Ekstraklasa
Wydarzenia

TPSA grozi odejściem
Niedziela, 25 lutego, 23:11
Sponsor piłkarskiej reprezentacji Polski i Orange Ekstraklasy - firma TP SA - jest zaniepokojony aferą korupcyjną i grozi wycofaniem się z finansowania futbolu. O swoim stanowisku TP SA poinformowała w piątek w specjalnym piśmie skierowanym do Tomasza Lipca. - Potwierdzam tylko, że prezes Maciej Witucki przesłał list do pana ministra sportu, ale jego treść jest tajemnicą - twierdzi Piotr Kostrzewski, szef biura prasowego TP SA.W liście czytamy w nim m.in.: "Z wielkim niepokojem obserwujemy rozwój wypadków i sytuację wokół polskiej piłki w ostatnim czasie. Wydarzenia te absolutnie nie sprzyjają budowaniu pozytywnego wizerunku piłki nożnej. Afera korupcyjna rzuca cień na całe środowisko piłkarskie, a także podmioty z nim współpracujące. Skuteczność w jej zwalczaniu jest więc dla nas absolutnym priorytetem. (...). Liczymy na szybki wybór nowych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej i będziemy bacznie przyglądać się skuteczności działania, szczególnie w zakresie realnego zwalczania korupcji w polskiej piłce. Liczymy na determinację w działaniach zmierzających do szybkiego unormowania sytuacji. Jest to wręcz warunkiem koniecznym dla naszego dalszego aktywnego zaangażowania w sponsorowanie polskiego futbolu".
List skierowany jest także do wiadomości kuratora PZPN Marcina Wojcieszaka oraz zawieszonego prezesa Michała Listkiewicza.
- Wiem, że taki list miał powstać, ale go nie widziałem. W przyszłym tygodniu będę chciał się spotkać z panem prezesem Wituckim, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości. TP SA przekazuje naprawdę bardzo duże pieniądze na futbol i jest wiarygodnym sponsorem - mówi kurator Marcin Wojcieszak.
Telekomunikacja Polska jest głównym sponsorem reprezentacji i zgodnie z umową na lata 2006-08 przekaże ponad 8 mln zł. Z kolei firma Orange - należąca do TP SA - jest sponsorem rozgrywek pierwszoligowych.
- Skontaktowałem się z prezesem Wituckim - mówi Ryszard Czarnecki, kandydat na prezesa PZPN. - Stwierdziłem, że rozumiem jego zdenerwowanie, ale apelowałem o cierpliwość, przekonując, że proces naprawy się zaczął. Przypomniałem też, że związek siatkarski miał podobne problemy, a niedługo potem siatkarze zostali wicemistrzami świata.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: michal, odsłon: 1365
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
