Ekstraklasa
Wiadomosci
Antoni Ptak liczy na przyjazny klimat
Czwartek, 2 września, 14:56
Mówi się że przebudowa dróg dojazdowych przy stadionie Pogoni będzie kosztować blisko 60 milionów złotych, z czego zdecydowaną większość ma pokryć inwestor. Jest pan przygotowany na tak gigantyczny wydatek? - z Antonim Ptakiem rozmawiał Wojciech Parada z "Kuriera Szczecińskiego".- Nie wydaje mi się, że ta kwota jest adekwatna do realiów. Przecież dookoła są dwupasmowe jezdnie. Oczywiście pewne zmiany zostaną poczynione. Kontaktowałem się już w tej sprawie ze specjalistami i zapewnili mnie, że koszty nowych dróg nie będą wcale tak duże.
Może się pojawić jednak problem ze zmianą planu zagospodarowania przestrzennego. Taki proces potrafi się ciągnąć przez dwa lata.
- No to mnie pan zaniepokoił. Według mojego rozeznania nie powinno to trwać dłużej jak trzy, cztery miesiące. Chciałbym już na początku przyszłego roku zacząć inwestycję, która zyski będzie przynosić dopiero po kilku latach. Nie możemy czekać aż tak długo, jak to pan zasugerował.
Inwestycje zamierza pan realizować sam, czy powoła pan grupę kapitałową?
- Jeżeli w Szczecinie są chętni inwestorzy, to ja bardzo chętnie zapraszam. Proszę zrozumieć, że inwestycje w Szczecinie są potrzebne. Znajdą się miejsca pracy, a Pogoń uzyska trwałe fundamenty, które pozwolą jej przetrwać długie lata.
Co konkretnie miałoby powstać wokół stadionu?
- Planuję stworzenie galerii handlowej. Podobne istnieją już pod Łodzią. Codziennie odwiedza je kilka tysięcy ludzi. Znacznie więcej niż działającą w Łodzi galerię ECE. Jest u nas dużo taniej. Chodzi nam o stworzenie małego miasteczka handlowego. Oczywiście powstaną również obiekty rekreacyjne na pewno treningowe boiska piłkarskie, może basen, może korty. To sprawa do dyskusji.
Prezydent Jurczyk oczekuje od spółki, której pan szefuje, planu inwestycyjnego. Czy taki spółka ma już przygotowany?
- Wstępnie tak. Popracujemy jeszcze nad szczegółami i pod koniec tygodnia przedstawimy go prezydentowi. Już wcześniej rozmawiałem z nim na ten temat i byłem tą rozmową trochę rozczarowany. Pan Jurczyk ma bardziej entuzjastyczny stosunek do inwestycji ECE, a to przecież zagraniczny inwestor, który zyski wyprowadzi z miasta i kraju. Nasza spółka natomiast zamierza działać na korzyść klubu piłkarskiego ze Szczecina.
Możliwa jest współpraca pańskiej spółki z ECE?
- Jak najbardziej. Uważam jednak, że lepszym miejscem do inwestycji jest stadion Pogoni niż tereny w centrum miasta. Wówczas firma ECE mogłaby zbudować własną galerię, ale w zamian niech wspomoże klub, lub sfinansuje modernizację stadionu, albo wybuduje czwartą trybunę. Możliwości jest bardzo wiele.
Nie obawia się pan, że pańskie postępowanie może zostać odebrane przez szczecińskich radnych jako szantaż?
- Nie chciałbym, żeby tak pomyśleli. Ja chcę dobra szczecińskiej piłki nożnej, ale muszą tego chcieć inni władze i całe szczecińskie środowisko. Jeżeli naszym wspólnym celem będzie stworzenie podstaw do trwałego funkcjonowania silnego klubu piłkarskiego, to nikt nie pomyśli, że można mieć nieczyste intencje.
Autor: gufio, zródło: Kurier Szczeciński, odsłon: 445
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.