Ekstraklasa
Wiadomosci

Przedsezonowa konferencja w Grodzisku.
Czwartek, 27 lipca, 21:57
W środę odbyła się konferencja prasowa dotycząca nadchodzącego sezonu 2006/07, założeń ,planów oraz podsumowania okresu przygotowawczego w Groclinie. Jednym z ważniejszym wątkiem była dementacja plotek jakoby prezes Drzymała miał zamiar zaprzestać finansowania Dyskobolii.Główną sprawą było jednak podsumowanie okresy przygotowawczego i od tego rozpoczął konferencję Werner Liczka - To nie był czas łatwy. Tuż po zakończeniu ubiegłych rozgrywek musieliśmy podjąć z wszystkimi zawodnikami rozmowy na temat renegocjacji kontraktów. Następnie z niektórymi piłkarzami trzeba było się pożegnać. Jak wiadomo, drużyna prezentowała się w ubiegłym sezonie bardzo słabo, więc konieczne były spore zmiany, dlatego szukaliśmy graczy, którzy mogliby uzupełnić, a także wzmocnić zespół. Po pierwszym sparingu w okresie przygotowawczym (0:2 z Legią Warszawa) nie byliśmy optymistami. Kolejne dni i tygodnie przyniosły jednak dużą poprawę gry, ponadto udało się sprawnie przeprowadzić wszystkie kwestie organizacyjne. Kolejne spotkania kontrolne w naszym wykonaniu były już dużo lepsze. Zespół prezentował się dobrze i potrafił stworzyć sporo sytuacji strzeleckich również w meczach z silnymi rywalami, takimi jak Partizan Belgrad czy Trabzonspor.Nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków ze sparingów, bo mają one zupełnie inny wymiar niż mecze mistrzowskie. Jestem jednak przekonany, że czeka nas lepszy sezon niż ubiegły.- mówi Liczka.
Ponadto trener przedstawił wszystkie zmiany jakie zaszły w zespole:
- Niemal pięćdziesiąt procent składu to nowi zawodnicy. W ostatnim spotkaniu sparingowym w pierwszej jedenastce wybiegło siedmiu nowych piłkarzy. Na mecz inaugurujący ligę przeciwko Widzewowi Łódź będzie ich co najmniej pięciu. Mamy nowy zespół, dlatego trudno przewidywać konkretne jego możliwości. Na pewno jednak ta drużyna jest mocniejsza niż Dyskobolia z ubiegłego sezonu, zarówno pod względem fizycznym jak i mentalnym - stwierdził trener Dyskobolii i dodał: - Dziewięciu spośród dziesięciu nowych piłkarzy uważam za uzupełnienia składu, natomiast jeden - Piotr Świerczewski to wzmocnienie. W jego przypadku, poza względami czysto sportowymi, liczymy również na to, że stanie się liderem zespołu i taką osobą, która będzie potrafiła pomóc drużynie w trudnych momentach.
Jak na biznesmana przystało, prezes Groclinu bardzo ostrożnie do wszelkich deklaracji na temat wyników i pozycji jakie zajmie jego drużyna w tym sezonie:
- Moje cele są niezmienne, czyli wygrać każdy kolejny mecz. Nie chcę deklarować konkretnych lokat, jakie powinniśmy zająć, ponieważ wyznaję zasadę, że piłka uczy pokory. Nie powinno się wymądrzać przed sezonem, opowiadać bajek o taktyce, miejscu w tabeli itd. Przed ubiegłym sezonem mówiłem, że wygraliśmy w dobrym stylu 1:0 ostatni sparing z CSKA Sofia i stwierdziłem, że jak będziemy tak grali w lidze, to będziemy w stanie nawiązać walkę ze ścisłą czołówką. Życie pokazało jednak, że to był tylko sparing i trzeba go mierzyć inną miarą niż mecze ligowe. Tym razem również prezentowaliśmy się w sparingach dobrze, ale na pewno nie będę składał żadnych obietnic ani deklaracji.
Bardzo cieszę się przede wszystkim z tego, że gramy teraz lepszą piłkę niż w ubiegłych sezonach. Mamy nowych zawodników, przez to zupełnie inny, nieprzewidywalny styl gry. Poprzednia drużyna była przesadnie ustabilizowana, co doprowadziło wręcz do stagnacji. Nie było wtedy wtedy zapału w zawodnikach, co w konsekwencji zmusiło nas do przewietrzenia składu.
Prezes klubu z Grodziska Wlkp. przedstawił nową politykę kadrową: - Przekonałem się już, że lepszy jest zawodnik mniej doświadczony, nie tak bardzo znany, ale zdrowy, dobrze przygotowany oraz chętny do pracy niż taki, który wprawdzie ma doświadczenie i znane nazwisko, ale nic poza tym. W ubiegłym sezonie bywało tak, że trener wchodził do szatni i natychmiast słyszał od kilku malkontentów, co ich dzisiaj boli i dlaczego nie mogą trenować. Całokształt sytuacji doprowadził do tego, że niektóre w mecze w naszym wykonaniu były żenująco słabe, a reakcja kibiców nie pozostawiała wątpliwości, że zmiany muszą zajść. Przeprowadziliśmy je i w chwili obecnej chyba zmierzamy w dobrym kierunku. Da się wyczuć lepszą atmosferę w zespole, spowodowaną przede wszystkim dobrymi meczami kontrolnymi. Nie mówię tu o wynikach, lecz o stylu i o tym, że pojawiła się nowa jakość w naszej grze.
Na koniec konferencji Zbigniew Drzymała rozwiał wszelkie plotki dotyczące jego domniemanego odejścia z Grodziska Wielkopolskiego:
- Podstawową sprawą nie jest to, czy miasto jest duże czy małe. Najważniejszy jest budżet klubu. Jest wiele klubów, które mają tradycję, są usytuowane w dużych aglomeracjach, ale piłki dobrej tam nie ma, bo nie ma pieniędzy. My w dalszym ciągu będziemy przeznaczać środki na klub i wydaje mi się, że jest to suma wystarczająca nawet na powtórzenie największych sukcesów, jakie już osiągaliśmy tym bardziej, że zainwestowaliśmy już sporo w obiekty i w najbliższych latach możemy skupić się na budowaniu drużyny - stwierdził prezes Dyskobolii i dodał: - Oczywiste jest, że w Grodzisku Wlkp. nigdy nie będzie ilości kibiców na miarę Poznania czy np. Krakowa. Dlatego stadion jest odpowiednio mniejszy, wielu ludziom się podoba, a niektórzy nam zazdroszczą. Jeśli piłkarze dobrze grają, to tutaj też przychodzą kibice i jest bardzo fajna atmosfera. Nie raz już zresztą bywało, że na nasze mecze brakowało biletów. Myślę, że jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, to jeszcze przez wiele lat będziemy mogli zapraszać do Grodziska na I-ligowe mecze fanów piłki nożnej i dziennikarzy.
zapis konferencji : www.sportowefakty.pl
Autor: Urwis, zródło: sportowe fakty, odsłon: 746
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.