na trzynastą pozycję, ale droga do utrzymania jeszcze daleka.
| Zaloguj się: |
Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania oraz blokowania kont osób łamiących regulamin.
najnowsze









