Ekstraklasa
Wiadomosci

Kłos myśli o ŁKS
Środa, 20 grudnia, 11:52
- Jestem w pełni sił i stać mnie na walkę o miejsce w wyjściowym składzie ŁKS - mówi Tomasz Kłos. Do końca tygodnia zadecyduje, czy wróci do klubu z al. Unii. Tomasz Kłos pożegnał się z ŁKS latem 1998 po zdobyciu tytułu mistrza Polski.Od tamtej pory występował we francuskim AJ Auxerre, niemieckich FC Kaiserslautern i FC Koeln, a ostatnio w Wiśle Kraków. W ekstraklasie rozegrał 161 spotkań, w których zdobył 25 goli. W marcu skończy 34 lata.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza): Będzie Pan wiosną występować w ŁKS?
Tomasz Kłos: Jeszcze nie jestem zdecydowany. Myślę o propozycji prezesa Daniela Goszczyńskiego, ale wiem, że spółka ma określone możliwości finansowe, dlatego w tej chwili nie chcę spekulować. Po prostu cierpliwie czekam. Znam dobrze trenera Marka Chojnackiego i wiem, że on widzi mnie w zespole. ŁKS to wciąż markowa drużyna, a po powrocie do ekstraklasy spisuje się bardzo dobrze.
Podobno ma Pan też atrakcyjne oferty z Cracovii, a nawet z Anglii.
Coś rzeczywiście jest na rzeczy, ale na razie nie chcę zdradzać swoich planów. Muszę wszystko przemyśleć, bo w moim wieku nie można pozwolić sobie na nieprzemyślane decyzje. Porozumienie z panem Goszczyńskim jest bliskie. Nie sądzę też, bym mógł nie trafić do ŁKS z powodów finansowych.
Kiedy podejmie Pan ostateczną decyzję?
Wzór kontraktu przeglądają prawnicy. Mam nadzieję, do końca tygodnia wszystko się wyjaśni.
W ŁKS będzie Pan miał silną konkurencję, bo w kadrze jest czterech stoperów: Tomasz Hajto, Zdzisław Leszczyński, Tarik Cerić i Robert Sierant...
Myślę, że jest to wyłącznie powód do radości dla trenera. Każdy szkoleniowiec chciałby mieć taką rywalizację na każdej pozycji. To powinno mieć pozytywny wpływ na cały zespół. A ja rywalizacji się nie boję.
Przez ostatnie pół roku praktycznie nie grał Pan. Dlaczego?
Bo latem doznałem kontuzji. Ale już jestem w pełni sił i stać mnie na walkę o miejsce w wyjściowym składzie ŁKS. Ale o mojej grze w tym klubie będę się wypowiadał dopiero po podpisaniu kontraktu.
Autor: michal, zródło: Gazeta Wyborcza, odsłon: 1105
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
