Ekstraklasa
Wiadomosci
Chovanec w Warszawie
Piątek, 8 października, 12:04
Jozef Chovanec przyjechał w czwartek do Warszawy i rozmawiał z prezesem Legii Piotrem Zygo. W piątek powinien zostać przedstawiony drużynie.Jeszcze wczoraj rano czeski szkoleniowiec był w Pradze. W środę pozałatwiał wszystkie sprawy w Pribramie (z tamtejszego klubu do Legii przyszedł twórca jej sukcesów końca lat 60. i początku 70. Jaroslav Vejvoda) i ruszył do Polski. O tym, że przekroczył granicę, świadczył komunikat w jego telefonie komórkowym "abonent czasowo niedostępny". Do tej pory można było usłyszeć melodię "I feel good". Odkąd pojawiły się pierwsze sygnały o zainteresowaniu Legii, przestał odbierać telefony.
Wczoraj wieczorem spotkał się w Warszawie z prezesem Zygo. Panowie finalizowali negocjacje, a nie były łatwe, bo zatrudnienie takiego trenera "z nazwiskiem" to dla Legii spory ciężar finansowy. Chovanec, o ile nastąpiło ostateczne porozumienie, powinien zarabiać ok. 30 tys. euro miesięcznie (ponad pięć razy więcej niż jego poprzednik Dariusz Kubicki). Niewykluczone, że dobierze sobie współpracownika rodaka. Ale nie jest to raczej warunek niezbędny. Dragomir Okuka miał polskich asystentów, choć tu nie należy wyciągać wniosków, bo przecież pracował u innych właścicieli klubu, w kompletnie innych warunkach. Na pewno nowemu trenerowi będzie pomagać Jacek Zieliński, który po powrocie na boisko po kontuzji zostanie grającym asystentem. Nie wiadomo, co w klubie miałby robić Krzysztof Gawara, ale podobno powinno i dla niego znaleźć się miejsce. Podobnie jak dla Lucjana Brychczego.
Chovanec będzie w Legii pełnić także obowiązki dyrektora sportowego. To znaczy ma odpowiadać za politykę transferową (co marzyło się Kubickiemu). Dlatego w środę podziękowano za pracę dotychczasowemu dyrektorowi Januszowi Olędzkiemu. W ITI zastanawiają się, czy przedłużyć umowę z "konsultantem do spraw sportowych" Edwardem Sochą, który załatwiał większość letnich - w przekonaniu większości - niezbyt udanych transferów. Decyzja powinna zapaść w przyszłym tygodniu. Socha albo dostanie za zadanie wyszukiwanie talentów, albo jemu też się podziękuje.
Można iść o zakład, że po zatrudnieniu Chovanca do Legii zimą trafi jakiś czeski zawodnik. Jak przy Łazienkowskiej trenował Okuka, sprowadzał Serbów i choć zdarzały się niewypały, to zdarzyły się także pozytywy. O Stanko Svitlicy nadal tutaj się wspomina, a brak Aleksandara Vukovicia w linii środkowej jest aż nadto widoczny.
To, czy Chovanec rzeczywiście od dziś obejmie Legię, dopiero się okaże (ITI miało listę nazwisk, wszystkich dokładnie prześwietlano). Rozmowy są tajne. Choć skoro nazwisko głównego kandydata na następcę Kubickiego jest znane, to chyba nie ma ku temu powodu.
Jozef Chovanec
Urodzony 3 lipca 1960 r. w Kochovcach na Słowacji. Piłkarską karierę zaczynał w Kochovcach i Gumarnych Puchov, skąd przeszedł do Sparty Praga. Grał w niej przez dwa sezony w latach 1978-79. Później do roku 1981 był zawodnikiem RH Cheb, a następnie wrócił do Sparty i był w niej do roku 1989. Zdobywał z nią tytuły, był jej kapitanem. W latach 1989-91 jako obrońca PSV Eindhoven zaliczył też mistrzostwo Holandii. W sumie w I lidze rozegrał 382 mecze i strzelił 59 goli, co jak na obrońcę jest wielkim osiągnięciem. Rozegrał też 52 mecze w reprezentacji Czechosłowacji (4 gole). Był jej kapitanem na mistrzostwach świata we Włoszech w 1990 r., gdy zespół dotarł do ćwierćfinału. W roku 1986 wybrano go na piłkarza roku w CSRS.
Podobny zaszczyt spotkał go 12 lat później, tyle że jako trenera. Do zawodu startował jako trener Sparty, do której wrócił na zakończenie kariery piłkarskiej i z którą wywalczył mistrzostwo Czech (1996). W roku 1998 przejął reprezentację ówczesnych wicemistrzów Europy i na dzień dobry wygrał dziesięć kolejnych spotkań. Na ME w Holandii w 2000 r. Czesi nie wyszli z grupy, ale mieli bardzo silnych rywali - przegrali z Holandią i Francją, a pokonali Duńczyków. Niepowodzeniem zakończyły się eliminacje do ME w Korei i Japonii. Czesi w grupie ustąpili miejsca Duńczykom, a w barażach dali się dwukrotnie pokonać Belgom. Chovanec zrezygnował z posady selekcjonera.
Od trzech lat nie pracował jako trener, jest zatrudniony w Marili Pribram w charakterze dyrektora sportowego. Jest żonaty - ma dwójkę dzieci (syna i córkę). Po rozpadzie Czechosłowacji przyjął obywatelstwo czeskie.
Autor: Piotr Lipka , zródło: Gazeta Wyborcza , odsłon: 481
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.