Ekstraklasa
Wydarzenia
Beenhakker: - Nie mamy żadnych problemów
Sobota, 2 września, 12:04
Znam już skład na mecz z Finlandią, ale ogłoszę go w sobotę. Najważniejsze, że wszyscy są zdrowi - powiedział na kilkanaście godzin przed pierwszym eliminacyjnym meczu reprezentacji Polski do Mistrzostw Europy jej nowy trener Leo Beenhakker. To będzie pierwszy poważny sprawdzian tego szkoleniowca. - Wiem o co gramy, wiem jakie są oczekiwania. Jestem dobrej myśli. Piłkarze są zdrowi, ja jestem zdrowy, nie mamy żadnych problemów - mówi Holender.Napięcie rośnie, ale piłka nożna to moje życie, więc z niecierpliwością czekam na każdy mecz - dodał Beenhakker.
Polscy piłkarze w piątek zapoznali się z murawą stadionu im. Zdzisława Krzyszkowiaka. Zajęcia, które po 15 minutach zostały utajnione, trwały zaskakująco długo jak na dzień poprzedzający mecz. Piłkarze ćwiczyli ponad półtorej godziny, a Maciej Żurawski jeszcze dłużej, gdyż na zakończenie treningu doskonalił
wykonywanie rzutów karnych. W treningu wzięli udział wszyscy zawodnicy, którzy od poniedziałku trenowali na zgrupowaniu we Wronkach. - Nikt nie narzeka na zdrowie. Wszyscy są do dyspozycji selekcjonera - poinformował lekarz reprezentacji Jerzy Grzywocz.
Beenhakker przyznał, że zna już skład, w jakim polski zespół rozpocznie mecz. - Piłkarze są domyślni i spostrzegawczy, więc też pewnie przewidują, kto z nich zagra. Ale jutro dowiedzą się o tym oficjalnie - dodał szkoleniowiec.
Holender chwalił murawę bydgoskiego obiektu. - Byłem tu kilka tygodni temu i było dość twardo, ale teraz jest w porządku. Cieszę się, że zagramy przed polskimi kibicami. Liczę na ich doping. Wiem, że stadion nie jest typowo piłkarski i najbardziej nowoczesny, ale w 24 godziny nie postawimy w Bydgoszczy obiektu na miarę 21. wieku. Futbol to nasz zawód, więc nie jesteśmy tu by narzekać, ale aby pokonać Finlandię i dobrze rozpocząć eliminacje - zakończył Leo Beenhakker.
Przed Polakami trenowali Finowie, którzy do Bydgoszczy przylecieli w piątek w południe. Angielski szkoleniowiec Roy Hodgson przywiózł do Polski wszystkich najlepszych fińskich piłkarzy i nie ukrywa, że w sobotnim meczu zadowoli go remis. - Solidnie trenowaliśmy przez ostatni tydzień i jesteśmy gotowi do rozpoczęcia eliminacji. Czeka nas trudny mecz, ale jesteśmy dobrej myśli - przyznał 59-letni Anglik.
Dyplomatycznie o polskiej drużynie wypowiadali się najbardziej znani fińscy piłkarze. - Nie boimy się Polaków, ale mamy dla nich wiele respektu. Słabe drużyny przecież nie grają na mistrzostwach świata - powiedział pomocnik Jari Litmanen, który ma w dorobku występy w Ajaksie Amsterdam i Barcelonie. - Oglądaliśmy fragmenty meczów polskiej drużyny i sporo o niej wiemy. O jej sile nie stanowią poszczególni piłkarze, ale zgrany kolektyw. Skład niewiele się zmienił nawet po nieudanym występie w mistrzostwach świata. Nowy jest tylko trener, za to bardzo znany i ceniony - podkreślił klubowy kolega Jerzego Dudka z Liverpoolu Sami Hyypia.
Sobotni mecz będzie 28. spotkaniem obu reprezentacji. Statystyka wyraźnie przemawia na korzyść polskich piłkarzy, którzy wygrali 19 z dotychczasowych 27 meczów i tylko dwa razy schodzili z boiska pokonani.
Bydgoszcz starannie przygotowała się do sobotniego meczu, gdyż będzie to najważniejsze piłkarskie wydarzenie w historii tego miasta. Po raz ostatni drużyna narodowa gościła tam w kwietniu 2004 roku, remisując w towarzyskim spotkaniu z Irlandią 0:0, jednak meczu o punkty MŚ czy ME do tej pory w mieście nad Brdą nie rozgrywano.
Na stadionie, na którym na co dzień gra lider drugiej ligi - Zawisza, wydłużono boisko, poprawiono stan murawy oraz odnowiono i powiększono szatnie dla zawodników. Na trybunach zasiądzie ok. 17 tysięcy widzów, a bramy obiektu zostaną otwarte trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
W Bydgoszczy polska reprezentacja rozpocznie najdłuższe eliminacje w historii. W grupie A rywalizować będzie bowiem aż osiem zespołów i każdy z nich rozegra po 14 meczów. Jesienią tego roku Polaków, oprócz spotkania z Finlandią, czekają jeszcze dwa mecze w kraju - z Serbią (Warszawa), Portugalią (Chorzów) oraz wyjazdy do Kazachstanu i Belgii (pozostali rywale to Armenia i Azerbejdżan). Kwalifikacje zakończą się 21 listopada przyszłego roku, a po rozegraniu 56 meczów awans do turnieju finałowego Euro-2008 na boiskach Austrii i Szwajcarii wywalczą dwie najlepsze drużyny.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: michal, odsłon: 423
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
