Ekstraklasa
Wydarzenia
Wisła: Lista chorych, Madej "pod lupą"
Czwartek, 7 października, 20:57

Arkadiusz Głowacki leczy się w Grodzisku Wielkopolski, Mariusz Kukiełka w Warszawie. Damian Gorawski zamyka okna w kawiarence klubowej w obawie przed przeciągiem, Marek Zieńczuk nie jedzie na zgrupowanie drugiej reprezentacji Polski, a Tomasz Dawidowski liczy, że uda mu się zagrać jeszcze jesienią.
"Głowa" w Grodzisku leczy mięsień dwugłowy, który został uszkodzony podczas wyjazdowego meczu z Dinamem. W siedzibie Groclinu korzysta z aparatury, która leczy uraz za pomocą mikroprądów. Podobne zabiegi w Warszawie od poniedziałku przechodzi Mariusz Kukielka, który ma kłopoty z achillesem.
Jak już pisaliśmy w dzisiejszym treningu wziął już udział Damian Gorawski, jednak po zajęciach czuł się mocno osłabiony. Zapalenie zatok trzyma go już od meczu w Lubinie. - W grudniu poddam się zabiegom wycięcia polipów nosa - zapowiada "Gora", który liczy, że zabieg pozbędzie go problemów z drogami oddechowymi.
Damian obiad jadł w towarzystwie Tomasza Dawidowskiego, który dziś już zaczął kopać piłkę. - Po treningu mnie nie boli. Najgorzej jest na drugi dzień, gdy kolano puchnie i zbiera się płyn - Problem w tym, że nie do końca wiadomo dlaczego tak jest. Napewno doktorzy Zając i Urban łamią sobie głowy nad moim kolanem. - To najdłuższa taka przerwa w mojej dotychczasowej grze w piłkę. Ostatnio we Wronkach miałem problemy z pachwinami, ale to nie były długie przerwy - raz grałem, raz odpoczywałem. Od maja minęły już ponad cztery miesiące.- komentuje "Dawid", który cały czas liczy, że na powrót na boisko nie będzie musiał czekać do wiosny. Tomasz Dawidowski od pięciu miesięcy nie gra w piłkę i frustracja powoli daje się we znaki. - Mam już dośc rowerka, biegania i ćwiczeń symetrycznych. Dawidowski krąży po obiektach Wisły niczym duch. W budynku klubowym spędza więcej czasu niż zdrowi piłkarze. Nie rzadko trenuje dwa razy dziennie. Myślę, że w ciągu tygodnia, czy dwóch to wszystko musi się wyjaśnić, czekam już tak długo - opowiada "Dawid". W przyszłym tygodniu dynamiczny napastnik wyjedzie na badania do Freiburga.
Historia choroby to historia nieudanej, jak narazie, walki na boisko. - Pierwszą operację miałem w maju w Poznaniu - operował mnie lekarz Amiki, Piątek. Wszystko wydawało się w porządku, kolano nie puchło. Po czterech tygodniach już się ruszałem, a do Wisły przyjechałem parę dni wcześniej, by się przygotować trochę lepiej. Ćwiczyłem z Trytkiem i wszystko wydawało się OK - przypomina Dawidowski. - Po dwóch treningach z drużyną kolano znów zaczęło boleć i okazało się, że pękła łękotka. Wtedy wyjechałem na operację do dr Frassa. Po niej kolano zaczęło puchnąć.
- Na razie nie myślę o graniu - najważniejsze jest zdrowie. Jak będę zdrowy - wszystko będzie w porządku - dodaje "Dawid", który ostatnie niepowodzenia Wisły widział okiem kibica. - Nie uważam, że jest bardzo źle. Ostatnie, ważne mecze nam nie wyszły. Wciąż jednak uważam, że Wisła to bardzo dobry klub - świetni piłkarze, świetni działacze, najlepszy trener w Polsce. Nie zgadzam się z "Przeglądem Sportowym", że na 20 transferów 16 nieudanych. Chyba jest raczej na odwrót o czym świadczą osiągnięcia z ostatnich lat.
Po przypadku z Tomaszem Dawidowski, sztab szkoleniowy Wisły bardzo uważnie przygląda się kandydatom do gry w Wiśle. Tym razem nawet dwa dni nie wystarczyły, by podjąć ostateczną decyzję na temat stanu zdrowia pomocnika Lecha Łukasza Madeja.
- Jest jeden mały problem - powiedział nam dziś pan Łukasz. - Umówiliśmy się, że poczekamy do końca rundy, by zobaczyć, czy nie jest to zbyt poważna sprawa.
Łukasz już uzgodnił warunki kontraktu indywidualnego z Wisłą. Jeśli nie pojawią się żadne problemy, zimą zostanie zawodnikiem "Białej Gwiazdy".
Z niewyraźną miną budynek klubowy opuszczał Marek Zieńczuk. - Cały czas mnie boli w kolanie pod rzepką. Nie trenuję już cztery dni i trudno teraz ocenić kiedy wrócę do gry - martwi się pan Marek (uraz jest wynikiem starcia z Krzysztofem Radwańskim w pierwszej połowie meczu z Cracovią). Z powodu kontuzji "Zieniek" nie pojedzie na zgrupowanie drugiej reprezentacji Polski, która w poniedziałek zmierzy się z drugą drużyną Niemiec (Wisła wysłała już w tej sprawie odpowiednie pismo).
źródło: wislakrakow.com, dodał: Julo, odsłon: 422
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
