Ekstraklasa
Wydarzenia

Paweł Brożek: "Ema" został ukarany
Niedziela, 2 września, 10:29
Paweł Brożek zdobywając dziś kolejne bramki potwierdził, że będzie jednym z faworytów do zdobycia tytułu króla strzelców w tym sezonie. Dzięki znakomitemu podaniu Mariusz Pawełka napastnik "Białej Gwiazdy" już w 12 minucie wpisał się na listę strzelców.- Nie słyszałem w tej sytuacji, aby "Ema" krzyknął, że wybiega do piłki. Wydaje mi się, że błąd popełnił wtedy obrońca, bo miał zagrać piłkę tylko głową i byłoby po sprawie. Oni we dwóch stanęli i ja wykorzystałem ich błąd.
Czy nie żal wam dziś było Emiliana Dolhy?
- Nie, my graliśmy żeby wygrać. Nie patrzymy na to, że "Ema" grał z nami kilka miesięcy temu. Takie jest życie piłkarza. Wybrał Lecha i myślę, że można powiedzieć, że został za to ukarany.
Dlaczego w drugiej połowie nie zagraliście już tak skutecznie?
- Przespaliśmy początek drugiej połowy, kiedy oddaliśmy inicjatywę Lechowi. To nie może nam się przytrafić. Czerwona kartka Darka trochę nas podrażniła i od tego momentu w sumie już kontrolowaliśmy spotkanie grając nawet w dziesiątkę. Chcieliśmy nie stracić kontaktu z Legią i to nam się udało.
W drugiej połowie miałeś sytuacje do zdobycia kolejnych bramek.
- Można powiedzieć, że w sytuacji gdzie minąłem obrońcę i bramkarza, mając jedynie przed sobą pustą bramkę zlekceważyłem okazję. Przy drugiej można powiedzieć, że Kotorowski potwierdził, że jest dobrym bramkarzem.
Czy masz sposób na defensywę Lecha? Dużo bramek strzelasz temu zespołowi.
- Ogólne to Wisła dzisiaj bardzo dobrze zagrała, stwarzaliśmy sytuacje. W pierwszej połowie było ich bardzo dużo, a ja wykorzystałem dwie. Tak się zdarzyło, że u nas na Reymonta Lechowi często strzelam bramki.
Jeżeli nadal będziesz tak skuteczny, to może się okazać, że twój dorobek będzie na koniec sezonu wynosił ponad 30 bramek.
- O, to może pobiję Reymana (śmiech). Oczywiście żartuję. Na razie forma strzelecka jest i oby tak dalej.
Czy nie martwi jednak fakt, że to Legia nadal jest liderem?
- Troszeczkę tak, ale my patrzymy na siebie. To jest początek sezonu. Może w rundzie wiosennej będziemy inaczej na to patrzeć. Chcemy wygrywać i zdobywać punkty. Legia też kiedyś je zgubi.
Ja czułeś się po chorobie?
- Czułem się słabiej niż w poprzednich meczach. Jeszcze odczuwam to przeziębienie
źródło: wislakrakow.com, dodał: KOGUT, odsłon: 475
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
