Aktualności

Linki
Godzina 20:41, Środa, 28 czerwca

Wywiad z Mariuszem Mowlikiem.

Wywiad z Mariuszem Mowlikiem.Mariusz Mowlik, który podobnie jak Błażej Telichowski nie doszedł do porozumienia z nowym Lechem Poznań postanowił przenieść się do Dyskobolii Grodzisk. Jak zapewnia nie ma żadnych problemów z aklimatyzacją w nowym otoczeniu. Obrońca nie widzi winy za słaby start na Mundialu tylko u trenera a na mistrza typuje Argentynę...

Zdecydował się pan przenieść z Lecha Poznań do Dyskobolii. Jak się pan czuje w nowym otoczeniu?

– Nie mam żadnych problemów z aklimatyzacją, ponieważ większość kolegów znam z występów na ligowych boiskach i z kadry młodzieżowej, a z Bartkiem Ślusarskim razem graliśmy w Kolejorzu. Na razie wszystko przebiega taj jak należy.

Dlaczego nie doszedł pan do porozumienia z nowym Lechem?

– Od razu muszę zaznaczyć, że sprawy finansowe nie były głównym problemem, jednak nie zamierzam już do tego wracać. Temat został zamknięty i teraz gram w Grodzisku. Dyskobolia złożyła mi konkretną propozycję i zdecydowałem, że tutaj mam większe szanse na występy w pierwszym składzie.

Ale w przyszłym sezonie w Lechu zabraknie Jarosława Bieniuka, Piotra Dziewickiego, Zbigniewa Wójcika i Andersona, czyli podstawowych środkowych obrońców. Nie chciał pan spróbować powalczyć o miejsce w drużynie?

– Myślałem o tym, ale zdecydowałem związać moją przyszłość z Dyskobolią. Co prawda miałem sporo propozycji z kraju i zagranicy, ale oferta z Grodziska była najlepsza. A o brak defensywnych graczy w Lechu bym się nie martwił. Trener Franciszek Smuda na pewno ściągnie do zespołu nowych zawodników.

Myśli pan, że już w pierwszym sezonie nowy Kolejorz będzie walczył o najwyższe cele w lidze?

– Nie wiem, ale szczerze im tego życzę. Lech to mój ukochany klub, w którym spędziłem mnóstwo czasu i zawsze będę wracał do mojej przygody z Kolejorzem z sentymentem.

W takim razie na co stać Dyskobolię w nowych rozgrywkach?

– Drużyna jest w trakcie przebudowy. Mamy wielu bardzo utalentowanych piłkarzy, a klub stara się cały czas o wzmocnienia. Wierzę, że będziemy w stanie zająć o wiele lepsze miejsce niż w poprzednim sezonie. Wiadomo, że prezes Zbigniew Drzymała ma wielkie ambicje i nie zadowoli się miejscem w środku stawki. My myślimy podobnie.

W Lechu nie ukrywał pan, że nie jest ulubieńcem Czesława Michniewicza. Jak wygląda współpraca z Wernerem Liczką?

– Z trenerem Michniewiczem zawsze miałem dobre kontakty, a jedna moja wypowiedź dla telewizji została niepotrzebnie rozdmuchana. Póki co ze szkoleniowcem Dyskobolii moje relacje też są poprawne. Muszę przyznać, że zajęcia u Liczki są bardzo ciężkie i trener ostro daje nam w kość. Miejmy nadzieję, że to przyniesie skutek w trakcie sezonu.

W pierwszym meczu sparingowym z Legią Warszawa wyszedł pan na boisko dopiero po przerwie.

– Dla mnie najważniejsze będzie to, żeby znaleźć się w pierwszym składzie w meczach ligowych. Natomiast do spotkań kontrolnych nie przywiązuję większej wagi. Wiadomo, że jest to czas testowania zawodników.

Kibice piłki nożnej nie żyją jeszcze nowym sezonem Orange Ekstraklasy, ale trwającymi mistrzostwami świata. Rozczarowała pana postawa reprezentacji Polski?

– Na pewno zagraliśmy poniżej oczekiwań. Nadzieje były o wiele większe i wszyscy myśleli o wyjściu z grupy. Nie udało się, ale taki jest sport.

Zaczęła się ogólnonarodowa dyskusja, czy Paweł Janas powinien odejść. Jakie jest pana zdanie?

– Nieudany start na mundialu to nie jest tylko i wyłącznie wina selekcjonera. Wiadomo, że teraz zaczęło się szukanie winnych i najłatwiej jest wskazać na Janasa. Jednak w polskiej piłce wiele rzeczy jest chorych i najpierw trzeba się zastanowić, jak je uzdrowić, a nie zwalać odpowiedzialność na trenera.

Kto zdobędzie mistrzostwo świata na niemieckich boiskach?

– Najlepsze wrażenie pozostawiła Argentyna i ten zespół typuję do gry w wielkim finale. Na razie poniżej oczekiwań spisuje się Brazylia, ale trzeba pamiętać, że ten zespół ma ogromny potencjał. Po cichu liczę też na Anglię, która póki co także rozczarowuje. Jednak w futbolu chodzi o to, żeby wygrywać, a to wychodzi im znakomicie. W walce o półfinał zmierzą się z wykartkowaną Portugalią i mają ogromną szansę na udany rewanż za ćwierćfinał Euro 2004.

Gra którego z obrońców zrobiła na panu największe wrażenie?

– Zawsze bardzo imponowała mi postawa Fabio Cannavaro i nie zawiódł mnie swoją grą. Z bocznych defensorów podoba mi się Philipp Lahm z reprezentacji Niemiec. Świetnie pracuje w obronie, a także znakomicie podłącza się do akcji ofensywnych.

Nasze serwisy:  Dyskobolia Grodzisk

Autor: Urwis, źródło: GAZETA POZNAŃSKA
Odsłon: 404




DODAJ KOMENTARZ
AKTUALNOŚCI


podpis

Przepisz kod z obrazka:



Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.


najnowsze

Niedziela, 2 lipca
Blamaż Lecha w Mołdawii
Brzyski w Koronie
Wirzchowski odchodzi z Wisły
Kolendowicz w ŁKSie
Król w Dyskobolii
Radulović w Legii
Arifović w ŁKS-ie
Powrót Majdana
Grzelak w Portugalii

Piątek, 30 czerwca
Nowi w Groclinie.

Środa, 28 czerwca
Wywiad z Mariuszem Mowlikiem.
Sprawa "Telicha" - Wyrok 4 lipca.

Poniedziałek, 26 czerwca
Błażej Telichowski chce unieważnić kontrakt.
Sparingi Dyskobolii...

Piątek, 23 czerwca
Przedłużają umowy
Zmiany w Arce
Piechna w Moskwie
Nowy bramkarz ŁKSu
Ogromne zainteresowanie Bosackim
Kłos wystawiony na listę transferową
Zmiany w Polonii...

najpopularniejsze
24 h tydzień miesiąc 


  Profesjonalne statystyki odwiedzin   Copyright 2004 Ekstraklasa.Net
 All rights reserved.